Krakowskie spacery - krakowskie Malediwy

Krakowskie spacery - krakowskie Malediwy



Pozostając w tematyce polskich Malediwów, przeniesiemy się teraz do Krakowa gdzie również mamy sztuczny staw, hucznie okrzyknięty krakowskimi Malediwami czy Zanzibarem. Co myślę na ten temat pisałam już na IG oraz w poprzednim wpisie o Jaworznie. I znowu czy nie można tego miejsca reklamować w taki na przykład sposób: nowo otwarty staw ze wspaniałym widokiem na Tauron Arenę, usytuowany w jednym z piękniejszych krakowskich parków. Wiem, że za opis trochę za długi ale specjalistą od reklamy to ja nie jestem ;) Dobra koniec mojego zrzędzenia, czas na spacer lub bieg. 

Park Gródek w Jaworznie

Park Gródek w Jaworznie



Przyjazd w to miejsce zajął mi chyba rok... Piszę chyba bo nie chce się więcej pogrążać, mieszkając od tego miejsca nie całe 30 km. Mam tu bliżej a domu rodzinnego niż do Krakowa. Na szczęście liczy się efekt końcowy czyli w końcu odwiedzenie tych naszych polskich Malediwów. Jakby ktoś nie wiedział, to w Krakowie też już są krakowskie Malediwy. Ja dzisiaj zapraszam po prostu do polskiego Jaworzna a dokładniej do Parku Gródek.

IV Bieg przez Paryż

IV Bieg przez Paryż

Fot. Dawid Mazur


Bieganie w Paryżu to sama przyjemność, prawda? Wieża Eiffla, tłumy ludzi znajdujących się pod nią, Pola Elizejskie, Luwr, Katedra Notre-Dame, Sekwana, plac Vendome.... Można by tak jeszcze długo wymieniać, prawda? Ale zaraz, zaraz to nie ten Paryż, znowu mi się wszystko pomyliło. Mój Paryż jest o wiele fajniejszy bo znajduje się tylko 7 km od mojego domu rodzinnego a tak rzadko tam bywam, że musiałam włączyć sobie nawigacje aby na pewno dojechać do celu. Do celu dojechałam. Nawet dwa razy i oto moje wrażenia.

Staw Wroński w Tenczynku

Staw Wroński w Tenczynku




Zalew Wroński to takie moje mityczne miejsce z dzieciństwa. Jeśli ktoś z Was czytał moją wycieczkę po okolicy to tłumaczyć nie muszę o co chodzi ;) Link do wpisu macie na samym dole. Zobaczycie również jak akwen wyglądał po osuszeniu. Obecnie nad Zalewem rzadne straszne rzeczy się nie dzieją, więc można tam spokojnie udać się na wycieczkę. Ja tam lubię przebywć z tego względu, że jeszcze nigdy nie spotkałam tam tłumów.
Makaron obfitości

Makaron obfitości



Dlaczego obfitości? Ponieważ jest tutaj dużo składników i jakoś muszę przykuć Twoja uwagę. Mam ostatnio takie smaki, że hej! Jakby ktoś się zastanawiał to w ciąży nie jestem :) Naszło mnie na marchewkę i ostatnio wszędzie ją dodaje. Oczywiście ciasto marchewkowe też zrobiłam :D Przechodzimy do przepisu.

Krakowskie spacery - Zalew Zesławice

Krakowskie spacery - Zalew Zesławice

Jeśli szukacie alternatywy dla zatłoczonego Stawu Nowohuckiego albo Przylasku Rusieckiego, to dobrze trafiliście. Tu jest nadal bardzo spokojnie, zapewne dlatego, że nie ma tutaj infrastruktury turystycznej czyli wyremontowanych chodników, ławek, pergoli z kwiatami, ładnie skoszonej trawy, placy zabaw dla dzieci czy gastronomii. Jedzenie i picie trzeba przywieźć sobie samemu, wziąć kocyk na którym można usiąść i zjeść, w międzyczasie zrobisz siusiu w krzaczkach a na koniec weźmiesz wszystkie śmieci ze sobą i wrócisz do domu. Zatem co to takiego ten Zalew Zesławice.

Copyright © MamaBiegaczka , Blogger