Przejdź do głównej zawartości

Krakersowy przekładaniec



Korzystacie z Pinterest, czerpiecie stamtąd pomysły? Ja boję się tam wchodzić... pokazują takie dania, wypieki, ciasta, ciasteczka, że ślinka sama cieknie. Chyle czoła przed tymi pomysłami i wykonaniem. Dziś chciałabym Wam pokazać pyszne ciasto bez pieczenia. Jest niesamowicie dobre, zmieniłam tylko jedną rzecz, polewę. Zrobiłam ją z kakao. Przekładaniec krakersowy jest chrupiący, karmel rozpuszcza się w ustach a jego słodycz neutralizuje mocno czekoladowa polewa. Wszystkie smaki idealnie się ze sobą komponują.

Tutaj znajdziecie link do całej receptury. Ja podam tylko przepis na polewę. 

Polewa czekoladowa.
Składniki:
- 100 g masła
- 80 g cukru pudru
- 3,4 łyżeczki kakao
Opcjonalnie: mleko, mąka pszenna
Ważne: polewa nie może być zbyt słodka, możecie również roztopić gorzką czekoladę.

Przygotowanie:
Na małym ogniu roztapiamy masło, dodajemy cukier puder i kakao. Wszystko razem mieszkamy do połączenia składników. Uważamy aby nie zagotować polewy. Jeśli polewa wychodzi za gęsta dodajemy odrobinę mleka. Jeśli jest zbyt wodnista dodaj odrobinę mąki pszennej, powinna pomóc. 

Ciasto jest po prostu wyśmienite, robię je drugą sobotę z rzędu. Mojemu partnerowi tak smakuje, że gotów jest biec do sklepu po składniki. Na razie jest to pierwsze danie jakie wypróbowałam ze strony Pinterest, nie mogę doczekać się innych pomysłów.
Ciasto szczególnie mogę polecić osobom, które twierdzą, że nie umieją piec, cukierniczy talent jest tutaj zbędny. Potrzebna nam będzie tylko/aż cierpliwość w mieszaniu mleka skondensowanego aby nie przypaliło się.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy bieganie jest obciachowe?

Tak sobie czytam co piszecie w internetach i odnoszę wrażenie, że zamiast cieszyć się bieganiem to wpadacie w dołek. Należę do kilku grup biegowych, czytam komentarze i posty innych osób w różnych miejscach, rozmawiam z ludźmi na zawodach i odnoszę często wrażenie, że prawie przepraszacie za to, że zrobiliście wolny trening albo przebiegliście "tylko' 3 km. Takich wpisów przepraszających jest mnóstwo. Czego jeszcze się wstydzicie? Czytajcie dalej.

Co się zmienia po ślubie?

Minął pierwszy miesiąc naszego wspónego oficjalnego związku. Och ach, można by napisać ale nie napiszę. Ja dziś nie zupełnie o pożyciu małżeńskim chciałam napisać. Naszła mnie taka reflekacja o gościach weselnych.

Nie daj się zimie - biegaj!

Niby prosty post a ja już trzeci raz piszę wstęp. Mam problem z tytułem i dokładnym zdefiniowaniem przeze mnie słowa "zima". Od kilku lat pory roku, z tymi kalendarzowymi mają coraz mniej wspólnego. Zima nie kojarzy się już z wielkimi mrozami i śniegiem, bardziej za tęsknotą za białym puchem. Zajmijmy się zatem bieganiem w niskich temperaturach, powiedzmy poniżej 0 st bo właśnie tej temperatury ludzie boją się najbardziej. A ja napiszę Wam, że groźniejszy jest lód niż - 10 st. I takim oto wstępem zapraszam do czytania dalej.