Przejdź do głównej zawartości

Muffinki z bananami, żurawiną i kruszonką


Zapewne każda kobieta chociaż raz w życiu zadała jedno z tych pytań: co chcesz na obiad? jakie upiec ciasto? Ja dziś dostałam taką odpowiedź: to ja chce takie z kremem bananowym w jakimś kruchym cieście, może być w formie babeczek albo ciasteczek. Bitej śmietany nie miałam w domu, do sklepu nie bardzo chciało mi się iść, więc typowy krem odpadał. Długo myślałam co zrobić aż natchnęło mnie jedno słowo: babeczka czyli muffinka. Dodam więcej, muffinki z bananami i kruszonką. Będzie coś chrupać, będą kremowe banany i pyszne ciasto. Do dzieła!
Składniki: (około 15 babeczek)
- 400 g mąki pszennej
-100 ml mleka
- 100 ml maślanki (opcjonalnie, nie zawsze ją dodaje)
- 50 g masła
- 70 g cukru
- 2 jajka 
- 2 banany
- garść żurawiny
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- odrobina soli

Kruszonka: (składniki podaję na oko, gdyż kruszonkę miałam już zamrożoną i nie pamiętam dokładnie proporcji)
- 2 łyżki płatków owsianych (płatki nadają prawdziwej chrupkości)
- 4 łyżki mąki pszennej
- 2 łyżki masła
- 2 łyżki cukru

Przygotowanie:
Najpierw przygotuj sobie formę na babeczki i pokrój banany w talarki.
Potem proponuję zrobić kruszonkę. W małym rondelku roztop masło i wsyp suche składniki. Wszystko wymieszaj do połączenia składników. Kruszonka nie może być zbyt sucha ani zbyt wodnista. Jeśli będzie za sucha dodaj odrobinę masła, jeśli za rzadka dodaj mąki albo płatków.

Ciasto:
Roztapiamy masło i czekamy jak ostygnie. Wlewamy je do miski razem z mokrymi składnikami (mleko, maślanka, roztrzepane jajka). Wszystko mieszamy do połączenia składników. 
Następnie wsypujemy suche składniki, czyli mąkę, proszek do pieczenia i sól. Wszystko mieszamy rózgą do połączenia składników.
Wlewamy do każdej foremki około 2 łyżki masy. Dodajemy do każdej pokrojone banany a do kilku również żurawinę. Uzupełniamy resztą masy. Posypujemy kruszonką i żurawiną. Pieczemy około 20 minut w 200 st., góra/dół. Uważamy aby ich nie przypalić, można zmniejszyć również temperaturę i wydłużyć czas pieczenia.


Bardzo lubię muffinki, chyba najczęściej je robię. Są proste i szybkie w wykonaniu. Można dowolnie eksperymentować ze smakami i dodatkami. Zawsze wychodzą, nie musicie się martwić, że nie wyrosną lub zrobi się zakalec. Dobre do kawy i na spotkanie z przyjaciółką. Też je lubicie?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy bieganie jest obciachowe?

Tak sobie czytam co piszecie w internetach i odnoszę wrażenie, że zamiast cieszyć się bieganiem to wpadacie w dołek. Należę do kilku grup biegowych, czytam komentarze i posty innych osób w różnych miejscach, rozmawiam z ludźmi na zawodach i odnoszę często wrażenie, że prawie przepraszacie za to, że zrobiliście wolny trening albo przebiegliście "tylko' 3 km. Takich wpisów przepraszających jest mnóstwo. Czego jeszcze się wstydzicie? Czytajcie dalej.

Co się zmienia po ślubie?

Minął pierwszy miesiąc naszego wspónego oficjalnego związku. Och ach, można by napisać ale nie napiszę. Ja dziś nie zupełnie o pożyciu małżeńskim chciałam napisać. Naszła mnie taka reflekacja o gościach weselnych.

Nie daj się zimie - biegaj!

Niby prosty post a ja już trzeci raz piszę wstęp. Mam problem z tytułem i dokładnym zdefiniowaniem przeze mnie słowa "zima". Od kilku lat pory roku, z tymi kalendarzowymi mają coraz mniej wspólnego. Zima nie kojarzy się już z wielkimi mrozami i śniegiem, bardziej za tęsknotą za białym puchem. Zajmijmy się zatem bieganiem w niskich temperaturach, powiedzmy poniżej 0 st bo właśnie tej temperatury ludzie boją się najbardziej. A ja napiszę Wam, że groźniejszy jest lód niż - 10 st. I takim oto wstępem zapraszam do czytania dalej.