Przejdź do głównej zawartości

Moje sposoby na rozgrzanie się w zimowe dni

Obecnie ciężko mówic o typowej zimie. Dziś było u mnie 10 st, więc wiosna. Według prognozy pogody na kolejne dni, mróz ma się pojawić, więc podzielę się z Wami moimi srawdzonymi sposobami na rozgrzanie. Przydadzą się nie tylko po bieganiu ale zapewnie nie raz wracacie zmarznięci z pracy. 

Sposób nr 1:
Gorąca kapiel lub prysznic. U mnie sprawdza się najlepiej. Jeśli macie taką możliwość zaraz po rozciąganiu wskakujcie do wanny. Ten sposób sprawdzi się głównie w bardzo mroźne dni. Herbata gorąca Was tak nie rozgrzeje.

Sposób nr 2:
Jesli z jakiś względów nie możecie wziąć od razu kąpieli lub prysznica proponuję zacząć od rozgrzania stóp. Kobiety przy okazji mogą zrobić pedicure. Jeśli wsypiecie do wody sól do kapieli, dodacie olejki eteryczne, zafundujecie sobie przy okazji chwilę relaksu a Wasze stopy na pewno będą lepiej wygladać.

Sposób nr 3:
Gorące herbatki lub kawa. Chociaż lepsza będzie herbata. Najlepiej z sokiem malinowym, rozgrzewającym imbirem, arotmatycznym cynamonem. Macie tutaj bardzo duże pole do popisu. 

Sposób nr 4:
Chyba ten przypadnie co poniektórym najbardziej do gustu - grzane piwo lub grzaniec. Takie piwo może na prawdę bardzo rozgrzać. Nie przesadzajcie tylko z ilością i częstotliwością ;) Od czasu do czasu piwo po treningu nie zaszkodzi, dopóki nie stanie sie rutyną. 
Przygotowując je, również macie bardzo dużo możliwości. Dodajcie do niego to co lubie najbardziej: jajko, sok malinowy, miód, cynamon, imbir, kardamon, gałkę muszkatołową, pomarańcze, cytrynę, wiśnie lub wiśniówkę ;)

Zaraz po traningu nie zapomnijcie również zjeść lub po prostu zróbcie sobie koktajl, który urozimaici Wasz jadłospis. Ja dziś dodałam do mojego maliny, szpinak, pomarańcz, banana, mleko i wodę.

Ciekawa jestem Waszych sposobów na rozgrzanie. Podzielcie się nimi. 



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy bieganie jest obciachowe?

Tak sobie czytam co piszecie w internetach i odnoszę wrażenie, że zamiast cieszyć się bieganiem to wpadacie w dołek. Należę do kilku grup biegowych, czytam komentarze i posty innych osób w różnych miejscach, rozmawiam z ludźmi na zawodach i odnoszę często wrażenie, że prawie przepraszacie za to, że zrobiliście wolny trening albo przebiegliście "tylko' 3 km. Takich wpisów przepraszających jest mnóstwo. Czego jeszcze się wstydzicie? Czytajcie dalej.

Nie daj się zimie - biegaj!

Niby prosty post a ja już trzeci raz piszę wstęp. Mam problem z tytułem i dokładnym zdefiniowaniem przeze mnie słowa "zima". Od kilku lat pory roku, z tymi kalendarzowymi mają coraz mniej wspólnego. Zima nie kojarzy się już z wielkimi mrozami i śniegiem, bardziej za tęsknotą za białym puchem. Zajmijmy się zatem bieganiem w niskich temperaturach, powiedzmy poniżej 0 st bo właśnie tej temperatury ludzie boją się najbardziej. A ja napiszę Wam, że groźniejszy jest lód niż - 10 st. I takim oto wstępem zapraszam do czytania dalej. 

Co się zmienia po ślubie?

Minął pierwszy miesiąc naszego wspónego oficjalnego związku. Och ach, można by napisać ale nie napiszę. Ja dziś nie zupełnie o pożyciu małżeńskim chciałam napisać. Naszła mnie taka reflekacja o gościach weselnych.