Przejdź do głównej zawartości

Czemu tu jest tak mało biegania ??

No właśnie, miało być gotowanie i bieganie a na razie jest głównie gotowanie. Niestety czasem życie płata figle i z naszych planów nic nie wychodzi. Tak też jest ze mną. Ponad miesiąc temu poszłam jak co dzień do pracy a już o 13 miałam przydzielone łóżko w szpitalu. I tak zaczyna się wierzchołek góry lodowej.

W grudniu zeszłego roku dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Bardzo się ucieszyłam, chciałam być aktywna całą ciąże. Chciałam dzielić się z Wami wrażeniami, może komuś coś doradzić a wyszło jak wyszło. Ostatni raz biegałam 7 stycznia na Grand Prix Krakowa w biegach górskich. Potem szpital, gdy z niego wyszłam po kilku dniach rozchorowałam się. Powiem Wam, że leczenie przeziębienia domowymi sposobami, bez wsparcia lekarstw (nie mam tu na myśli antybiotyków) trwa o wiele dłużej. Mój powrót do zdrowia i aktywności fizycznej ciągle się opóźniał. Jednak jestem już zdrowa i mam zamiar zacząć marszobiegi ale z większą ilością marszu. W pierwszy weekend marca mam ostatnie zawody z cyklu Grand Prix Krakowa w biegach górskich, więc dużo czasu nie zostało. Jako, że jestem łasa na medale to mam dodatkową motywację. W tym roku już przegapiłam 3 inne starty a raczej przechorowałam, więcej nie zamierzam już tracić. Strasznie brakuje mi biegania, nie wiedziałam, że jestem od tego aż tak uzależniona ale teraz nie myślę tylko o sobie, więc muszę ostrożnie wracać do sportu. Chociaż po bieganiu, marszu czy marszobiegu zauważyłam, że czuję się najlepiej. 
Przed pobytem w szpitalu również robiłam treningi, stricte dla kobiet w ciąży ale to nie to samo co aktywność na świeżym powietrzu. 
Podsumowując, jeśli mieliście też problemy ze zdrowiem i przymusowe przerwy, nie załamujcie się spadkiem formy. Jeśli była przed chorobą, wróci bez problemu po powrocie do zdrowia. Głowa do góry i do dzieła! :) 



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy bieganie jest obciachowe?

Tak sobie czytam co piszecie w internetach i odnoszę wrażenie, że zamiast cieszyć się bieganiem to wpadacie w dołek. Należę do kilku grup biegowych, czytam komentarze i posty innych osób w różnych miejscach, rozmawiam z ludźmi na zawodach i odnoszę często wrażenie, że prawie przepraszacie za to, że zrobiliście wolny trening albo przebiegliście "tylko' 3 km. Takich wpisów przepraszających jest mnóstwo. Czego jeszcze się wstydzicie? Czytajcie dalej.

Nie daj się zimie - biegaj!

Niby prosty post a ja już trzeci raz piszę wstęp. Mam problem z tytułem i dokładnym zdefiniowaniem przeze mnie słowa "zima". Od kilku lat pory roku, z tymi kalendarzowymi mają coraz mniej wspólnego. Zima nie kojarzy się już z wielkimi mrozami i śniegiem, bardziej za tęsknotą za białym puchem. Zajmijmy się zatem bieganiem w niskich temperaturach, powiedzmy poniżej 0 st bo właśnie tej temperatury ludzie boją się najbardziej. A ja napiszę Wam, że groźniejszy jest lód niż - 10 st. I takim oto wstępem zapraszam do czytania dalej. 

Co się zmienia po ślubie?

Minął pierwszy miesiąc naszego wspónego oficjalnego związku. Och ach, można by napisać ale nie napiszę. Ja dziś nie zupełnie o pożyciu małżeńskim chciałam napisać. Naszła mnie taka reflekacja o gościach weselnych.