Przejdź do głównej zawartości

Śledzie z żurawiną


Nie wiem jak u Was ale u mnie w domu Święta bez śledzi to nie Święta. Zawsze moja mama kupowała gotowe w sklepie, do momentu kiedy postanowiłam zrobić je sama. Przejrzałam Internet w poszukiwaniu inspiracji i znalazłam! Mam przepis na perfekcyjne śledzie z żurawiną i dużą ilością cebuli. Mogę śmiało powiedzieć, że moja wersja to cebula ze śledziami a nie na odwrót. Jeśli, więc lubicie te rybki w oleju i cebuli, z lekką nutką słodkości to zapraszam po przepis. Smaki idealnie sie uzupełniają, w tym roku trochę podrasowałam przepis i jak pewnie część z Was już zauważyła, dodałam na wierzch anyż. Zobaczymy co z tego wyjdzie, na razie zostały odłożone w chłodne miejsce aby śledzie przeszły wszystkimi smakami a cebula zmiękła.
 
Składniki:
- 1 opakowanie śledzi - 800 g (polecam kupować na wagę, ja w tym roku poszłam na łatwiznę i wzięłam te w wiaderku, nie polecam)
- 6 cebul - 3 czerwone i 3 białe
- kilka ząbków czosnku
- 2 garście żurawiny
- oliwa z oliwek, około 100 ml
- olej rzepakowy, około 200 ml
Przyprawy:
- ziele angielskie
- liść laurowy
- pierz
- anyż (opcjonalnie)

Przygotowanie:
Śledzie zamocz na 15 minut w wodzie. 
Cebulę obierz i umyj. Następnie pokrój ją w piórka, czosnek obierz i przekrój na pół. 
Na samym końcu pokrój śledzie w kilkucentymetrowe paseczki.
Jeśli mamy przygotowane i pokrojone wszystkie składniki zaczynamy układać je warstwowo w misce. 
Na sam spód miski dałam ziele angielskie, liść lauurowy, pieprz, cebulę, czosnek, żurawinę i śledzie. Mi wyszły 3 takie warstwy. 
Zalewamy wszystko oliwą i olejem, możemy również polewać wszystko po każdej ułożonej warstwie. Na samą górę położyłam anyż. 
Tak przygotowane śledzie przykrywamy folią i odkładamy w chłodne miejsce, najlepiej na całą noc. Im dłużej leżą, tym lepiej wszystko się przegryzie ;) 
Smacznego!   

Śledzie są szybkie i proste w przygotowaniu. Możecie je zrobić wieczorem i rano będą w sam raz na śniadanie.
Polecam również zaciągnąć swoje pociechy do pomagania, jeśli nie przeszkadza im zapach ryby. Gdy wszystko pokroicie i przygotujecie, zapewne dzieciaki z wielką radościa pomogą w układaniu kolejnych wartw. Tylko nie zapommnijcie im ubrać rekąwiczek na dłonie aby nie prześmierdły śledziami a przede wszystkim aby nie potarły sobie oczu ręką, którą dotykały cebuli. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy bieganie jest obciachowe?

Tak sobie czytam co piszecie w internetach i odnoszę wrażenie, że zamiast cieszyć się bieganiem to wpadacie w dołek. Należę do kilku grup biegowych, czytam komentarze i posty innych osób w różnych miejscach, rozmawiam z ludźmi na zawodach i odnoszę często wrażenie, że prawie przepraszacie za to, że zrobiliście wolny trening albo przebiegliście "tylko' 3 km. Takich wpisów przepraszających jest mnóstwo. Czego jeszcze się wstydzicie? Czytajcie dalej.

Nie daj się zimie - biegaj!

Niby prosty post a ja już trzeci raz piszę wstęp. Mam problem z tytułem i dokładnym zdefiniowaniem przeze mnie słowa "zima". Od kilku lat pory roku, z tymi kalendarzowymi mają coraz mniej wspólnego. Zima nie kojarzy się już z wielkimi mrozami i śniegiem, bardziej za tęsknotą za białym puchem. Zajmijmy się zatem bieganiem w niskich temperaturach, powiedzmy poniżej 0 st bo właśnie tej temperatury ludzie boją się najbardziej. A ja napiszę Wam, że groźniejszy jest lód niż - 10 st. I takim oto wstępem zapraszam do czytania dalej. 

Co się zmienia po ślubie?

Minął pierwszy miesiąc naszego wspónego oficjalnego związku. Och ach, można by napisać ale nie napiszę. Ja dziś nie zupełnie o pożyciu małżeńskim chciałam napisać. Naszła mnie taka reflekacja o gościach weselnych.