Przejdź do głównej zawartości

Ciasteczka owsiane


Moja pierwsza, zdrowa, ciążowa zachcianka, w końcu! Lepiej późno niż wcale. Przez ostatnie 6 miesięcy moje zapotrzebowanie na słodycze a zwłaszcza czekoladę wzrosło o jakieś 200%. Dzień bez czegoś słodkiego a najlepiej polanego czekoladą to dzień stracony. Jem póki mogę, ciąża to wyjątkowy czas i nie należy zbytnio walczyć z naszymi zachciankami. W końcu zadowolona mama to zadowolony maluszek :) 

Składniki:
- 2 szklanki płatków owsianych (w sumie 400 g)
- 2 jajka
- 1 banan
- kilka łyżek miodu
- 2 łyżki kakaa
- 4 łyżki otrębów
- 4 łyżki wiórków kokosowych
- garść orzechów włoskich, pestek z dyni, rodzynek i żurawiny

Przygotowanie:
Będziemy robić 2 różne wersje ciasteczek. 
1 wersja: połowę banana rozdrobnij widelcem w misce. Rodzynki i żurawinę posiekaj na mniejsze kawałki. Dodaj do banana bakalie, 2 szklanki płatków owsianych, 2 łyżki otrebów i wiórków kokosowych, 1 jajko oraz 2-3 łyżki miodu. Wszystko razem dokładnie wymieszaj. 


2 wersja:  w drugiej misce, rozdrobnij pozostałą część banana. Orzechy włoskie i pestki dyni posiekaj na mniejsze kawałki. Dodaj jajko, miód i wszystkie pozostałe sypkie składniki. Wszystko razem dokładnie wymieszaj.

Nastaw piekarnik na 180 st. Uformuj średniej wielkości kulki, spłaszcz je, ułóż na blasze i piecz około 20 minut. 

Kolejny łatwy, prosty, szybki pomysł i pierwszy fit ;) Gdy urodzę pewnie takich przepisów będzie więcej bo trzeba wrócić do formy a i dzieco uczyć dobrych nawyków.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy bieganie jest obciachowe?

Tak sobie czytam co piszecie w internetach i odnoszę wrażenie, że zamiast cieszyć się bieganiem to wpadacie w dołek. Należę do kilku grup biegowych, czytam komentarze i posty innych osób w różnych miejscach, rozmawiam z ludźmi na zawodach i odnoszę często wrażenie, że prawie przepraszacie za to, że zrobiliście wolny trening albo przebiegliście "tylko' 3 km. Takich wpisów przepraszających jest mnóstwo. Czego jeszcze się wstydzicie? Czytajcie dalej.

Nie daj się zimie - biegaj!

Niby prosty post a ja już trzeci raz piszę wstęp. Mam problem z tytułem i dokładnym zdefiniowaniem przeze mnie słowa "zima". Od kilku lat pory roku, z tymi kalendarzowymi mają coraz mniej wspólnego. Zima nie kojarzy się już z wielkimi mrozami i śniegiem, bardziej za tęsknotą za białym puchem. Zajmijmy się zatem bieganiem w niskich temperaturach, powiedzmy poniżej 0 st bo właśnie tej temperatury ludzie boją się najbardziej. A ja napiszę Wam, że groźniejszy jest lód niż - 10 st. I takim oto wstępem zapraszam do czytania dalej. 

Co się zmienia po ślubie?

Minął pierwszy miesiąc naszego wspónego oficjalnego związku. Och ach, można by napisać ale nie napiszę. Ja dziś nie zupełnie o pożyciu małżeńskim chciałam napisać. Naszła mnie taka reflekacja o gościach weselnych.