Przejdź do głównej zawartości

Moje propozycje koktajli - różowo mi


Przepisów na koktajle jest chyba niezliczona ilość. Odkąd zapanowała moda na bycie fit, stare mamine wynalazki odeszły do lamusa. Pamiętam jak moja niedoszła teściowa robiła koktajl z cukrem i śmietaną kremówką 30%, pewnie wszystkie fit maniaczki dostałyby zawału od takiej ilości kalorii a z siłowni przez tydzień by nie wyszły ;) Teraz nastała era smoothie, shak'ów i innych dietetycznych wynalazków. Kiedyś wystarczyło zwykłe krowie mleko zmiksować (nie zblendować) z owocami i mielismy pyszny napój. Obecnie mleko krowie jest beee, nawet sojowe juz wyszło z mody. Teraz podstawą wszystkich modnych napoi jest mleko ryżowe, migdałowe, bez laktozy czy orzechowe. A już hit hitów to koktajle zielone, ja nie mogę się do nich przekonać. Owszem, sama dodaję warzywa ale całkowicie zielone do mnie nie przemawiają. Jak znacie dobre przepisy to proszę o podzielenie się nimi ze mną ;)

Przejdźmy do moich przepisów.
U mnie bazą wszystkich koktajli jest kefir, maślanka albo zsiadłe mleko i joguty naturalne. Polecam sprawdzać składy bo wiele produków zawiera mleko w proszku a po co nam to w np. maślance? Dodam od razu, że produktów z dobrym składem jest mało ale zawsze na sklepowej półce coś znajdziecie.
Moje propozycje:
Koktajl nr 1 (kwaśny): mango, banan, sok z pomarańczy, garść truskawek i szpinaku, kefir


Koktajl nr 2: 2 banany, połowa ananasa, mango, garść truskawek, kefir


Koktajl nr 3: 2 garści czereśni bez pestek, połowa ananasa, banan, zsiadłe mleko


Po przepis na koktajl ze zdjęcia nr 1 odsyłam na mój instagram ;)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy bieganie jest obciachowe?

Tak sobie czytam co piszecie w internetach i odnoszę wrażenie, że zamiast cieszyć się bieganiem to wpadacie w dołek. Należę do kilku grup biegowych, czytam komentarze i posty innych osób w różnych miejscach, rozmawiam z ludźmi na zawodach i odnoszę często wrażenie, że prawie przepraszacie za to, że zrobiliście wolny trening albo przebiegliście "tylko' 3 km. Takich wpisów przepraszających jest mnóstwo. Czego jeszcze się wstydzicie? Czytajcie dalej.

Co się zmienia po ślubie?

Minął pierwszy miesiąc naszego wspónego oficjalnego związku. Och ach, można by napisać ale nie napiszę. Ja dziś nie zupełnie o pożyciu małżeńskim chciałam napisać. Naszła mnie taka reflekacja o gościach weselnych.

Nie daj się zimie - biegaj!

Niby prosty post a ja już trzeci raz piszę wstęp. Mam problem z tytułem i dokładnym zdefiniowaniem przeze mnie słowa "zima". Od kilku lat pory roku, z tymi kalendarzowymi mają coraz mniej wspólnego. Zima nie kojarzy się już z wielkimi mrozami i śniegiem, bardziej za tęsknotą za białym puchem. Zajmijmy się zatem bieganiem w niskich temperaturach, powiedzmy poniżej 0 st bo właśnie tej temperatury ludzie boją się najbardziej. A ja napiszę Wam, że groźniejszy jest lód niż - 10 st. I takim oto wstępem zapraszam do czytania dalej.