Przejdź do głównej zawartości

Zupa z woreczka


Chyba zostanę mistrzynią w przygotowywaniu obiadów w 10-15 minut. Człowiek się uczy całe życie, to czemu nie nauczyć się ektremalnie szybko gotować? W takich momentach idealne będą mrożonki. Ja czasem przygotowuję z gotowych mieszanek zupy, natomiast wersja "na patelnie" w ogóle nie przypadła moim kubkom smakowym do gustu. Gdy mamy mało czasu pomocne będą półprodukty jakie znajdziemy w domu, np. zamrożony bulion mięsny, domowe przeciery pomidorowe. Zdecydowanie ułatwiają szybkie gotowanie, zatem do dzieła!
Składniki:
- 1l bulionu mięsnego
- 1l wody
- 1 opakowanie gotowej mieszanki na zupę
- mała śmietana 18% 
- pieprz, sól, carry, zioła prowansalskie

Dodatkowo: makaron, ryż lub kasza

Przygotowanie:
Do garnka wlej bulion i wodę, poczekaj aż wszystko zagrzeje się i dodaj mieszankę warzyw. Przypraw wedle uznania. Gotuj na małym ogniu około 10 minut i dodaj śmietanę. Ponownie zagotuj i gotowe. 
Prawda, że szybko i prosto?

Zupa może nie zwala z nóg swoim smakiem ale jest całkiem dobra i możecie ją śmiało przygotowywać. Od czasu do czasu można sobie na nią pozwolić. 
Smacznego! :)



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy bieganie jest obciachowe?

Tak sobie czytam co piszecie w internetach i odnoszę wrażenie, że zamiast cieszyć się bieganiem to wpadacie w dołek. Należę do kilku grup biegowych, czytam komentarze i posty innych osób w różnych miejscach, rozmawiam z ludźmi na zawodach i odnoszę często wrażenie, że prawie przepraszacie za to, że zrobiliście wolny trening albo przebiegliście "tylko' 3 km. Takich wpisów przepraszających jest mnóstwo. Czego jeszcze się wstydzicie? Czytajcie dalej.

Nie daj się zimie - biegaj!

Niby prosty post a ja już trzeci raz piszę wstęp. Mam problem z tytułem i dokładnym zdefiniowaniem przeze mnie słowa "zima". Od kilku lat pory roku, z tymi kalendarzowymi mają coraz mniej wspólnego. Zima nie kojarzy się już z wielkimi mrozami i śniegiem, bardziej za tęsknotą za białym puchem. Zajmijmy się zatem bieganiem w niskich temperaturach, powiedzmy poniżej 0 st bo właśnie tej temperatury ludzie boją się najbardziej. A ja napiszę Wam, że groźniejszy jest lód niż - 10 st. I takim oto wstępem zapraszam do czytania dalej. 

Co się zmienia po ślubie?

Minął pierwszy miesiąc naszego wspónego oficjalnego związku. Och ach, można by napisać ale nie napiszę. Ja dziś nie zupełnie o pożyciu małżeńskim chciałam napisać. Naszła mnie taka reflekacja o gościach weselnych.