Przejdź do głównej zawartości

Kruche babeczki


Jest to moja kolejna świąteczna propozycja. Takie babeczki kojarzą mi się z każdymi świętami bo zawsze u nas pojawiały się między ciastami. Znacie osobę, która nie lubi małych kruchych ciasteczek czy babeczek? Takich na jeden lub dwa kęsy. Ostatnio w domu znalazłam małe foremki na babeczki, więc musiałam je wykorzystać. Kruche ciasto lubię, to każdy wie a babeczki to mój faworyt jeśli chodzi o wypieki. Najbardziej jednak lubię takie mini babeczki z cukierni, która znajduje się w mojej rodzinej miejscowości. Dla zainteresowanych podaję link do ich Strony. Na ich zrobienie chyba nie wystarczyłoby mi cierpliwości, więc kupno w cukierni na razie pozostaje jedynym rozwiązaniem. A poniżej przepis na nieco większe babeczki.

Przepis na kruche ciato macie tutaj
Pisząc ten post uzmysłowiłam sobie, że nie policzyłam ile babeczek mi wyszło z podanych wyżej składników. W przybliżeniu około 20. 


Babeczki trzeba czymś wypełnić najlepiej bitą śmietaną i odrobiną dowolnego dżemu.
Na masę będziecie potrzebować 1 śmietanki kremówki, 1 małego opakowania serka mascarpone i 2 łyżek cukru pudru.
Kruche ciasto jest wystarczająco słodkie, więc dodając cukier do masy, nie przesadzajcie. 
Przygotowanie masy jest banalnie proste. Schłodzoną śmietankę ubij mikserem, dodaj cukier puder a na samym końcu serek. Zanim dodasz serek upewnij się, że śmietana jest już ubita na sztywno.

Złożenie babeczek też nie jest trudne. Gdy kruche ciasto przestygnie najpierw włóż około połowę łyżeczki dżemu a potem bitą śmietanę. 

Jeśli chodzi o dekorację ciasteczek to możliwości jest wiele. Najlepsze będą świeże owoce o które teraz ciężko, więc padło na kolorowe cukierki. Dostaniecie je w każdym sklepie w dziale cukierniczym i na Allegro.pl, gdzie wybór jest ogromny a i też ceny o wiele niższe. Zaproście bliskich do wspólnego ozdabiania i cieszcie się czasem wspólnie spędzonym :)


Pamiętasz o moim Instagramie? Nie, zajrzyj tam koniecznie!



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy bieganie jest obciachowe?

Tak sobie czytam co piszecie w internetach i odnoszę wrażenie, że zamiast cieszyć się bieganiem to wpadacie w dołek. Należę do kilku grup biegowych, czytam komentarze i posty innych osób w różnych miejscach, rozmawiam z ludźmi na zawodach i odnoszę często wrażenie, że prawie przepraszacie za to, że zrobiliście wolny trening albo przebiegliście "tylko' 3 km. Takich wpisów przepraszających jest mnóstwo. Czego jeszcze się wstydzicie? Czytajcie dalej.

Nie daj się zimie - biegaj!

Niby prosty post a ja już trzeci raz piszę wstęp. Mam problem z tytułem i dokładnym zdefiniowaniem przeze mnie słowa "zima". Od kilku lat pory roku, z tymi kalendarzowymi mają coraz mniej wspólnego. Zima nie kojarzy się już z wielkimi mrozami i śniegiem, bardziej za tęsknotą za białym puchem. Zajmijmy się zatem bieganiem w niskich temperaturach, powiedzmy poniżej 0 st bo właśnie tej temperatury ludzie boją się najbardziej. A ja napiszę Wam, że groźniejszy jest lód niż - 10 st. I takim oto wstępem zapraszam do czytania dalej. 

Co się zmienia po ślubie?

Minął pierwszy miesiąc naszego wspónego oficjalnego związku. Och ach, można by napisać ale nie napiszę. Ja dziś nie zupełnie o pożyciu małżeńskim chciałam napisać. Naszła mnie taka reflekacja o gościach weselnych.