Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2019

16 Krakowski Półmaraton Marzanny

Krakowski kultowy bieg, jedne z moich ulubionych zawodów i dystansów. Bardzo lubię biegać połówki. Marzec to też świetny czas aby przekonać się w jakiej kondycji jesteśmy po zimie. Albo będziemy zadowoleni albo będziemy mieć przed sobą jeszcze trochę pracy albo podejdziemy do tego na luzie ;) Pogoda w tym roku bardzo dopisała, więc tym przyjemniej się biegło.

Zupa krem z zielonego groszku z prażonymi płatkami migdałów

Tą zupą to Was pewnie zaskoczyłam jeszcze bardziej niż zupą z kukurydzy ;) Czemu nie próbować nowych rzeczy, które w dodatku są dobre, szybkie i proste. Na tę zupą narodził się pomysł analogicznie do kremu z kukurydzy. Jako, że kukurydza z zielonym groszkiem idą w parze, nie mogło zabraknąć i z niego zupy.

Sałatka gyros

Kto jej nie zna, ręka w górę? Brak rąk w górze? Tak myślałam, wszyscy ją znają, może nie koniecznie lubią ale na pewno znają. Jest miłą odskocznią od standardowej świąteczej warzywnej sałatki. Zbliżają się kolejne święta, więc może właśnie sałatkę gyros zaserwować naszym gościom?

Bieg Górski Nawojowa

Kolejny bieg w mojej bliskiej okolicy. Bardzo mnie to cieszy, mogę spokojnie zrobić rozgrzewkę i ruszyć na bieg. Nie trzeba wcześnie wstawać, martwić się korkami, nie potrzeba wielkiej organizacji a w razie W, można pojechać rowerem, co będzie równie świetną rozgrzewką. Ja uwielbiam biegać u siebie, nie udaję, że jestem z miasta, więc możliwość wystartowania na ścieżkach mi znanych i lubianych jest bardzo porządana. Tereny wokół mnie są piękne, więc aż chce się biegać, spacerować i jeździć na rowerze. Zapraszam zatem do relacji.

Obiad tylko dla prawdziwych mężczyzn

Broniłam się przed zrobieniem tego dania wiele lat i w końcu poległam. Zmieniłam zdanie gdy zobaczyłam w sklepie dostępne golonki z indyka, stwierdziłam, że na początek zrobię takie. Jak wyjdą to wtedy upiekę prawdziwą, wielką, jedyną w swoim rodzaju golonkę wieprzową. Mój mąż będzie wtedy wniebowzięty bo golonki uwielbia a ja unikam jak ognia. Jednak trzeba się przełamać, to się przełamuję i zapraszam po przepis.

Tropem wilczym, Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych

Jest to kolejny bieg do którego przymierzałam się 2 razy. Za pierwszym razem rozchorowałam się i nie pobiegłam a w zeszłym roku to nawet nie pamiętam co było przyczyną. W tym roku postanowiłam biegać tam gdzie mnie jeszcze nie było. Oczywiście na mojej mapie biegowej są biegi must have ale oprócz nich chcę pobiegać jeszcze coś nowego. 
Zalety: - jak w nazwie biegu, ku pamięci Żołnierzy Wyklętych; - możliwość zwiedzania Muzeum Lotnictwa w Krakowie;
- bieg honorowy na dystansie 1963 m, co było dla mnie świetną rozgrzewką; - płaska trasa, co daje możliwość bicia swoich rekordów; - możliwość startu z wózkiem biegowym/przyczepką; - możliwość startu z dzieckiem; - kwestowanie na rzecz chorych dzieci;
- koszulki startowe z jednym z Żołnierzy Wyklętych;
- poznanie cząstki historii Polski; - dużo miejsc parkingowych, my przyjechaliśmy 10 minut przed zamknięciem biura zawodów i nie mieliśmy problemu z zaparkowaniem; - szybka i miła obsługa; - mało ulotek;



Wady: - biuro zawodów w sporej odlegości od startu/met…

Zupa krem z kukurydzy

Pamiętacie jak wrzucałam Wam pomysł na szybką zupę z woreczka, tu macie link. Można jeszcze szybciej! A założę się, że takiej zupy nie jedliście albo jecie ją sporadycznie. Mowa oczywiście o zupie z kukurydzy. Jeśli macie w domu rosół z niedzieli albo zamrożony bulion, zrobicie ją w kilka minut. Gwarantuje, że nawet dzieciom będzie smakować ponieważ jest słodka.