Obiad tylko dla prawdziwych mężczyzn



Broniłam się przed zrobieniem tego dania wiele lat i w końcu poległam. Zmieniłam zdanie gdy zobaczyłam w sklepie dostępne golonki z indyka, stwierdziłam, że na początek zrobię takie. Jak wyjdą to wtedy upiekę prawdziwą, wielką, jedyną w swoim rodzaju golonkę wieprzową. Mój mąż będzie wtedy wniebowzięty bo golonki uwielbia a ja unikam jak ognia. Jednak trzeba się przełamać, to się przełamuję i zapraszam po przepis.
Składniki:
- 2 indycze golonki;
- 3 duże ziemniaki;
- kilka ząbków czosnku;
- 1 cebula;
- ogórki kiszone;
- oliwa z oliwek;
- glazura na bazie octu balsamicznego;
- pieprz, sól, papryka słodka i ostra, rozmaryn, zioła prowansalskie;
- rękaw do pieczenia.



Zabawę z moją golonką zaczęłam dzień wcześniej ale jeśli nie masz czasu możesz ją równie dobrze marynować godzinę lub pół. 
Najpierw oczyść golonkę z pozostałych piór. 2 ząbki czosnku obierz, przekrój na pół i włóż do golonek pod skórę. Całość natrzyj glazurą, posyp solą i pieprzem. Przełóż do miski, zabezpiecz folią i marynuj przez całą noc. Jeśli nie masz glazury wykorzystaj po prostu oliwę z oliwek.
Golonkę przed upieczeniem, wyjmij godzinę wcześniej z lodówki.
Przygotuj sobie rękaw do pieczenia. Obierz ziemniaki, pokrój w ćwiartki i wrzuć do rękawa. To samo zrób z cebulą. Dopraw wszystko solą, odrobiną pieprzu, obiema paprykami i rozmarynem. Dodaj niewielką ilość oliwy z oliwek, rękaw porządnie zwiąż i wszystko dokładnie wymieszaj, po prostu potrząsając nim.
Teraz przygotuj drugi rękaw na golonkę. Ząbki czosnku, które pozostały przekrój na pół i dodaj do rękawa. Natomiast czosnek, który był włożony do golonki wyciągnij i również wrzuć do rękawa, razem z golonką. Nie musisz dodawać żadnego tłuszczu, ponieważ wytopi się z mięsa. 



Piekarnik nagrzej do 180 st., opcja góra/dół. Najpierw włóż mięso. Po około godzinie, jednak nie wcześniej, włóż ziemniaki. I wszystko piecz jeszcze przez około 40 minut i gotowe!
Ja swoją golonkę podałam z ogórkami kiszonymi ale możecie wybrać swoje ulubione dodatki, smacznego!

I nie bójcie się golonki, tak jak ja! Upiekła się pyszna, ziemniaki z piekarnika uwielbiam, więc mogłabym je jeśc codziennie. Samo mięso jest lekkie, miękkie, zdrowe (jeśli nie wiecie to indyk na pewno nie jest hodowany na antybiotykach i jest mięsiem zawierającym najmniej tłuszczu) i po prostu pyszne. Polecam! Jeśli chcecie zaskoczyć swoich gości, nie ma nic lepszego. Golonka to danie, które podaje się na prawdę rzadko a szkoda. 

Pamiętasz o moim Instagramie? Nie, zajrzyj tam koniecznie!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © MamaBiegaczka , Blogger