Przejdź do głównej zawartości

Szał przedstartowy



Zbliża się godzina "0" a Ty nie wiesz czy wszystko spakowałaś/łeś czy wszystko masz, coraz bardziej się denerwujesz... Pamiętaj, tyko spokój może Cię uratować i... dobra organizacja. Do zawodów zacznij przygotowania już kilka dni wcześniej, im większa impreza tym potrzebujesz większego skupienia. To samo tyczy się wybranego przez Ciebie dystansu, im dłuższy tym więcej przygotowań. Dystans pięciu kilometrów przebiegniesz dosłownie z buta i w byle czym ale już półmaraton będzie ciężko. Dlatego dziś pomogę Ci przygotować się do większych startów (tam gdzie startuje kilka tysięcy ludzi i na dłuższe dystanse). Zaznaczam, że nie biorę tu pod uwagę biegów górskich bo to zupełnie inna bajka i nie mam na razie w tej dziedzinie prawie żadnego doświadzczenia. Po górach biegałam w zawodach na 10 km a to też żaden większy wyczyn organizacyny ;)
W tym tekście nie biorę również pod uwagę zawodów wyjazdowych z noclegiem, miałam kilka takich ale dziś nie będę się na tym skupiać.

Zakładam, że jesteś już zapisany na bieg a start jest opłacony. Przy biegach cieszących się dużą popularnością nie czekaj z tym zbyt długo ani do ostatniej chwili bo może okazać się, że brak już miejsc. Jeśli jesteś już zapisany i płatność jest uregulowana przechodzimy do konkretów.

1. Zacznij czytać regulamin!
Możesz się śmiać ale ja zaglądam do regulaminów. W pierwszej kolejności po to aby sprawdzić do kiedy mam niższą płatność, na jakie konto mam zrobić przelew. Znajdziesz w nim równieź opis trasy, ewentualne miejsca parkingowe, informacje dotyczące miejsca startu/mety, godzin otwarcia biura zawodów i jego lokalizacji. 
2. Sprawdź trasę i punkty nawadniania.
Jeśli biegasz u siebie to zapewne trasa będzie Ci dobrze znana. Jeśli planujesz biec w innym mieście zobacz jak ona przebiega. Jeśli nie ma profilu trasy, możesz być spokojny bo raczej będzie płasko. Zapoznaj się z punktami nawadniania, ewentualnymi toi toiami, punktami medycznymi. Lokalizacja punktów nawadniania pozwoli Ci dobrze rozplanować swoje "posiłki" w trakcie biegu. Ja jem, żele zawsze przed punktem nawadniania aby potem popić go wodą. Na większych biegach masz również rozpisane w jakiej kolejności pojawiają się produkty na stołach, np. 2 pierwsze stoły woda, 2 następne izo, potem banany, na końcu czekolada. Jeśli zależy Ci na czasie nie podbiegaj do pierwszego stołu, ponieważ będzie tam najwięcej ludzi, biegnij do następnego. Zobacz również co ile kilometrów są punkty nawadniania bo może sie okazać, że co 5 km to za duży dystans dla Ciebie i będziesz potrzebował/a biec z własnym piciem.
3. Sprawdź mniej więcej pogodę.
Ubrać się na zawody jesienią czy wiosną to gorsze zadanie niż na swój własny ślub ;) Pogoda u nas teraz bywa zmienna i trzeba dobrze to przemyśleć. Pogody na 100 % sprawdzić nie możesz. Do tego wszystkiego rano jest chłodno a w godzinach startu już bywa całkiem ciepło. Jeśli macie bardzo niepewną pogodę, weźcie ze sobą więcej ubrań. Ja raz dokupywałam opaskę na głowę bo jednak okazało się, że za bardzo wieje. Z dokupieniem ubrań na większych zawodach nie będziecie mieli problemów ale powiedzmy sobie szczerze opaska na głowę to mały koszt a już np. zakup wiatrówki Wasz portfel odczuje. 



4. Sprawdź dojazd do miejsca zawodów.
Zakładam, że nie mieszkasz w odległości około 2 km od miejsca startu i musisz się tam jakoś dostać. Zazwyczaj Organizatorzy piszą w regulaminie (patrz punkt nr 1) o tym gdzie znajdują się parkingi i jak dostać się do biura zawodów. Pamiętaj, że w dniu startu mogą być drogi pozamykane już od rana (jeśli mamy doczynienia np. z maratonem), może być zmieniona trasa Twojego tramwaju albo autobusu. Warto to sprawdzić dzień wcześniej aby w dniu zawodów nie stresować się tym.
5. Przygotuj sobie ubiór startowy i buty.
W tygodniu startu sprawdź sobie czy wszystkie ubrania masz wyprane i czyste. Cały ubiór skompletuj dzień wcześniej i jeśli planujesz przebierać się na miejscu, spakuj się. Aby o wszystkim pamiętać opracuj sobie jakiś system, dzięki któremu będziesz wiedział, że o niczym nie zapomniałeś/łaś. U mnie to wygląda mniej więcej tak, że ubieram się na niby. Zaczynam zawsze od dołu czyli wyciągam skarpety, spodenki, majtki, biustonosz, podkoszulek, bluza, buf na szyję, rękawiczki i czapka. Nie wyciągam z szafy ciuchów na huraa, tylko się w myślach ubieram. Jeśli planuję jechać na zawody już ubrana zostawiam wszystko w miejscu gdzie nikt mi nie będzie moich ubrać i sprzętu przekładał bo ubije! ;)
Możesz sobie również wypisać na kartce co masz ze sobą zabrać, każdy sposób który działa jest dobry.
Co jeszcze ważnego dotyczącego ubrać. Nigdy ale to nigdy nie biegnij w butach, w których ani raz nie biegłeś/łaś. Jeśli pobiegniesz w nowej koszulce, która okaże się zbyt ciasna, będziesz się czuł/a niekomfortowo a jak Was buty obetrą to będzie dramat. I przyzna mi to każda osoba, którą kiedykolwiek optarły buty. To samo tyczy się ubrań, ubierz je chociaż raz i pochodź po domu. Z własnego doświadczenia wiem, że niektóre getry spadają, niektóre krótkie spodenki dziwnie podwijają się w kroczu i u mnie nadają się na biegi na dystansie 5 km. Wiem, że czasem Organizator wymusza na uczestnikach bieg w konkretnej koszulce. Jeśli nie bijesz sie o podium a czujesz się w takiej koszulce niekomfortowo to po prostu biegnij w swojej. Z tymi rozmiarówkami koszulek to różnie bywa, bieg ma być dla nas przyjemnością a nie walką z za małą koszulką lub za dużą.
6. Przygotuj sobie pozostały sprzęt.
Pisząc sprzęt mam na myśli: żele energetyczne, plecak biegowy z bidonami albo camelbak, pas z pulsometrem, etui na telefon, nerka, pas na numerek i numerek (jeśli odebrałaś/łeś już pakiet), dodatkowe agrafki i wszystko co chcecie mieć ze sobą podczas biegu. Przygotuj i spakuj dzień wcześniej do swojej torby, plecaka.
7. Spakuj się.
Wszystko co możesz spakuj sobie dzień wcześniej, proponuję zrobić to w wolnej chwili aby móc skupić się. Rano ewentulanie dopakuj rzeczy, których nie zabrałeś dnia poprzedniego. 
8. Biegnij z radością na ustach :)

Jeszcze kilka szybkich rad ;)
- obetnij paznokcie u nóg w tygodniu startowym;
- dzień przed startem nie eksperymentuj w kuchni ani nie jedź pikantnych potraw, ostre pali zawsze dwa razy ;);
- zrób "dwójkę" przed wyjściem z domu;
- ustaw sobie budzik;
- miej przy sobie 2 zł na publiczną toaletę, kolejki do toi toi są ogromne i możesz nie zdążyć;
- sprawdzaj co jakiś czas komunikaty od organizatora na stronie biegu/fanpag'u;
- naładuj zegarek, komórkę.

Jeśli nie wyczerpałam tematu to piszcie o czym nie wspomniałam. Podzielcie się również swoimi sposobami na organizację wyjazdu/wyjścia na zawody.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy bieganie jest obciachowe?

Tak sobie czytam co piszecie w internetach i odnoszę wrażenie, że zamiast cieszyć się bieganiem to wpadacie w dołek. Należę do kilku grup biegowych, czytam komentarze i posty innych osób w różnych miejscach, rozmawiam z ludźmi na zawodach i odnoszę często wrażenie, że prawie przepraszacie za to, że zrobiliście wolny trening albo przebiegliście "tylko' 3 km. Takich wpisów przepraszających jest mnóstwo. Czego jeszcze się wstydzicie? Czytajcie dalej.

Nie daj się zimie - biegaj!

Niby prosty post a ja już trzeci raz piszę wstęp. Mam problem z tytułem i dokładnym zdefiniowaniem przeze mnie słowa "zima". Od kilku lat pory roku, z tymi kalendarzowymi mają coraz mniej wspólnego. Zima nie kojarzy się już z wielkimi mrozami i śniegiem, bardziej za tęsknotą za białym puchem. Zajmijmy się zatem bieganiem w niskich temperaturach, powiedzmy poniżej 0 st bo właśnie tej temperatury ludzie boją się najbardziej. A ja napiszę Wam, że groźniejszy jest lód niż - 10 st. I takim oto wstępem zapraszam do czytania dalej. 

Co się zmienia po ślubie?

Minął pierwszy miesiąc naszego wspónego oficjalnego związku. Och ach, można by napisać ale nie napiszę. Ja dziś nie zupełnie o pożyciu małżeńskim chciałam napisać. Naszła mnie taka reflekacja o gościach weselnych.