Przejdź do głównej zawartości

Ile tak na prawdę kosztuje bieganie?



Z każdej strony słyszysz jakie to bieganie nie jest super, oglądasz zadowolonych biegaczy i chcesz poczuć się jak oni... Chcesz biegać jak oni, tak szybko i tak dużo. Chcesz poczuć te  osławione endorfiny, cieszyć się każdym kilometrem. Chcesz jechać na zawody, biegać na równi z innymi, dostać medal... Ale zaraz, zaraz. Najpierw to musimy kupić buty, a może do tego te ładne kolorowe getry z najnowszej kolekcji? A na zawodach to widziałam, że biegli z jakimiś plecakami a inni mieli takie fikuśne opaski. No dobra, idę do sklepu i co początkujący biegacz dostaje widząc ceny sprzętu biegowego? Zawału. Bieganie stało się "modne" więc ceny poszybowały w górę. Przejdźmy zatem do konkretów i zobaczmy ile co kosztuje.

Zacznijmy od najważniejszej rzeczy, którą biegacz musi mieć i musi być dobra czyli buty. Na razie jesteś poczatkującym i biegasz tylko po drogach utwardzonych, więc potrzebujemy jednej pary butów. 
Ceny wahają się od 129,90 / 149,99 / 189,00 aż do UWAGA!! 1029,99 zł. Dobrze widzicie, ja też jestem w szoku, dodam, że zatrzymałam się na czasach kiedy najdrożdze buty kosztowały około 700 zł. Pewnie myślicie, że 130 zł za buty to spoko cena, gwarantuje Wam, że jak pójdziecie do sklepu to wydacie na buty o wiele więcej:P Dlaczego? Najtańsze buty to najczęściej rozmiary mało chodliwe typu 36 albo okazuje się, że są one do bani, po prostu. 
Jak buty to i skarpertki. Tu ceny wahają się od 19,90 zł do 129,99 zł za parę.
Jeśli biegacie półmaratony i dłuższe dystanse przydadzą Wam się również skarpety kompresyjne a to już wydatek od 159,99 do 199,99 zł. 

Idziemy wyżej :P Przechodzimy do legginsów. Obecnie na rynku mamy tylu producentów i tyle wzorów, że ciężko się zdecydować, które wybrać. Nie komplikujmy sobie jednak życia i wezmę pod lupę te najpopularniejsze firmy. Za długie getry zapłacimy od 79,00 zł do 325,00 zł. Niestety jedna para nam nie wystarczy potrzebujemy jeszcze czegoś na lato i tu ceny wahają się od 59,00 zł do 139,00 zł. Kupmy sobie jeszcze getry termoaktywne na zimę :) Teraz mamy przeceny bo (prawie) nikt zimowych ciuchów nie kupuje na wiosnę, więc zapłacimy za nie 69,00 zł. 

Niewymowne pominiemy, ok?

Jeśli jesteś kobietą będziesz potrzebowała dobrego biustonosza. Tutaj nie radzę oszczędzać. Dobry biustonosz to też wydatek ale warto. To kolejna rzecz po butach na której nie oszczędzamy. Tu mamy 2 firmy wiodące prym. Najniższą ceną jaką znalazłam jest kwota 99,00 zł a najwyższą 295,00 zł.

Ubieramy się dalej, czas na koszulkę na ramiączkach do biegania, przyda się w upały. Tu ceny zaczynają się od 59,00 zł a kończą na 299,00 zł. Potrzebujemy również koszulki z krótkim rękawem i tu ceny są podobne. Na chłodniejsze dni przyda nam się długi rękaw tzw. long sleeve. Jeśli dobrze poszukamy dostaniemy taką koszulkę za 79,00 zł a z najnowszej kolekcji jednej z wiodących firm za jedyne 219,00 zł.
W zimie obowiązkowo przyda się również kurtka. Musi mieć kaptur i najlepiej jeśli będzie wodoodporna. I tu zaczynamy od ceny 119,00 zł a kończymy na 999,00 zł. Ktoś tu ewidentnie poszalał z ceną.




Chyba już jesteśmy cali ubrani ale potrzebujemy jeszcze dodatków. Niestety nie jest łatwo a do nowych butów trzeba dobrać nową torebkę czy biżuterię, a w tym wypadku rękawiczki, chusty czy czapki.
Rękawiczki to must have i tu zaczynamy ceny od 49,00 zł a kończymy na 149,00 zł. Jak rękawiczki to i czapka lub wielofunkcyjna chusta, której zakup szczególnie polecam, najlepiej w ilości 2. Czapkę kupimy już za 49,00 zł lub 120,00 zł. Natomiast chusty mieszczą się w przedziale cenowym 39,00 zł - 120,00 zł.

Myślicie, że to już koniec? Nie tak szybko ;) Teraz dobierzemy sobie akcesoria. Nie będę tutaj wymieniać wszystkiego bo nie wiem czy jestem na bieżąco ze wszystkimi nowinkami. Wezmę pod uwagę najpopularniejsze rzeczy i takie, które każdy szanujący się biegacz musi mieć. Najważniejszym gadżetem jest oczywiście zegarek. To będzie nasz największy wydatek bo cena wyjściowa to 559,oo zł a końcowa 3679,99 zł. Nie biorę tutaj pod uwagę żadnych opasek liczących kroki i tego typu gadżetów. Kolejny duży wydatek ale już trochę mniejszy to plecak, będzie niezbędny dla biegaczy długodystansowych i górskich. Za najprostszy plecak obecnie zapłacimy 109,00 zł, natomiast jeśli potrzebujemy wszystkie bajery to zapłacimy za nie na przykład 939,99 zł. Sporo prawda? Tylko trzeba się zastanowić czy taki plecak na pewno będzie nam potrzebny... Jeśli plecak to dla nas za dużo to może pas na bidon. Tu możemy odetchnąć z ulgą bo ceny wahają się w granicach 89,99 zł - 219,99 zł. Kolejny popularny gadżet to saszetka na drobne rzeczy i tu wydamy od 69,99 zł do 149,99 zł. Ostatnim już gadżetem przedstawionym przeze mnie będzie etui na komórkę i tu mamy nastepujące widełki cenowe 29,00 zł - 145,00 zł. 
I właśnie przypomiało mi się, że jednak ostatnią rzeczą będzie jakieś świecidełko. W ciemnościach musimy być widoczni dla innych. Dwa najpopularniejsze oświetlenia to czołówka i opaski odblaskowe. Czołówke kupimy od 159,00 zł do 759,99 zł. Dużo tańszą opcją są opaski odblaskowe ale one nam nie oświetlą drogi, więc jeśli zależy Wam na tym aby być widocznym dla innych to opaska w zupełności Wam wystarczy. Koszt takiej opaski to około 4,00 zł / 15,00 zł, w zależności gdzie kupujemy. Radzę zaopatrzyć się w ich większa ilość bo jedna to stanowczo za mało.




Myślicie, że to już koniec? O nie nie, tak lekko a raczej tak tanio to nie ma. Zostało nam jeszcze jedzenie i opłaty startowe. Pominę odżywki bo to jest temat na osobny wpis. Dodatkowo ja się na tym raczej nie znam - podobno jak będę piła odżywkę białkową urosną mi wielkie mięśnie - co prawda czasem coś łyknę ale to sporadycznie. Skupię się na tym co biegacz je i pije podczas biegu. Pewnie większość z Was pije wodę ale to za proste i za tanie. Sięgnijmy do wyższej półki i kupmy sobie izotonik za całe 3,00 zł. Mamy co pić to teraz wypada coś przekąsić. Baton będzie odpowiedni, prawda? Wydamy na niego w zależności od firmy i jego super zdrowych składników od około 3,00 zł do 7,99 zł. Jednak to nie batony królują wśród biegaczy a żele energetyczne. Za jeden żel zapłacimy na przykład 5,99 zł a jeśli to dla nas mało możemy również wydać 11,99 zł. 




Mamy już wszystko, więc możemy wystartować w zawodach. Ceny zawodów są przeróżne. Czasem są całkowicie bezpłatne a czasem musimy za taki bieg zapłacić nawet 7055 zł. Cena hardcorowa bo bieg hardcorowy z przeszkodami i to za granicą. Wracamy na ziemię a raczej do Polski. Tutaj zawody na dystansie do półmaratonu kosztują średnio 30-60 zł. Koszt maratonu jest wyższy bo to około 100 zł a biegi z przeszkodami (w Polsce) kosztują nawet 450 zł. Do droższych biegów należą również te w górach ale nimi nie zajmujemy się.  
Jeśli startujemy w miejscu zamieszkania odpadają nam koszty dojazdu. Jeśli decydujemy się na zawody poza miejscem zamieszkania to z 50 zł może się zrobić na przykład kwota 500 zł. Ale czego się nie robi a raczej ile się nie wydaje na bieganie ;) 

Podsumowując łączne wydatki (biorę pod uwagi wszystkie najniższe ceny, bez opłat startowych bo tak jak napisałam wyżej czasem są biegi bez opłaty startowej) wychodzi nam 2 034,77 zł. Podliczyłam jeszcze z czystej ciekawości te kosmiczne ceny i wyszło mi ponad 10 tys a dokładnie 10 023,90 zł. Tak swoją drogą to ja się zastanawiam skąd producenci biorą te kwoty.

Ceny brałam głównie z dwóch sklepów internetowych:
1. Sklepbiegacza.pl
2. FitnesTrening.pl

Nie szukałam po konkretnych markach tylko skupiłam się na cenach. Nie brałam również pod uwagę dyskontów i Decathlonu, o tym będzie osobny wpis. Ceny w zależności od miejsca gdzie kupujecie będą się różnić. Powyższe kwoty są jedynie podglądowe, niektóre rzeczy z wyprzedaży (najniższe ceny to głównie promocje) mogą już nie być aktualne. Tak w ogóle zdziwiłam się ile jest obecnie wyprzedaży na FitnesTrening.pl. 

Myślicie, że to już koniec wydatków? Jeśli biegacie sami to tak a jeśli w towarzystwie swojego dziecka to dorzucicie jeszcze więcej ale będą to najlepiej zainwestowane pieniądze.





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy bieganie jest obciachowe?

Tak sobie czytam co piszecie w internetach i odnoszę wrażenie, że zamiast cieszyć się bieganiem to wpadacie w dołek. Należę do kilku grup biegowych, czytam komentarze i posty innych osób w różnych miejscach, rozmawiam z ludźmi na zawodach i odnoszę często wrażenie, że prawie przepraszacie za to, że zrobiliście wolny trening albo przebiegliście "tylko' 3 km. Takich wpisów przepraszających jest mnóstwo. Czego jeszcze się wstydzicie? Czytajcie dalej.

Nie daj się zimie - biegaj!

Niby prosty post a ja już trzeci raz piszę wstęp. Mam problem z tytułem i dokładnym zdefiniowaniem przeze mnie słowa "zima". Od kilku lat pory roku, z tymi kalendarzowymi mają coraz mniej wspólnego. Zima nie kojarzy się już z wielkimi mrozami i śniegiem, bardziej za tęsknotą za białym puchem. Zajmijmy się zatem bieganiem w niskich temperaturach, powiedzmy poniżej 0 st bo właśnie tej temperatury ludzie boją się najbardziej. A ja napiszę Wam, że groźniejszy jest lód niż - 10 st. I takim oto wstępem zapraszam do czytania dalej. 

Co się zmienia po ślubie?

Minął pierwszy miesiąc naszego wspónego oficjalnego związku. Och ach, można by napisać ale nie napiszę. Ja dziś nie zupełnie o pożyciu małżeńskim chciałam napisać. Naszła mnie taka reflekacja o gościach weselnych.