Przejdź do głównej zawartości

Tagliatelle z cudownymi warzywami



Miał być kolejny przepis z tofu i byłam pewna, że wylądowało ono w tym makaronie ale oglądając zdjęcia nie jestem tego taka pewna... Robiłam to danie jakiś czas temu, więc stąd moje zwątpienie. Wiecie również, że ja mam podejście do tofu ambiwalentne, więc tym bardziej chciałam mu dać kolejną szansę aby powaliło mnie smakiem. Nie ma tofu ale na pewno to danie jest wege :)
Składniki:
- 1/4 dużego opakowania makaroku tagliatelle;
- 1 puszka mieszanki meksykańskiej od Bonduelle;
- 1 puszka pomidorów krojonych;
- kiełki fasoli mung;
- 1 mała puszka cieciorki;
- 1 cebula;
- papryczka chilli;
- do posypania dowolne ziarna u mnie mieszanka złotego siemienia lnianego z czarnym i białym sezamem;
- 1 łyżka masła klarowanego;
- pieprz, sól;
- opcjonalnie ser z niebieską pleśnią.



Przygotowanie:
Wstawcie wodę, posólcie ją dopiero jak się zagotuje i wrzućcie makaron. Cebulę obierzcie i pokrójcie w małą kostkę, następnie podsmażcie na maśle klarowanym. Dodajcie odsączoną cieciorkę i pomidory. Możesz wszystko razem chwile poddusić aby z pomidorów zrobił się sos. W tym momencie możecie też doprawić danie solą i pieprzem. Na sam koniec dodajcie mieszankę meksykańską i kiełki fasoli wedle uznania. Wystarczy, że wszystko razem dobrze podsmażycie i gotowe. Danie podawajcie posypane dowolnymi ziarnami, jeśli je uprażycie będą chrupiące.  Jeśli lubicie pikantne smaki dorzućcie odrobinę papryczki chilli. Możecie również dołożyć dowolny ser, który idealnie komponuje się z wszelkimi makaronami.

Prześladuje mnie to tofu, dochodzę do wniosku, że może w ogóle tam go nie miało być skoro dałam cieciorkę? Chyba muszę kolejny obiad zrobić koniecznie z tym serem bo nie zasnę dziś i będzie mnie to dręczyło. 
Może w końcu napiszę coś o samym daniu? Jest mega proste w wykonaniu jak zauważyliściem szybkie, fit i mega zdrowe, jeśli nie dodacie sera pleśniowego:P Mięsożerni dorzucą jakiegoś dzika i będą nasycieni na o wiele dłużej niż wege. Tak to już jest. Dla mnie zaletą dań wegetariańskich jest to, że nie są one ciężkie, zjem, jestem nasycona ale nie obżarta. Są również szybkie w wykonaniu bo tak na prawdę wystarczy tylko podsmażyć warzywa. Wadą natomiast jest to, że szybko robię się głodna i to nawet bardzo. Mimo to lubię dania w których nie ma mięsa.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy bieganie jest obciachowe?

Tak sobie czytam co piszecie w internetach i odnoszę wrażenie, że zamiast cieszyć się bieganiem to wpadacie w dołek. Należę do kilku grup biegowych, czytam komentarze i posty innych osób w różnych miejscach, rozmawiam z ludźmi na zawodach i odnoszę często wrażenie, że prawie przepraszacie za to, że zrobiliście wolny trening albo przebiegliście "tylko' 3 km. Takich wpisów przepraszających jest mnóstwo. Czego jeszcze się wstydzicie? Czytajcie dalej.

Co się zmienia po ślubie?

Minął pierwszy miesiąc naszego wspónego oficjalnego związku. Och ach, można by napisać ale nie napiszę. Ja dziś nie zupełnie o pożyciu małżeńskim chciałam napisać. Naszła mnie taka reflekacja o gościach weselnych.

Nie daj się zimie - biegaj!

Niby prosty post a ja już trzeci raz piszę wstęp. Mam problem z tytułem i dokładnym zdefiniowaniem przeze mnie słowa "zima". Od kilku lat pory roku, z tymi kalendarzowymi mają coraz mniej wspólnego. Zima nie kojarzy się już z wielkimi mrozami i śniegiem, bardziej za tęsknotą za białym puchem. Zajmijmy się zatem bieganiem w niskich temperaturach, powiedzmy poniżej 0 st bo właśnie tej temperatury ludzie boją się najbardziej. A ja napiszę Wam, że groźniejszy jest lód niż - 10 st. I takim oto wstępem zapraszam do czytania dalej.