Przejdź do głównej zawartości

Jak przeżyć z dzieckiem poza domem? Cz. II w mieście



Chodziliśmy po lesie i terenach wiejskich to teraz udamy się do miasta. Tu będziemy mieli zadanie bardzo ułatwione, chociażby ze względu na to, że jak czegoś zapomnimy to bez problemu kupimy. O to chyba zawsze się martwimy i sprawdzamy po dziesięć razy czy wszystko spakowaliśmy. O tym co zabrać na spacer już dobrze wiemy a jak zaplanować dzień w mieście? Czytaj dalej.

Latem czy ciepłymi dniami nie zajmujemy się bo to łatwizna. Jednak jeszcze zanim gdziekolwiek wyjdziemy a w tym konkretnym wypadku pojedziemy sprawdźmy sobie aktualny rozkład MPK. Nie wszystkie autobusy czy tramwaje jeżdżą co 5 czy 10 minut. Stanie w jednym miejscu w mroźne dni albo chłodniejsze nie należy do przyjemności. Rozkład może też ulec zmianie, nie warto dodawać sobie dodatkowego stresu.
Wiesz gdzie chcesz iść, wiesz jak się tam dostać to teraz sprawdź co mijasz po drodze. Mam na myśli w szczególności galerie handlowe, urzędy miasta, stacje paliw i przychodnie. Tam bez problemu wejdziecie, zmienicie pieluche i nakarmicie dziecko. Pomocne też będą szpitale czy muzea. 
Zwracam szczególną uwagę na galerie handlowe, urzędy miasta, stacje benzynowe i przychodnie bo te miejsca zazwyczaj są przysotosowane dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich a to oznacza, że Wy też spokojnie tam wejdziecie. W tych miejscach też raczej nikt Was nie będzie przepytywał a po co tu weszłeś a czego tu szukasz. Co może się zdarzyć na przykład w restauracji. Sądzę, że kobiety/mężczyzny z dzieckiem w potrzebie raczej by nie wyrzucili ale już samotną istote tak. Miałam takie sytuacje w restauracjach, że nie pozwolono mi skorzystać z toalety, więc nie pchajmy się tam gdzie nas nie chcą. 



Udając się w miejsca typu parki czy akweny wodne nie musimy sprawdzać dostępności. Po prostu idziemy i tyle. Jeśli udajemy się do na przykład do muzeów warto sprawdzić jak i gdzie kupuje się bilety. Czasem istnieje możliwość  zakupu przez internet, dzięki czemu miniemy kolejki. Na stronie często dowiemy się o ewentuanych promocjach, z których warto skorzystać a także, że w terminie od/do nasza atrakcja jest nieczynna. Przed udaniem się w konkretne miejsce poświęć 5 minut i sprawdź stronę www, jeśli takowa oczywiście jest. 

Najważniesze rzeczy organizacyjne już mamy. Pozostałe wiemy już z poprzedniego tesktu dotyczącym wyjścia z dzieckiem na wsi. Pamiętaj aby dziecko przed wyjściem było nakarmione i przebrane. 

Podsumowanie:
- sprawdź rozkład MPK;
- spradź na mapie gdzie możesz wejść i nakarmić/przebrać dziecko;
- weź ze sobą torbę z rzeczami dla dziecka;
- weź ze sobą picie i jedzenie dla siebie;
- wyjdź z domu gdy dziecko jest nakarmione i przebrane;
- sprawdź pogodę. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy bieganie jest obciachowe?

Tak sobie czytam co piszecie w internetach i odnoszę wrażenie, że zamiast cieszyć się bieganiem to wpadacie w dołek. Należę do kilku grup biegowych, czytam komentarze i posty innych osób w różnych miejscach, rozmawiam z ludźmi na zawodach i odnoszę często wrażenie, że prawie przepraszacie za to, że zrobiliście wolny trening albo przebiegliście "tylko' 3 km. Takich wpisów przepraszających jest mnóstwo. Czego jeszcze się wstydzicie? Czytajcie dalej.

Co się zmienia po ślubie?

Minął pierwszy miesiąc naszego wspónego oficjalnego związku. Och ach, można by napisać ale nie napiszę. Ja dziś nie zupełnie o pożyciu małżeńskim chciałam napisać. Naszła mnie taka reflekacja o gościach weselnych.

Nie daj się zimie - biegaj!

Niby prosty post a ja już trzeci raz piszę wstęp. Mam problem z tytułem i dokładnym zdefiniowaniem przeze mnie słowa "zima". Od kilku lat pory roku, z tymi kalendarzowymi mają coraz mniej wspólnego. Zima nie kojarzy się już z wielkimi mrozami i śniegiem, bardziej za tęsknotą za białym puchem. Zajmijmy się zatem bieganiem w niskich temperaturach, powiedzmy poniżej 0 st bo właśnie tej temperatury ludzie boją się najbardziej. A ja napiszę Wam, że groźniejszy jest lód niż - 10 st. I takim oto wstępem zapraszam do czytania dalej.