Piernikowe kruche ciasto z brzoskwiniami



Kolejny post, którego miało nie być ale jest bo ciasto wyszło mega dobre. Miałam w domu brzoskwinie to pomyślałam czemu by nie zrobić kruchego ciasta czyli niby nic specjalnego ale jak wiadomo nie od dziś diabeł tkwi w szczegółach. Zatem przejdźmy do nich.
Składniki:
- 200 g mąki pszennej;
- 100 g mąki żytniej;
- 200 g masła;
- 90 g cukru;
- jajko;
- 5 łyżek prawdziwego cukru waniliowego;
- szczypta soli;
- świeża gałka muszkatołowa;
- połowa łyżeczki cynamonu;
- 1 łyżeczka masła klarowanego;
- 2 duże puszki brzoskwiń;
- 4 łyżki ekstraktu waniliowego;
- opcjonanie cuier puder.

Przygotowanie:
Na tortownicę wysyp obie mąki, dodaj szczyptę soli, cynamon, cukier oraz łyżkę waniliowego. Na małej tarce zetrzyj odrobinę gałki muszkatołowej, może być również mielona, wtedy dodaj 1/4 łyżeczki. Kostkę masła pokrój dużym nożem i dodaj do mąki. Wszystko razem krój do wymieszania mąki z masłem, dodaj jajko i wyrób ciasto do połączenia składników. Włóż do lodówki.
Na patelni roztop i rozgrzej masło. Brzoskwinie pokrój na ćwiartwki i wrzuć na patelnię. Dodaj 4 łyżki cukru i ekstraktu waniliowego. Wszystko razem smaż kilka minut, brzoskwinie mają być całe. 
Wyjmij ciasto z lodówki i włóż do formy. Zostaw jednak kawałek aby przykryć brzokwinie. Włóż do piekarnika nagrzanego do 180 st. na około 10 minut. Po tym czasie wyjmij i wyłóż owoce. Pozostałe ciasto porwij na małe kawałki i wyłóż na brzoskwinie. Włóż z pwrotem do piekarnika na około 20 minut.
Syrop, który został na patelni po smażeniu owoców przelej do naczynia i schowaj do lodówki. Świetnie nada się do polania lodów, upieczonego ciasta czy innych deserów.
Ciasto po ostygnięciu możesz posypać cukrem pudrem.




Dodałam ostatnio kilka razy mąki żytniej co mojego kruchego ciasa i napiszę Wam, że w końcu przestało mi ono opadać podczas pieczenia. Mimo takich zabiegów jak wkładania do rozgrzanego piekarnika ciasta, bezpośrednio po wyciągnięciu z lodówki, nadal ono opadało a raczej spływało. Połączenie mąki żytniej i pszennej odkryłam przypadkowo. Robiłam tartaletki i byłam wielce zdziwiona, że nic nie spłynęło co skutkowało również tym, że miałam za mało farszu aby je wypełnić :D

A teraz możecie się ze mnie pośmiać. Pewnie niektórzy z Was dziwią się czemu w okresie letnim robię ciasto z owocami z puszki. Odpowiedź jest jedna: nie wiem :D A tak na serio to te brzoskwinie już jakiś czas zalegały u mnie i tak się na nie nastawiłam, że zupełnie zapomniałam o tych świeżych. Zoorientowałam się dopiero jak zrobiłam ciasto. Sądzę, że będzie ono też mega smacznej ak dodacie świeże morele albo nektarynki albo jedno i drugie. Serdecznie polecam!

Podrzucam Wam jeszcze przepisy na cukier i ekstraktr waniliowy.


Tak wygląda syrop po wyciągnięciu z lodówki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © MamaBiegaczka , Blogger