Przejdź do głównej zawartości

Meksyk na talerzu czyli chilli con carne!



Moje popisowe imprezowe danie. Dlaczego imprezowe? Bo idealnie smakuje odgrzane na następny dzień, gdy wszystkie składniki doskonale połączą się ze sobą. Szybko tego danie nie zrobicie ale jest warte zachodu, zwłaszcza jeśli lubicie dania pikantne. 
Jeśli macie szybkowar może je w nim zrobić, to na pewno przyspieszy cały proces. Tylko nie wiem czy fasola i kukurydza nie rozpadną się. Może ktoś już tak robił, to proszę o odpowiedź. A tymczasem przechodzimy do standardowego wykonania.

Składniki:
- 2 łyżki oliwy z oliwek;
- 1 łyżka oleju sezamowego;
- duża cebula;
- 2 ząbki czosnku;
- pieprz cayenne;
- 1/2 łyżeczki ziaren kuminu;
- 1/2 łyżeczki ziaren kolendry;
- 1 łyżeczka suszonego oregano';
- mielony pieprz kolorowy, sól;
- 1 żółta, suszona, ostra papryczka;
- 1 opakowanie krojonych pomidorów;
- pół małego słoiczka koncentratu pomidorowego;
-  1/2 kg mięsa mielonego wołowego;
- 1 puszka czerwonej fasoli;
- 1 puszka małej kukurydzy.




Przygotowanie:
Obraną cebulę i czosnek pokrój w kostkę i zeszklij na oliwie z oliwek i oleju sezamowym. Wszystkie składniki dodaj od razu do dużego garnka. W moździeżu zetrzyj ziarna kuminu i kolendry. Dodaj mięso i chwile je piecz. Następnie przypraw wszystkimi przyprawami. Pieprzu cayenne dodaj według uznania. Pamiętaj, że lepiej postawić go na stole aby każdy według uznania sobie doprawił danie niż przedobrzyć. Wymieszaj wszystko i znowu kilka minut piecz wszystko razem. Dodaj pomidory i koncentrat. Wszystko teraz powinniśmy dusić do momentu aż mięso nie będzie miękkie. Możesz dodać odrobinę wody aby nic nie przypaliło się. Co jakiś czas pomieszaj wszystko. Po około 40 minutach spróbój mięso czy jest już odpowiednio miękkie. Jeśli tak dodaj kukurydzę i fasolę. Ponownie zagotuj i gotowe.





Jeśli masz szybkowar sądzę, że danie będzie o wiele lepsze bo wszystkie aromaty zostaną w środku i zrobicie je pewnie w pół godziny a nie godzinę. Jedynie kukurydzę i fasolę wrzuciłabym po ugotowaniu i otwarciu dania. Wszystko wymieszać i gotowe.
Chilli to taki nasz odpowiednik bigosu czy strogonowa. Możecie je podawać z grzankami, dowolnym pieczywem, nawet makaronem czy ziemniakami. Nada się również świetnie jako dip do chipsów z tortilli. Możecie również użyć go jako farsz do burrito. Nie zdziwie się jeśli to nadzienie robi się bardzo podobnie. 
Jeśli robicie dużą imprezę albo macie dużą rodzinę to składniki po prostu kupcie podwójne. 



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy bieganie jest obciachowe?

Tak sobie czytam co piszecie w internetach i odnoszę wrażenie, że zamiast cieszyć się bieganiem to wpadacie w dołek. Należę do kilku grup biegowych, czytam komentarze i posty innych osób w różnych miejscach, rozmawiam z ludźmi na zawodach i odnoszę często wrażenie, że prawie przepraszacie za to, że zrobiliście wolny trening albo przebiegliście "tylko' 3 km. Takich wpisów przepraszających jest mnóstwo. Czego jeszcze się wstydzicie? Czytajcie dalej.

Co się zmienia po ślubie?

Minął pierwszy miesiąc naszego wspónego oficjalnego związku. Och ach, można by napisać ale nie napiszę. Ja dziś nie zupełnie o pożyciu małżeńskim chciałam napisać. Naszła mnie taka reflekacja o gościach weselnych.

Nie daj się zimie - biegaj!

Niby prosty post a ja już trzeci raz piszę wstęp. Mam problem z tytułem i dokładnym zdefiniowaniem przeze mnie słowa "zima". Od kilku lat pory roku, z tymi kalendarzowymi mają coraz mniej wspólnego. Zima nie kojarzy się już z wielkimi mrozami i śniegiem, bardziej za tęsknotą za białym puchem. Zajmijmy się zatem bieganiem w niskich temperaturach, powiedzmy poniżej 0 st bo właśnie tej temperatury ludzie boją się najbardziej. A ja napiszę Wam, że groźniejszy jest lód niż - 10 st. I takim oto wstępem zapraszam do czytania dalej.