Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2019

Bieg Kobiet - Zawsze Pier(w)i

To mój drugi start w tym biegu ale jakże inny. Rok temu wystartowałam jakieś 2 miesiące po porodzie. Było zimno, szaro, buro i ponuro. Ten rok to zupełne przeciwieństwo. Wystartowałam z córą i było mega ciepło, nawet za ciepło, jak na bieganie. Trochę się bałam tego startu bo to pierwszy raz kiedy pojechałyśmy zupełnie same, więc teoretycznie na nikogo pomoc nie mogłyśmy liczyć w razie potrzeby. Czy była potrzebna? Odpowiedź w tekście.

Co jeść w podróży? Jedzenie dla małych i dużych

Nie wiem jak Wam ale mi wyjazdy na wakacje kojarzą się z domowej roboty kanapkami. Gdy byliśmy mali na każdy wyjazd, dłuższy lub krótszy zabieraliśmy ze sobą bułki. Z czym one były zależało od wyjazdu. Jeśli rodzice zabierali nas na wycieczkę jednodniową to były z wędliną i serem. Jeśli jechaliśmy gdzieś dalej to oczywiście królowały bułki z kotletem. Pewnie wiele z Was to pamięta. Ja jeszcze pamiętam najlepsze bułki z podróży jakie przywozili moi dziadkowie jak wracali z Wiednia. Były to kajzerki z wędliną i masłem, smak pamiętam do dziś. Takich kajzerek jak tam nie było w Polsce, zresztą w ogóle ich nie było, wędlina też jakoś tak wyjątkowo smakowała. A teraz czym się zajadacie? Hot dogami z Orlenu, hamburgerami z Maka albo obiadkami w chłopskich zajazdach. Taaak, sporo zmieniło się od kiedy byłam dzieckiem ale ja Wam pokażę o ile łatwiej teraz możecie przygotować posiłki do podróży dla całej rodziny. Pod względem jedzenia na wyjazdach nawyki z dzieciństwa mi zostały. Oczywiście nie…

Gulasz z pepsi

Ciekawe kogo zaskoczę takim połączeniem ale nie chodzi mi o popicie napojem z tytułu, tylko ugotowanie go razem z nim. Pewnie wiele osób już jadło mięso gotowane z pepsi czy coca colą. Mnie taki sposób pokazała mama a ja poszłam o krok dalej a nawet dwa i dodałam do mojego gulaszu jeszcze inne ciekawe przyprawy. I już Wam napiszę, że wyszło obłędne połączenie. Nie pozostaje Wam teraz nic innego jak zrobić go samemu.

Najlepsza pomidorowa

Ostatnio pisałam Wam, że w zimie najbardziej brakuje mi świeżych pomidorów. Oczywiście są one dostępne cały rok w sklepach ale mnie nie zachęcają do jedzenia, więc i rzadko je kupuję. Póki jeszcze są korzystajmy z nich. Dziś mam dla Was kolejną zupę pomidorową, z pomidorów, nie przecieru czy koncentratu. Z naszych pięknych, cudownych, pysznych, domowych pomidorów. Czemu domowych? Bo pochodzą z mojego ogródka i koleżanki.

Jak przeżyć z dzieckiem poza domem - cz. IV jedziemy do UE

Pierwszy raz za granicę pojechałam mając 3 lata, Diana wyprzedziła mnie o 2, skończyła roczek i zaliczyła swoje pierwsze poważne wakacje. Oczywiście wakacje w Polsce nie są mniej poważne ale wyjeżdżając za granicę musimy pamiętać o kilku rzeczach, np. o wyrobieniu dziecku dowodu osobistego. O czym więcej trzeba pamiętać i jak się przygotować, przeczytacie poniżej.

Thulem przez świat czyli recenzja wielofunkcyjnej przyczepki

Najwyższa pora aby napisać co nieco o naszej sportowej przyczepce, która umożliwia mi bieganie z Dianą. Używam jej już ponad pół roku, przebiegłyśmy razem setki kilometrów, więc opinie o niej już mam. Czy mi się sprawdza, czy drugi raz kupiłabym ją znowu a może inną albo wózek biegowy? O jej wadach i zaletach dowiecie się z tekstu.

8 Bieg Charytatywny Fundacji Tesco

W końcu mogłam sobie pobiec z Dianką, co prawda tylko 3,5 km w mega tłoku bo ponad 1500 osób ale zawsze coś. Obawiałam się tego startu ze względu nawet nie dużą licznę osób ale dzieci, które wiadomo, że biegają w kółko, przód, tył, prawo, lewo i nie trudno wjechać w takie dziecko i je rozjechać. O dziwo nikogo nie rozjechałam, nie mogę napisać, że nie potrąciłam bo to jest chyba mało realne ale dałyśmy radę. Zapraszam na pełną relację.