Przejdź do głównej zawartości

Gulasz z pepsi



Ciekawe kogo zaskoczę takim połączeniem ale nie chodzi mi o popicie napojem z tytułu, tylko ugotowanie go razem z nim. Pewnie wiele osób już jadło mięso gotowane z pepsi czy coca colą. Mnie taki sposób pokazała mama a ja poszłam o krok dalej a nawet dwa i dodałam do mojego gulaszu jeszcze inne ciekawe przyprawy. I już Wam napiszę, że wyszło obłędne połączenie. Nie pozostaje Wam teraz nic innego jak zrobić go samemu.
Składnniki:
- 500 g mięsa z szynki wieprzowej;
- 1 cebula;
- 2 ząbki czosnku;
- 1 średnia cukinia;
- 1/2 żółtej papryki, czerwinej i słodkiej czerwonej podłużnej (dostaniecie ją w Biedronce);
- około 200 ml pepsi;
- 2 średnie marchewki;
- 3 średnie ziemniaki;
- 3 łyżki domowego keczupu (jeśli nie macie może być taki ze sklepu albo koncentrat), passata;
- 3 pomidory suszone w zalewie;
- kilka łyżek oliwy z oliwek;
- pieprz, sól, ziele angielskie, goździki, anyż.

Przygotowanie:
Jeśli nie lubisz tłuszczu odkrój go od mięsa a następnie pokrój na mniejsze kawałki. W garnku podrzej oliwę z oliwek, cebulę i czosnek pokrój w drobną kostkę. Smaż razem z mięsem kilka minut. Zalej pepsi i wodą (2-3l), dodaj wszystkie przyprawy. Wszystko razem gotuj na małym ogniu około 30 minut. Zanim wrzucimy warzywa mięso musi być prawie miękkie.



Cukinię, marchewkę, ziemniaki, umyj, osusz, obierz i pokrój w małą kostkę. Marchewka jest najtwardsza, więc ją jako pierwszą wrzucam do gara. Po około 10 minutach lądują ziemniaki a na samym końcu papryka z cukinią. Wymieszaj wszystko, sprubój czy nie trzeba soli albo pieprzu i dodaj keczup. Gotuj wszystko na mały ogniu jakieś 15 minut do odparowania części wody.
Gulasz najlepiej smakuje na następny dzień ;)

Jeśli używasz szybkowaru najpierw podsmaż mięso z cebulą i czosnkiem a następnie dodaj wszystkie składniki, zamknij i gotuj pewnie jakieś 40 minut. 

Smacznego!


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy bieganie jest obciachowe?

Tak sobie czytam co piszecie w internetach i odnoszę wrażenie, że zamiast cieszyć się bieganiem to wpadacie w dołek. Należę do kilku grup biegowych, czytam komentarze i posty innych osób w różnych miejscach, rozmawiam z ludźmi na zawodach i odnoszę często wrażenie, że prawie przepraszacie za to, że zrobiliście wolny trening albo przebiegliście "tylko' 3 km. Takich wpisów przepraszających jest mnóstwo. Czego jeszcze się wstydzicie? Czytajcie dalej.

Co się zmienia po ślubie?

Minął pierwszy miesiąc naszego wspónego oficjalnego związku. Och ach, można by napisać ale nie napiszę. Ja dziś nie zupełnie o pożyciu małżeńskim chciałam napisać. Naszła mnie taka reflekacja o gościach weselnych.

Nie daj się zimie - biegaj!

Niby prosty post a ja już trzeci raz piszę wstęp. Mam problem z tytułem i dokładnym zdefiniowaniem przeze mnie słowa "zima". Od kilku lat pory roku, z tymi kalendarzowymi mają coraz mniej wspólnego. Zima nie kojarzy się już z wielkimi mrozami i śniegiem, bardziej za tęsknotą za białym puchem. Zajmijmy się zatem bieganiem w niskich temperaturach, powiedzmy poniżej 0 st bo właśnie tej temperatury ludzie boją się najbardziej. A ja napiszę Wam, że groźniejszy jest lód niż - 10 st. I takim oto wstępem zapraszam do czytania dalej.