Przejdź do głównej zawartości

Zapiekana molwa pod jajeczną chmurką



Ciekawe ile z Was wie co to jest molwa? Ja do niedawna też nie wiedziałam. Jeśli mam wybór między produktem nie znanym a znanym, zazwyczaj wybiorę ten nowy bo uwielbiam kulinarne eksperymenty. Ten był bardzo udany i tak mi to danie zasmakowało, że będzie równie często gościło na mym stole co makarony. A teraz do dzieła.
Składniki:
- 1 filet molwy; (on jest dosyć spory, więc jeden na dwie osoby + dziecko wystarczy)
- 2 jajka;
- 3/4 kubeczka śmietany 30%;
- połowa małej papryki;
- połowa małej czerwonej cebuli;
- pieprz, sól, słodka czerwona papryka;
- świeży koperek;
- sok z cytryny;
- odrobina masła.

Opcjonalnie: gnocchi.





Przygotowanie:
Włącz piekarnik na 180 st., opcja góra/dół, termoobieg około 160 st. Naczynie żaroodporne posmaruj masłem, filet molwy pokrój na mniejsze kawałki i ułóż. Dopraw pieprzem, solą i słodką papryką. Ta ryba jest delikatna, więc nie przesadzajcie z ilośćią przypraw i cebuli aby nie przyćmić jej smaku. Paprykę i cebulę umyj i pokrój w cienkie paski, ułóż na rybie. Włóż do piekarnika na 10 min.
W tym czasie roztrzep jajka i dodaj do nich śmietanę. Po 10 minutach wyjmij rybę i zalej roztrzepanymi jajkami ze śmietaną. Koperek ułóż na sam wierzch. Zapiekaj do 15 minut. Upieczoną rybe skrop odribną soku z cytryny.
Ja mój obiad podałam z gotowymi gnocchi, które wymagają gotowania tylko kilka minut, więc z zagotowaniem wody chwile poczekałam od momentu włożenia ryby do piekarnika. Jeśli wolisz makaron, ryż albo kaszę to zagotuj wodę od razu po włożeniu ryby z masą jajeczną.  



Na prawdę ten obiad wyszedł mi bardzo dobry a ta masa jajeczna jest mega. Najpierw chciałam zalać samą śmietaną rybe a potem stwierdziłam, że może jak dodam roztrzepane jajka będzie lepiej i okazało się to strzałem w dziesiątkę. Na opakowaniu ryby był przepis i tam szli jeszcze o krok dalej bo jajka były ubite na pianę, więc jeszcze smaczniej.
Chyba na naszym stole zagości więcej ryb a raczej filetów bo jest to mega smaczny, zdrowy i szybki obiad. Ryby zdecydowanie za mało goszczą na polskich stołach. 
Wiem, że kurczaka lub indyka też się szybko przyrządza ale najpierw trzeba go obrać a filet z ryby od razu możemy obrabiać. Kuszą mnie jeszcze kotlety mielone z ryby, może w przyszłym tygodniu zrobię.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy bieganie jest obciachowe?

Tak sobie czytam co piszecie w internetach i odnoszę wrażenie, że zamiast cieszyć się bieganiem to wpadacie w dołek. Należę do kilku grup biegowych, czytam komentarze i posty innych osób w różnych miejscach, rozmawiam z ludźmi na zawodach i odnoszę często wrażenie, że prawie przepraszacie za to, że zrobiliście wolny trening albo przebiegliście "tylko' 3 km. Takich wpisów przepraszających jest mnóstwo. Czego jeszcze się wstydzicie? Czytajcie dalej.

Co się zmienia po ślubie?

Minął pierwszy miesiąc naszego wspónego oficjalnego związku. Och ach, można by napisać ale nie napiszę. Ja dziś nie zupełnie o pożyciu małżeńskim chciałam napisać. Naszła mnie taka reflekacja o gościach weselnych.

Nie daj się zimie - biegaj!

Niby prosty post a ja już trzeci raz piszę wstęp. Mam problem z tytułem i dokładnym zdefiniowaniem przeze mnie słowa "zima". Od kilku lat pory roku, z tymi kalendarzowymi mają coraz mniej wspólnego. Zima nie kojarzy się już z wielkimi mrozami i śniegiem, bardziej za tęsknotą za białym puchem. Zajmijmy się zatem bieganiem w niskich temperaturach, powiedzmy poniżej 0 st bo właśnie tej temperatury ludzie boją się najbardziej. A ja napiszę Wam, że groźniejszy jest lód niż - 10 st. I takim oto wstępem zapraszam do czytania dalej.