Przejdź do głównej zawartości

Sałatka z groszkiem cukrowym



Mam 34 lata i dopiero teraz wpadłam na to aby kupić groszek cukrowy, nie wiem czemu ale zawsze omijałam go z daleka. Zawsze też ciekawił mnie i w końcu nadszedł ten dzień gdzie przez przypadek go kupiłam. Ja sałatki robię zazwyczaj z tego co mam w domu albo z tego na co mam ochotę. Dzisiejsza sałatka to taki spontan na zasadzie chce to i to i to co będzie w sklepie a był groszek i on właśnie wychodzi na pierwszy plan.

Składniki:
- 400 g groszku cukrowego;
- miks małych pomidorków;
- połowa papryki żółtej i czerwonej;
- 1/4 dużego awokado (są takie giganty w Lidlu) lub połowa normalnego;
- 1 średnia szalotka;
- połowa woreczka ugotowanej kaszy jaglanej;
- olej sezamowy, pieprz, wegeta, przyprawa suszone pomidory z czosnkiem niedźwiedzim i czarnuszką;
- dowolne nasiona do posypania.




Przygotowanie:
Najpierw w lekko osolonej wodzie ugotuj kaszę jaglaną, możesz również zrobić to dzień wcześniej aby długo nie czekać jak wystygnie. Umyj wszystkie warzywa, zagotuj wodę na groszek. Gdy zacznie wrzeć, wrzuć go na kilka minut, gdy będzie miękki odcedź. Ostudź go i wrzuć do dużej miski. Pomidorki pokrój na cztery razy, szalotkę przekrój na pół i wystarczy, że ją posiekasz. Paprykę po oczyszczeniu z gniazd nasiennych pokrój w małą kostkę, tak samo pokrój awokado. Dodaj połowę woreczka kaszy jaglanej ale nie więcej bo to ma być sałatka a nie kasza z warzywami. Dopraw przyprawami i skrop olejem sezamowym. Wymieszaj i gotowe!
Rozgrzej patelnię i wrzuć na nią nasiona, spraż je. Proponuję aby je dodawać przed samym podaniem sałatki aby były chrupiące. 

Smacznego!




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy bieganie jest obciachowe?

Tak sobie czytam co piszecie w internetach i odnoszę wrażenie, że zamiast cieszyć się bieganiem to wpadacie w dołek. Należę do kilku grup biegowych, czytam komentarze i posty innych osób w różnych miejscach, rozmawiam z ludźmi na zawodach i odnoszę często wrażenie, że prawie przepraszacie za to, że zrobiliście wolny trening albo przebiegliście "tylko' 3 km. Takich wpisów przepraszających jest mnóstwo. Czego jeszcze się wstydzicie? Czytajcie dalej.

Jajecznica z boczniakami i młodą cebulką

Jeśli obserwujesz moje InstaStory to doskonale wiesz, że moim hitem od kilku miesięcy są boczniaki. Zaraziła mnie nimi Pani Marta Dymek i moja miłość do nich trwa już kilka miesięcy. Dodawałam je na przykład do zupy ale takie smażone smakują najlepiej. Są bardzo mięsiste, nie robią się takie kapcie jak innne grzyby.

Kruche ciasto z renklodą

Czy wy też macie problem z zapamiętaniem poprawnej nazwy tej śliwki? Dla niewstajemniczonych podpowiem, że łatwiejsza nazwa to ulena. I już do razu lepiej, prawda? Już za kilka tygodni będą dojrzałe i gotowe do spożycia. Niestety ta śliwa jest mało popularna i w wielu hipermaketach tak łatwo jej nie dostaniecie, prędzej na targowikach albo.... na drzewie pod domem. U mnie rośnie ona pod oknem odkąd pamiętam i właśnie dzięki temu ją znam. Zachęcam do spróbowania jej bo w przeciwieństwie do znanych śliw nałęczowskich jest mega słodka i po prostu rozpływa się w ustach. Ja dziś Wam proponuję zrobić z nią najprostsze na świecie kruche ciasto.