Przejdź do głównej zawartości

Z wizytą u dinozaurów - porównanie dwóch parków



Upały za nami, więc nadeszła idealna pora na zwiedzanie naszych bliższych i dalszych okolic. Żar lejący się z nieba oczywiście dobry jest gdy jesteśmy na wakacjach i leżymy na plaży ale gdy już chcemy coś zwiedzić to niekoniecznie będzie naszym sprzymierzeńcem. Zwłaszcza jak macie dzieci albo jak ja obecnie, jestem w ciąży. Dzisiaj mam dla Was dwie propozycje a raczej porównanie moim krzywym okiem dwóch parków z dinozaurami. Byłam w nich w odstępie zaledwie kilku dni, więc mam dane na czasie. 

Park Dinozaurów JuraPark Krasiejów koło Opola. 
Atrakcje w cenie biletu jurapark:
- park tematyczny jurapark czyli rozległy teren prawie pustynny, na którym czekają na nas dinozaury. powinna to być największa atrakcja parku a powiem szczerze, że teren ten nie robił większego wrażenia. Ja prawie cały park przebiegłam ponieważ nie ma tam drzew, więc można się domyślić jak bardzo jest tam gorąco w upalne dni. Zwiedzanie dla mnie nie było zbyt przyjemne;




- prehistoryczne Oceanarium, dla mnie to była najlepsza atrakcja kompleksu. Wchodzimy do klimatyzowanego budynku, gdzie można trochę się schłodzić, dostajemy okulary 3D i przenosimy się do czasu kiedy na świecie żyły dinozaury. Na ekranach oglądamy większe i mniejsze wodne potwory, które nie zwracając na nas uwagi żyjąc we własnym świecie. Możemy zobaczyć jak obecnie żyjące morskie stworzenie nie wiele różnią się od swoich poprzedników;
- pawilon Paleontologiczny, ja tam nie weszłam. Zmajduje się on gdzieś na trasie zwiedzania parku dinozaurów, ja już miałam wszystkieg dość, więc chciałam jak najszybciej zejść z trasy. Z tego co widziałam to z wózkami nie można wejść do środka i sam pawilon nie jest duży. Na pewno będzie gratką dla fanów wykopalisk. W letnie miesiące można podglądać jak pracują paleontolodzy bo... znajduje się właśnie tutaj czynne stanowisko paleontologiczne. Z tego co mi wiadomo nawet można się pobawić w archeologa;
- kino emocji 5D, tam też nie poszliśmy. Kolejka była duża, Diana była już zmęczona, wiedzieliśmy, że jej to nie zainteresuje, więc zrezygnowaliśmy. Seanse filmowe nie trwają długo bo nie więcej niż 10 minut i pewnie będą odpowiednie dla starszych dzieci, które lubią się bać albo nie boją się dinozaurów. W kinie 5D oprócz trójwymiarowego obrazu mamy do czynienia również z efektami dotykowami, dźwiękowymi oraz zapachowymi. Dorośli na pewno będą zadowoleni ale niektóre dzieciaki mogą się wystarszyć;
- tunel czasu, od niego rozpocznijcie zwiedzanie parku dinozaurów. Kolejka odjeżdza chyba co 20 minut więc trzeba trochę poczekać, tutaj również dostajecie okulary 3D, wjeżdżacie w czarny tunel i... przenosicie się do początków istnienia świata. Przez 300m poznajemy przyspieszoną historię wszechświata aż do epoki triasu na opolszczyźnie;




- park rozrywki, w którym oprócz standardowych karuzel możemy poplażować oraz schłodzić się w akwenie wodnym. Jeśli wybieracie się na cały dzień do JuraParku nie zapomnijcie o ręcznikach i strojach kąpielowych. Poza plażowaniem macie do dyspozycji m.in. karuzele, Statek Piracki, euro-bungee, Bajkową Krainę Dizozaurów, basen z kulkami. Tego miejsca również nie udało nam się odwiedzić;




- małpi gaj i plac zabaw, wszystko skąpane w słońcu. My dosłownie przebiegliśmy przez te atrakcje. Chyba ani jednego drzewa tam nie było za to mnóstwo gorącego piachu. Wszystko wyglądało super ale co z tego jak można się tam roztopić. Kolejna atrakcja, z której nie dało się w pełni skorzystać przez ogromny żar lejący się z nieba i bijący od nagrzanego piasku.




Oprócz wyżej wymienionych atrakcji znajduje się tam również Park Nauki i Ewolucji Człowieka dedykowany dla starszych dzieci. Możecie wykupić bilet tylko do tego parku albo komplesowy obejmujący również JuraPark. Jeśli Wasze dzieci lubią dinozaury i naukę na pewno będą zachwycone. 

Organizacja miejsca.
Do wyboru mamy kilka gastronomii oferujące oczywiście fast food. Znajdziemy tu również pyszną kawe, gofry czy lody. Głodni na pewno nie wyjdziemy ale jeśli preferujecie zdrowe jedzenie, weźcie je ze sobą. Wszystko serwowane jest na świeżym powietrzu, nie mam pojęcia jaki jest czas oczekiwania na zamówienie ponieważ piłam tam tylko kawę. 

Dostępne są oczywiście sklepy z pamiątkami, mnóstwo bujających się pojazdów, które były największą atrakcją dla Diany. 

Toalety są rozlokowane w strategicznych miejscach. Na pewno toalety dedykowanej dla rodzin z małymi dziećmi nie ma w parku tematycznym. Nie jestem pewna co do toalet przy wejściu, są one o wiele większe więc może tam jest. Jednak nie dam sobie ręki uciąć a nie zwróciłam na to uwagi. Toalety utrzymane są w stanie dobrym, nie dostaniecie szoku po wejściu do nich. 

Parking jest bezpłatny.

Praktyczne wskazówki.
Moją jedyną praktyczną wskazówką będzie zabronienie Wam zwiedzania w dni upalne. Jeśli jedziecie bez dzieci to będzie ok ale dla kobiet w ciąży i najmłodszych pobyt tam może okazać  się istną męczarnią. Zabierzcie zatem ze sobą dużo wody, czapki na głowę i kremy z filtrami.
Przypominam jeszcze raz o stroju kąpielowym i ręcznikach. 
Jeśli zamierzacie zwiedzić również Park Ewolucji to zarezerwujcie sobie cały dzień na te miejsca. 

Czy polecam dla rodzin z dziećmi? 
Tak. Biorąc pod uwagę ilość atrakcji jaka na Was tam czeka to nawet najwybredniejsze dzieci znajdą coś dla siebie. Na pewno warto to miejsce odwiedzić ze względów edukacyjnych, ponieważ możemy tam zobaczyć na żywo dinozaury, coś o nich poczytać lub nie a do tego jest świetne 3D Oceanarium. Możemy doświadczyć tam różnorodnej rozrywki połączonej z nauką.

Bezpośredni link do JuraParku.

Park Rozrywki Zatorland w Zatorze.
Ten Park odwiedziłam trzy razy, Diana jest tutaj po raz drugi. Pierwsze moje podejście było wiele lat temu, zaraz po otwarciu gdy nazywał się Dinozatorland. Znajdował się tam tylko park z ruchomymi dinozaurami oraz lunapark. Obecnie park ewoluował i oferuje znacznie więcej atrakcji.

Nie podaję Wam cen biletów wstępu ponieważ są różne opcje i ceny zapewne zmieniają się co sezon. Ten się kończy, więc na przyszły mogą być inne. Jedyne co mi sie nie podoba to bilety dla dzieci dla wzrostu do 90 cm za 1 zł. Dzieci różnie rosną, więc wydaje mi się to krzywdzące dla wyższych dzieci. W Zatorlandzie możemy wykupić sobie bilet na 2 dni. 

Atrakcje w cenie pakietu premium:
- park ruchomych dinozaurów, który jest największy w Europie. Jego ogromną zaletą są... drzewa. Po tym jak prawie roztopiłam się w Krasiejowie, tutaj mogłam odetchnąć z ulgą. Dodatkowo są tutaj tereny podmokłe co też znacznie obniża temperaturę, można spokojnie spacerować wyznaczoną ścieżką i podziwiać ruchome dinozaury. Mamy ich ponad 100 w większości ruszających się i wydających dźwięki. Na końcu tego parku czeka na nas Muzeum Szkieletów i Skamieniałości;





- park mitologii gdzie dodatkowo płatny jest tramwaj wodny i rowerki wodne. Tutaj czekają na nas postacie mitologiczne na... wodzie oraz tańczące fontanny. Pozostałe atrakcje w tym parku to koń trojański, plac zabaw a dla spragnionych mała gastronomia. Między parkiem dinozaurów a parkiem mitologii jeździ bezpłatna kolejka ale jeśli nie załapiecie się na nią, nie martwcie się bo przejście zajmuje kilka minut. Kolejka na pewno będzie atrakcją dla Waszych pociech;





- park owadów, w którym spotkamy... owady. Jest on najmniejszy ze wszystkich trzech ale również warty odwiedzenia, zwłaszcza przez starsze dzieci. Można wypożyczyć w nim czterokołowe rowery dla dzieciaków, które mogą poruszać się po parku właśnie na nich ale przestrzegając zasad ruchu drogowego. W tym parku spędziliśmy najmniej czasu z racji takiej, że brak tam jakiegokolwiek zaciemnienia, więc upał doskwierał. Był tam fajny plac zabaw ale znowu z niego nie skorzystaliśmy bo już każdy miał dość upału. Przy samym wyjściu/wejścia znajdują się jeszcze mini gokardy oraz domek postawiony do góry nogami;





- lunapark, który wita nas na samym początku. Tutaj i duży i mały człowiek znajdzie coś dla siebie. Wszystko jest w cenie pakietu premium oprócz automatycznych bujaków. Tutaj też można spędzić sporo czasu i zapewne dla niektórych dzieciaków będzie to największa atrakcja, na przykład dla Diany była. 







Ostatnią atrakcją o której wspomnę jest gra Wielki Odkrywca Zatorlandu. Spacerując po tematycznych parkach zbieramy pieczątki w wyznaczonych punktach na mapie. Po zebraniu wszystkich pieczątek czeka na nas mała nagroda do odebrania w sklepiku z pamiątkami, który znajduje się przy wejściu do Lunaparku. O ile sama inicjatywa jest bardzo fajna, dziecko uczy się odczytywać samo mapę, budzi się w nim odkrywca to nasza nagroda była bardzo rozczarowująca. Spodziewałam się dinozaura, no czegokolwiek co kojarzy się z tym miejscem. Jak ktoś oglądał moje InstaStory to już wie, że dostaliśmy kredki. Nie wierzę, że takiego giganta jakim jest Zatorland nie stać na podarowanie dzieciom nawet breloczka z dinozaurem/owadem/postacią z Mitologii. 



Organizacja miejsca.
Na pewno tutaj nie umrzemy z głodu ale chudsi również nie wyjdziemy. Zapewne dla nikogo nie będzie niespodzianką, że lokal gastronomiczny oferuje tutaj wyłącznie dania typu fast food. Biorąc pod uwagę, że miejsce nastawione jest głównie na rodziny z dziećmi a obecnie panuje moda na zdrowe jedzenie, wypadałoby menu trochę zaktualizować. Sałatki w takich miejscach również nie mają za dużo wspólnego ze zdrowiem. My zdecydowaliśmy się na zakup burgerów, które były całkiem smaczne ale nie o tym chciałam napisać. Wszystko jest podane i zapakowane w bardzo ładnych opakowaniach z dinozaurami. Podając dzieciom zdrowsze jedzenie w tak ładnych opakowaniach, nie wierzę, że nie zjadłyby.  Polecić natomiast mogę z czystym sumieniem kawę, bardzo dobra była.

W głównej toalecie w Lunaparku dostępna jest również toaleta dla małych dzieci, więc spokojnie przebierzecie swoje pociechy. W pozostałych toaletach nie wiem czy takie miejsce się znajduje. Ubikacje są utrzymane w dobrym stanie.

Parking jest bezpłatny ale trzeba pokazać w kasie bilecik z automatu, więc przy zakupie wejściówek miejcie go ze sobą. 

Praktyczne wskazówki.
Znajduje się tutaj nocleg River Park, więc możecie zaplanować dłuższy pobyt. Jeśli macie starsze dzieci możecie również podskoczyć do Energylandii i wykupienie noclegu będzie jak najbardziej przydatne.
Warto na zwiedzenie wszystkich atrakcji w Zatorlandzie zarezerwować sobie cały dzień, na pewno nie będziecie się nudzić. Możecie ewentualnie wyjść zmęczeni, zwłaszcza jak macie małe dzieci ;)

Czy polecam dla rodzin z dziećmi?
Pewnie, że tak ale dinozaury mogą wydać się straszne dla niektórych dzieci, więc należy wziąć na to poprawkę. Ilość atrakcji powoduje, że na prawdę każdy znajdzie coś dla siebie. Można również wykupić różne pakiety, na przykład samo wejście do Lunaparku. W przypadku naszej Diany to by jej zupełnie wystarczyło.

Bezpośredni link do Zatorlandu.

Na samym końcu napiszę, który park o wiele bardziej przypadł mi do gustu, oczywiście Zatorland. Jednocześnie nie próbuje Wam odradzić wizyty w Krasiejowie, wręcz przeciwnie. Jeśli macie starsze dzieci i będziecie w okolicy Opola koniecznie wstąpcie tam oraz do Parku Ewolucji. Zatorland ujął mnie przede wszystkim parkiem z dinozaurami, który jest bardziej klimatyczny. Gady rozmieszone między drzewami i terenami podmokłymi robią o wiele lepsze wrażenie niż ukryte gdzieś na pustyni.
Zdaje sobie również sprawę, że takie wizyty z dziećmi nie należą do najtańszych ale każde dziecko obchodzi na przykład urodziny. Zamiast kupować kolejnej zabawki, która prędzej czy później zostanie zapomniana, może zatem lepiej zafundować dziecku prawdziwe emocje.





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Endomondo - super sprawa czy gwóźdż do trumny?

Endomondo to wciąż najpopularniejsza aplikacja do mierzenia swoich aktywności fizycznych. Mimo, że każdy producent zegarków sportowych ma swoją, gdzie widzimy o wiele więcej danych to i tak wchodzimy na Endo. Ostatnio więcej słychać o dosyć popularnej Stravie ale nadal nie wysunęła się na prowadzenie. Gdziekolwiek gdy ktoś zapyta na publicznych forach jaką apkę wybrać przoduje Endomondo. Sama z niej korzystam a czy mi pomaga czy przeszkadza o tym dzisiaj.

Jajecznica z boczniakami i młodą cebulką

Jeśli obserwujesz moje InstaStory to doskonale wiesz, że moim hitem od kilku miesięcy są boczniaki. Zaraziła mnie nimi Pani Marta Dymek i moja miłość do nich trwa już kilka miesięcy. Dodawałam je na przykład do zupy ale takie smażone smakują najlepiej. Są bardzo mięsiste, nie robią się takie kapcie jak innne grzyby.

Zapiekana molwa pod jajeczną chmurką

Ciekawe ile z Was wie co to jest molwa? Ja do niedawna też nie wiedziałam. Jeśli mam wybór między produktem nie znanym a znanym, zazwyczaj wybiorę ten nowy bo uwielbiam kulinarne eksperymenty. Ten był bardzo udany i tak mi to danie zasmakowało, że będzie równie często gościło na mym stole co makarony. A teraz do dzieła.