Dlaczego warto zwiedzać jesienią?



Polacy to naród o którym można wiele powiedzieć dobrego jak i złego. Uwielbiamy narzekać dosłownie na wszystko. Najlepszym tematem do narzekania i w ogóle do rozmów jest pogoda. Jak nie masz co powiedzieć wystarczy, że zagaisz o pogodzie, np. ale dzisiaj jest zimno albo za ciepło. Od razu jakoś rozmowa się potoczy. Ja dzisiaj chce Ci dać jedną mniej wymówkę aby ruszyć tyłek z domu i wyjść na spacer lub zwiedzić jakieś miejsce. Minęło lato, koniec upałów, więc koniec narzekania na to, że jest za ciepło. No dobra to dlaczego warto zwiedzać jesienią?

1. Koniec z upałami.
Nie ma nic gorszego niż zwiedzanie, zwłaszcza miast podczas upałów. Jeśli wybieracie się w tereny leśne to jako tako przeżyjecie bo jest duża szansa, że będziecie poruszać się w cieniu. Zwiedzanie miast w czasie upałów jest prawdziwą mordęgą. Nie wiem jak Wasze miasta ale te, które znajdują się niedaleko Krakowa, włącznie z nim są betonowane. Szczególnie ich centra czyli rynek. W Krzeszowicach na rynku nawet jeden chłopak usmażył jajecznicę na patelni bez użycia ognia. Jak chodziłam do liceum w tym mieście to pamiętam ten mały ryneczek. Był zaniednaby to prawda ale miał w sobie jakiś klimat i było zielono. Zamiast uporządkować tą zieleń, odnowić fontanne i chodniki to wylano beton. A beton całą dusze miasta wchłania. 
Wracamy do tej pogody. Lato jest dobre jak jesteśmy nad morzem/jeziorem czy rzeką. Można się chłodzić, nad morzem mamy dodatkowo przyjemną bryzę. W Polsce upały robią się coraz bardziej nieznośne. Ja w te wakacje to ledwo żyłam i niestety nie przesadzam tutaj. Teraz jesienią odżywam. Poranki są chłodne ale nikt Wam nie karze zrywać się o wchodzie słońca i gdzieś wychodzć. Aczkolwiek polecam poranne spacery, bieganie czy zwiedzanie. Mnie samej ciężko się zebrać ale jak już wyjde pobiegać, zwłaszcza do lasu to nie mam ochoty z niego wychodzić. W ogóle rano świat jest zupełnie inny niż w południe czy po południu. Ja na przykład uwielbiam o poranku krakowski Rynek. Dostawcy krążący po nim, ludzie pędzący do pracy (czasem ja), jakieś niedobitki wracające z imprezy (kiedyś ja), jeszcze spokój i cisza. Przespacerujcie się kiedyś rankiem po Waszej miejscowości, na pewno nie pożałujecie. 
Cały czas odbiegam od tematu pogody. Jesienią nie będzie również lał się z Was pot, nie będzie Wam za gorąco czy duszno i w końcu nie będziecie ciągle szukać cienia. Dzięki temu, że pogoda jest idealna zobaczycie więcej w zwiedzanym miejscu. Dzień jest ciągle jeszcze długi, więc nie martwcie się, że Was noc zastanie.




2. Koniec z tłumami.
Koniec lata oznacza powrót dzieci do szkół i przedszkoli. Pozostają jeszcze studenci ale oni mają przecież sesje poprawkowe, więc się nimi nie przejmujcie, będą się i tak uczyć. Nie jest wielką tajemnicą, że jest wiele miejscowości, które żyją sezonowo. Na przykład w lecie albo w zimie. Poza sezonem nie spotkacie w nich zbyt wielu turystów, więc łatwiej znajdziecie nocleg oraz będziecie mieć większy wybór. Jednak w mniejszych miejscowościach gdzie ruch nastawiony jest na sezon zimowy lub letni trzeba liczyć się z tym, że niektórych atrakcji może już nie być. Sklepy mogą krócej funkcjonować, niektóre usługi również mogą być niedostępne. Nie dotyczy to miejsc gdzie turyści są cały rok jak na przykład Kraków czy Wrocław. To również dotyczy zagranicznych destynacji, ruch w Egipcie czy na Wyspach Kanaryjskich jest cały rok ale już w Turcji czy Bułgarii nie. To należy mieć na uwadze, zwłaszcza jeśli udajemy się gdzieś z dziećmi. 
Mniejsze tłumy oznaczają również mniejsze kolejki do kas czy atrakcji turystycznych. Zrobienie zdjęcia będzie mniej stresujące i szybsze. W Krakowie zrobienie sobie solo zdjęcia ze Smokiem Wawelskim graniczy prawie z cudem. Prawie bo oczywiście można udać się tam wtedy kiedy tych turystów jest mniej. I na pewno nie będzie to słoneczna niedziela ;) Chyba, że o 5 rano aczkolwiek dalej nie dam sobie ręki uciąć, że nikogo przy nim nie spotkacie. 





3. Jest kolorowo.
Jesień to najbardziej kolorowa pora roku. Owszem wiosną wszystko rozkwita, kolory są bardzo nasycone ale wszędzie otacza nas głównie zieleń. Jesienią z różną częstotliwością przyroda zmienia kolory. Dodatkowo pomarańczowe owoce jarzębiny i czerwone korale kaliny wybijają się na zielonym tle liści tworząc piękne tło do zdjęć. Liście mają przeróżne kolory, ostatnio biegałam w lesie po pięknym dywanie z liści. Nie jest to może do końca bezpiecznie bo nie widać co jest pod nimi ale wizualnie to super wygląda. Ludzie zamiast z butelkami wody spacerują z bukietami z liści oraz kieszeniami wypełnionymi kasztanami oraz żołędziami. To jest kolejny powód dla którego warto wyjść z domu, zwłaszcza jak macie małe dzieci w domu. Ostatnio na pogodę nie możemy narzekać bo jest codziennie słonecznie, więc drzewa wyglądają na prawdę ekstra. Ja się nimi ciągle zachwycam i mogłabym fotografować je bez końca. 






4. Jest budżetowo.
Ten punkt wiąże się ściśle z punktem numer 2. Brak turystów oznacza o wiele niższe ceny. Jeśli rezerwujecie noclegi przez internet to zapewne widzicie, że ceny zależą od sezonu. Wiele atrakcji turystycznych również ma obniżone ceny poza wysokim sezonem (wakacje/ferie/długie weekendy) oraz weekendem. Jeśli planujecie się udać na wystawy, do bawialni z dziećmmi to zwracajacie uwagę na cennik. Często w tygodniu jest taniej oraz w porannych godzinach. Jeśli jest Wam obojętny dzień tygodnia na zwiedzanie, sprawdzajcie ceny bo po co przepłacać skoro w cenie macie to samo. W tygodniu nie dość, że będzie taniej to również nie będzie wielkich tłumów.

Kiedy idziecie zwiedzać albo na spacer? Pochwalcie sie swoimi zdjęciami :)









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © MamaBiegaczka , Blogger