Red Raj Relaksowisko - zagroda edukacyjna

Miejsce zaledwie kilka minut drogi autem od mojego domu rodzinnego a ja dopiero teraz tam zawitałam. Długo się zbierałam. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że czynne jest ono tylko w niedziele przez kilka godzin. Zatem albo pogody nie było albo Diana spała w godzinach otwarcia. Jednak dotarłyśmy wszystkie trzy i zapraszamy Was na relację.

Relaksowisko to zagroda edukacyjna w gospodarstwie agroturystycznym. To co miejsce oferuje w niedziele dla klientów indywidualnych to tylko niewielka działalność zagrody. Ja jednak skupie się właśnie na niej. 
Jednak zanim przejdę do konkretów napisze Wam co tu jeszcze się dzieje. Zacznę od stawu to on jest widoczny dla każdego, kto przejeżdża tutaj drogą krajową. Nie mogę sobie przypomnieć co tu było jak byłam małym dzieckiem. Coś było, może ktoś mi przypomni. W każdym razie staw ten jest naturalnym akwenem wodnym z XIX wieku. Obecnie odbywają się tutaj zajęcia wędkarskie.
Sama zagroda wchodzi w skład ogólnopolskiej sieci zagród edukacyjnych. Takie zagrody działają na wsi i pokazują arkana zawodu rolnika. Oferta takiego miejsca skierowana jest m. in. do szkolnictwa. Dzieci zamiast siedzieć w szkolnej ławce, mogą nabyć wiedzy praktycznej w towarzystwie zwierząt. Zobaczą jak wygląda praca rolnika i produkcja żywności. Takich zagród w Polsce jest 306. Każda w swojej ofercie ma coś innego. Jeśli chcecie poznać więcej szczegółów zapraszam tutaj.

Mnie i zapewne Was interesuje co ma to miejsce do zaoferowania dla klienta indywidualnego. Nie wiem od czego zacząć, może od tego co Dianie i Korneli podobało się najbardziej. Dmuchańce, pewnie dlatego, że mało gdzie są dostępne. A jak już są (na przykład pod Tauron Areną) to ceny zwalają z nóg. Kornelia najmniej tutaj skorzystała bo jest za mała ale pochodziła gdzie się dało i była zadowolona. Diana niektórych też się bała ale tam gdzie dała radę się wspinać była prze szczęśliwa. Sporo jest ich do wyboru. W jednych z nich są również trampoliny. Są tutaj również tory przeszkód dla starszych dzieci. Na nich obowiązkowe są kaski. Jest tu również tyrolka i kręgle. 

Możecie zobaczyć jak się doi krowę bo jest tutaj sztuczna do dyspozycji oraz koza. Jak zagroda to oczywiście muszą być żywe zwierzęta. Mnie najbardziej zachwyciły czarne łabędzie oraz ptaki chodzące przy stawie, które nie wiem jak się nazywają. Wyglądają jak emu ale nie wiem czy nimi są. Może Wy wiecie?


Po ogrodzie chodzą alpaki, które możemy karmić. Jedzenie jest również dla kóz, które z chęcią je przyjmują. Swobodnie również skakają króliki. One też spodobały się moim dzieciom. Jak napiszę, że największą atrakcją okazał się kot, to pewnie nikt nie będzie zaskoczony.
Są tutaj również piękne pawie, które non stop dawały znać o swoim istnieniu. Ja kończę już pisać o zwierzętach ale to nie znaczy, że ich nie ma tam więcej. 


Jest tutaj zadaszenie z grillem, który pewnie jest używany podczas zorganizowanych imprez. W niedziele miałyśmy tutaj schronienie przed słońcem. Przed słońcem chronią również zadaszenia przy dmuchańcach oraz drzewa. Możecie śmiało wziąć matę i rozłożyć się na niej pod drzewami w towarzystwie alpak. Przez posesję przepływa również mała rzeczka. 



Organizacja miejsca.
Dla odwiedzających dostępne są tutaj toi toie. Nie wiem jak jest z grupami zorganizowanymi i dziećmi.
Parking jest bezpłatny.
Red Raj jest czynne w niedziele w godzinach 14:00-19:00. Płatność tylko gotówką. Nie wiem do którego roku dzieci wchodzą za darmo, za Kornelię (17 mcy) nie płaciłam nic. Możecie wykupić dziecku zabawę na 1/2/3 godz. lub cały dzień. Ceny wyglądają następująco: 25/40/50/60 zł. Dorośli wchodzą za darmo.
Na miejscu nie można kupić nic do jedzenia, więc warto mieć je ze sobą. Picie jest dostępne. 


Praktyczne informacje.
Miejsce jest w dużej części zacienione. Można bez problemu wziąć swoją matę, rozłożyć się pod drzewami i spędzić tam cały dzień. Jednak jak wspominałam już, należy mieć swoje jedzenie. Warto przed przyjazdem sprawdzać na FB czy zagroda będzie otwarta. To również jest uzależnione od pogody.
Wózkiem bez problemu będziecie się tam poruszać. Jednak nie ma przewijaka. Kosze na śmieci są dostępne.
My tłumów nie uświadczyliśmy ale nie wiem czy tak jest zawsze.
Możecie zorganizować tam swoje urodziny lub przyjechać na wycieczkę szkolną. 




Czy polecam dla rodzin z dziećmi?
To miejsce jest dla nich stworzone, pewnie, że tak!

Jak dojechać? (Młoszowa, ul. Krakowska 285).
Zagroda znajduje się przy głównej drodze nr 79. Wystarczy skręcić w drogę przy stawie i dojechać do parkingu. Zagroda znajduje się około 30 km na zachód od Krakowa (odległość będzie różna w zależności od miejsca zamieszkania). Można bez większego kombinowania jechać cały czas 79-tką. 

Po szczegółowe informacje odnośnie Zagrody odsyłam na ich stronę oraz Facebook.  

Jeśli chcesz zobaczyć wszystkie miejsca odwiedzone przez Dianę i Kornelię obserwuj #diankamałapodróżniczka oraz #kornelamałapodróżniczka. Jeśli podoba Ci się ten wpis poślij go dalej. Dziękuje :) Jak odwiedzasz miejsca z mojego polecenia nie bój się mnie oznaczać na zdjęciach abym mogła je zobaczyć i udostępnić :) 

Zapraszam do śledzenia mnie na IG (mama_biegaczka) oraz FB (mama_biegaczka)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © MamaBiegaczka , Blogger