Przejdź do głównej zawartości

Powitanie

Witam wszystkich moich przyszłych Czytelników bardzo serdecznie :)
Postanowiłam wrócić do tworzenia bloga, ponieważ uwielbiam pisać, biegać oraz gotować i chcę dzielić się z tym innymi, chcę zarażać swoją pasją. Jeśli tylko będę mogła służyć pomocą lub radą będę bardzo zadowolona, lubię wymieniać się wiedzą i doświadczeniem z innymi ludźmi. 
Będę pisała głównie na 2 szerokie tematy czyli bieganie oraz gotowanie. Każda osoba, która trenuje zapewne wie jak ważne jest jedzenie. Jednak nie będę chciała tu pokazać kolejnych restrykcyjnych fit przepisów, "bez wszystkiego". W mojej kuchni znajduje się mleko zwierzęce, cukier i o zgrozo! gluten. Wiem, że ostatnio bardzo modne jest nie jedzenie wyżej wspomnianych składników pomimo, że nie jesteśmy na nie uczuleni lub nie mamy alergii oraz nie chorujemy na celiakię. 
Lubię eksperymentować w kuchni, więc będę wrzucać przepisy na różnorodne dania. Będę dla Was testować różne produkty, porównam dania fit z tradycyjnymi wersjami i napiszę czy warto wydawać krocie na np. mleko migdałowe, mąkę z dyni i całe mnóstwo tego typu produktów. Ciągle się sporo uczę, więc jeśli mi coś nie wyjdzie to poproszę o radę. 


 
Prawie na samym końcu a powinno być na pierwszym miejscu znajduje się bieganie, które jest moją ogromną pasją. Ze sportem jestem związana praktycznie całe życie ale to właśnie ten sport zatrzymał mnie na dłużej i regularnie truchtam od około kwietnia 2013 roku (tak mówi przynajmniej endomondo ;), wcześniejszych treningów nie rejestrowałam). Sport ten uwielbiam i mogę gadać na ten temat godzinami ;) Zobaczymy czy również mam tyle do napisania ;) nie będę tu opisywać jednostek treningowych bo trenerem ani specjalistą w tej dziedzinie nie jestem. Chcę pokazać, że można samym bieganiem zrelaksować się a nie zestresować bo trening mi nie wyszedł! Oczywiście nie zawsze będzie miło i przyjemnie bo spocić się i namęczyć czasem wypada a i uśmiech po takim treningu na naszej twarzy będzie większy. 
Dodatkowo będę opisywać biegi pod kontem organizacyjnym bo z kilkuletniego doświadczenia już wiem, że różnie to wygląda a niejednokrotnie marna organizacja odpycha i warto takie biegi omijać szerokim łukiem. Z chęcią poczytam również o Waszych doświadczeniach oraz o tym jakie biegi polecacie bo często to niszowe z dobrą organizacją są mało reklamowane i do małej ilości odbiorców docierają, ale może tak ma być...
Zachęcam zatem do śledzenia postów a może i w przyszłości razem pobiegamy, na co szczerze liczę :)

Edit, 29.01.2019 r.
Do opisu blogu muszę dopisać jeszcze inne rzeczy o których będę tu pisać. Jak już wiecie w moim życiu pojawiło się dziecko. Diana jest coraz większa a to oznacza, że jej dieta będzie rozszerzana. Będę się z Wami dzielić moimi pomysłami na posiłki bo na początku kompletnie nie wiedziałam jak się za rozszerzanie diety wziąć a teraz idzie już z górki. Przeglądałam również "Internet" i muszę z przykrością stwierdzić, że nie znalazłam prawie w ogóle stron z przepisami dla najmłodszych dzieci. Mam tu więc pole do popisu. 

Kolejne tematy poruszane przeze mnie, będą związane z rodzicielstwem. Jednak ten blog nie zostanie zamieniony w parentingowy. Nie wiem czemu ale nie przepadam za taką tematyką. Jak mnie natchnie to będę pisać ;)

Czasami też pojawią się posty lifestyl'owe. Widzę, że chętnie je czytanie, więc czemu od czasu do czasu nie oderwać się od biegania i nie wyjść z kuchni?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy bieganie jest obciachowe?

Tak sobie czytam co piszecie w internetach i odnoszę wrażenie, że zamiast cieszyć się bieganiem to wpadacie w dołek. Należę do kilku grup biegowych, czytam komentarze i posty innych osób w różnych miejscach, rozmawiam z ludźmi na zawodach i odnoszę często wrażenie, że prawie przepraszacie za to, że zrobiliście wolny trening albo przebiegliście "tylko' 3 km. Takich wpisów przepraszających jest mnóstwo. Czego jeszcze się wstydzicie? Czytajcie dalej.

Co się zmienia po ślubie?

Minął pierwszy miesiąc naszego wspónego oficjalnego związku. Och ach, można by napisać ale nie napiszę. Ja dziś nie zupełnie o pożyciu małżeńskim chciałam napisać. Naszła mnie taka reflekacja o gościach weselnych.

Nie daj się zimie - biegaj!

Niby prosty post a ja już trzeci raz piszę wstęp. Mam problem z tytułem i dokładnym zdefiniowaniem przeze mnie słowa "zima". Od kilku lat pory roku, z tymi kalendarzowymi mają coraz mniej wspólnego. Zima nie kojarzy się już z wielkimi mrozami i śniegiem, bardziej za tęsknotą za białym puchem. Zajmijmy się zatem bieganiem w niskich temperaturach, powiedzmy poniżej 0 st bo właśnie tej temperatury ludzie boją się najbardziej. A ja napiszę Wam, że groźniejszy jest lód niż - 10 st. I takim oto wstępem zapraszam do czytania dalej.