Przejdź do głównej zawartości

Więcej pincet plus, więcej patologii

Źródło: www.facebook.com/UWAGA/TVN/
 Dziś przypadkowo trafiłam na program "Uwaga" TVN-u. I jak siadłam tak nie mogłam wstać. Tego się nie spodziewałam. Nie wiedziałam, że w podobno cywilizowanej Polsce w XXI wieku mogą się dziać takie rzeczy. Do tego jestem Mamą, więc tym bardziej mnie dziwi jak można źle traktować swoje dziecko/dzieci. Nie rozumiem tego, NIGDY tego nie zrozumiem i nie chcę rozumieć! Jestem oburzona, wściekła i również nie rozumiem jak można być tak złym człowiekiem. Tortury wróćcie! Tacy ludzie nie zasługują na nic więcej. Nie miałabym żadnej litości dla takich zwyrodnialców. Żadnej. 

W programie słyszymy: 
"Matka dziesięciorga dzieci ma 43 lata. Jest upośledzona w stopniu lekkim." 
"W tym domu jest dziesięcioro dzieci. Było też kilka poronień, co najmniej trzy. Przed ślubem kolejne trzy, ale wywołane bez wiedzy lekarzy. My jako rodzina gubiliśmy się, kiedy ona jest w ciąży a kiedy nie. (...) Dla nich nie były ważne dzieci, ale pieniądze."
"Nikt, nigdy nie pracował w tej rodzinie. Pieniądze mieli z pomocy, z narodzin kolejnego dziecka, z renty. To było w przybliżeniu ok. 10 tysięcy miesięcznie. Pieniądze wydawali w pierwszej kolejności na alkohol i papierosy. To były ich priorytety."
"Dom, w kórym mieszkała rodzina, mimo ubiegłorocznego remontu, który sfinansowała gmina był w opłakanym stanie" - rozumiem, że jak był remont to cała rodzina przez ten czas zachowywała się normalnie i nie odbiegała od normy? I nikt nie zwrócił uwagi na to co sie tam dzieje? 
"W tym domu była pleść, brud, dzieci spały w takich warunkach. Na łóżkach dzieci była ziemia, okruchy, ubrania" - to są ludzie? Nawet zwierzęta dbają o "czystość" w swoim lokum.
"Zdarzyło się, że jedno z dzieci spało w wymiocinach, bo zwymiotowało w wózku i nikt go nie przebrał. Te dzieci wychowywał pies. Jak pies dostał jedzenie, to dzieci szły i jadły z jego miski. Niektóre z nich w ogóle nie mówią, tylko szczekają, warczą."
"Tam nie ma zdrowych dzieci. Każde jest w jakimś stopniu chore. (..) W kącie domu stał kołek, kórym je okładał."

Upośledzona w stopniu lekkim, ale jak się dzieci robi i załatwia formalności aby dostać za nie pieniądze to wiedziała. Gdzie iść i jakie papiery podpisać to też. Dlaczego odpowiednie organy nie zareagowały?? Dzieci były w wieku szkolnym i przedszkolnym. Gdzie byli pedagodzy, szkolny psycholog, pomoc społeczna, policja, sąsiedzi, rodzina. Teraz afera na całą Polskę, wielkie zdziwienie a kolejny raz widać jak wiele instytucji zawiodło. Nikogo nie zastanowiło dlaczego niby kobieta upośledzona w stopnu lekkim non stop rodzi dzieci? Jak to wpływa na jej zdrowie czy sobie radzi? I przede wszystkim jak zajmuje się tymi dziećmi? Najlepiej powiedzieć, że ktoś ma problemy z głową i dać mu ciche przyzwolenie na krzywdzenie innych. 

Kiedyś taka jedna mądra osoba powiedziała mi: "ja to bym nie chciał  żyć z socjalu, ja chcę aby państwo zapewniło mi możliwość godnego zarabiania". Chyba każdy myślący człowiek widzi co robi obecnie pincet plus, kto był nierobem i leniem dalej nim będzie a za pierdzenie w fotel z piwem w ręce i "robienie" dzieci, dostanie jeszcze pieniądze. Jakoś swoim wyborcom trzeba sie przypodobać. Prawda? 

Kolejny raz cierpią dzieci, niewinne dzieci, które nie pchają się na świat. O ile jestem w stanie zrozumieć, że dziewczyna 15-letnia może nie wiedzieć jak się zabezpieczać i jak nie zajść w ciąże to już starsze doskonale to wiedzą. I nikt mi nie wmówi, że jest inaczej. Dostęp do informacji jest teraz prawie nieograniczony a jeśli nie dochodzi Internet do domu albo kogoś nie stać na książki czy nawet BravoGirl, zawsze może udać się do darmowej skarbnicy wiedzy jaką jest biblioteka.

Nigdy też nie uwierzę kobiecie, która twierdzi, że nie wiedziała, że jest w ciąży, że nie wiedziała, że rodzi. O takich przypadkach często się teraz słyszy, ona nie wiedziała ale już jak przespać się z facetem wiedziała. Antykoncepcja też już nie jest tabu a jej różnorodność na rynku powala. Nie wszystko jest na receptę. Prezerwatywy dostępne są chyba wszędzie, nie trzeba iść do ginekolga, nie trzeba się badać, wystarczy iść do pierwszego lepszego sklepu. Kupujesz sobie wódeczke to kup przerwatywy, dziwnym trafem zawsze są przy alkoholu. 
Jest to dla mnie nie pojęte jak można tak traktować własne dziecko. Jak można nie kochać, można nazywać takie kobiety w ogóle matkami? Moim zdaniem nie. Zasługują na najcięższy żywot i najcięższe kary. Dziecko jest najwięszym szczęściem jaki może dostać kobieta! Szanuj zatem to szczęście.

Moja mama około 30 lat pracuje w szpitalu ginekologicznym. Widziała chyba już wszystko. Ale nie widziała jeszcze aby kobieta, która przychodzi rodzić 8 dziecko czy 10 należała do rodziny nie patologicznej, aby taka kobieta miała jakiekolwiek wykształcenie (umówmy się matura to podstawa, nie musisz mieć mgr ale maturę miej!). Zazwyczaj są to kobiety z jakiś wsi za lasami, za górami, za rzekami, bardzo zaniedbane i nieogarniające życia. Wiem, po urodzeniu 10 dzieci nie można być fit ale nie chodzi o bycie fit, tylko zapewnienie tym dzieciom podstawowego bytu a nie minimalnego albo żyć na skraju ubóstwa. Sama widzę ile trzeba mieć pieniędzy na kilkumiesięczne dziecko a im dalej tym większe koszty. Na prawdę tak ciężko jest pomyśleć? Jakim trzeba być okropnym człowiekiem aby własne dziecko skazywać na taki los? 

Dlaczego jest taka niesprawiedliwość na świecie? Jak się te baby kocą to na całego a gdzie indziej dzieci brakuje. Ile jest cudownych osób, które nie moga mieć dzieci a byliby świetnymi rodzicami. Bez sensu to wszystko. 

Dzieci z reportażu zapewne będą teraz pożywką dla psychiatrów i psychologów. Te najmłodsze może jeszcze będą mieć normalne życie, zapomną o horrorze. Może znajdzie się ktoś kto je przysposobi bo tej kobiecie co miała być matką, mam nadzieję, że odbiorą prawa rodzicielskie. 

Jeśli widzisz, że coś dziwnego lub złego dzieje się z dzieckiem w Twoim otoczeniu, okolicy interweniuj! Nie czekaj na innych, niech najmłodsi nie cierpią.

Tutaj macie link do programu.

A tu macie link do reportażu o kolejnej genialnej mamusi. Znowu wieś za lasami, górami.... gdzie cywilizacja nie dociera ale penis  owszem!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy bieganie jest obciachowe?

Tak sobie czytam co piszecie w internetach i odnoszę wrażenie, że zamiast cieszyć się bieganiem to wpadacie w dołek. Należę do kilku grup biegowych, czytam komentarze i posty innych osób w różnych miejscach, rozmawiam z ludźmi na zawodach i odnoszę często wrażenie, że prawie przepraszacie za to, że zrobiliście wolny trening albo przebiegliście "tylko' 3 km. Takich wpisów przepraszających jest mnóstwo. Czego jeszcze się wstydzicie? Czytajcie dalej.

Co się zmienia po ślubie?

Minął pierwszy miesiąc naszego wspónego oficjalnego związku. Och ach, można by napisać ale nie napiszę. Ja dziś nie zupełnie o pożyciu małżeńskim chciałam napisać. Naszła mnie taka reflekacja o gościach weselnych.

Kruche ciasto z renklodą

Czy wy też macie problem z zapamiętaniem poprawnej nazwy tej śliwki? Dla niewstajemniczonych podpowiem, że łatwiejsza nazwa to ulena. I już do razu lepiej, prawda? Już za kilka tygodni będą dojrzałe i gotowe do spożycia. Niestety ta śliwa jest mało popularna i w wielu hipermaketach tak łatwo jej nie dostaniecie, prędzej na targowikach albo.... na drzewie pod domem. U mnie rośnie ona pod oknem odkąd pamiętam i właśnie dzięki temu ją znam. Zachęcam do spróbowania jej bo w przeciwieństwie do znanych śliw nałęczowskich jest mega słodka i po prostu rozpływa się w ustach. Ja dziś Wam proponuję zrobić z nią najprostsze na świecie kruche ciasto.