Co ciekawego kryją pakiety startowe?

Co ciekawego kryją pakiety startowe?

Bieg Fundacji Tesco


Za mną kilka lat startów w zawodach. Oznacza to między innymi, że doskonale wiem czego możemy wymagać od organizatorów biegów. Wiadomo, że są zawody lepsze i gorsze, niektóre przyciągają tysiące zawodników a inne kilkaset. Ja dziś nie będę opisywać czynników, które o tym decydują, może kiedyś o tym napiszę. Teraz rozprawię się z tym za co płacimy. Mianowicie z pakietami startowymi (wiem, że zawody to nie tylko koszty pakietu a te są praktycznie sponsorowane). Głownie będę skupiać się na pozytywach i napiszę co ciekawego można w nich znaleźć. A zdarzają się prawdziwe perełki.

Odżywki i inne suple.
Jeśli nigdy nic nie próbowaliście a chcecie, niektórzy sponsorzy Wam to umożliwią. Co możecie znaleźć? Odżywki białkowe, magnes do picia (w formie shot, przydaje się na bardzo długich dystansach), próbki żeli chłodzących, żele energetyczne, batony, musy owocowe, izotoniki, napoje z "witaminami", BCAA i zapewne wiele innych.
Jedzenie.
Tutaj głównie mam na myśli zawody organizowane przez Tesco, można znaleźć fajne nowości jedzeniowe. Ja ostatnio dorwałam fajne przyprawy z Kamisa. Oczywiście nie tylko biego organizowane przez Fundację Tesco mają spożywczy asortyment, wszystko zależy od sponsorów. Jednak są to głównie produkty bardziej dietetyczne jak wafle ryżowe, chyba już jadłam wszystkie na rynku. Dostałam raz napój kukurydziany, o którym nie miałam bladego pojęcia i nawet całkiem mi smakował. Raz dostałam też do chrupania małą paczkę tacos, też bardzo fajny pomysł. Wielu biegaczy wie jak piwo po zawodach dobrze wchodzi i takie rarytasy zdarzają się w pakietach ;)
Kosmetyki.
Tych mamy całkiem sporo. Możemy spotkać się z pełnowymiarowymi produktami lub próbkami. W pakiecie znaleźć możecie: antyperspiranty (nie wiem czemu, zawsze męskie), pasty do zębów, maseczki, żele chłodzące i kompresy, żele pod prysznic, olejki do ciała i twarzy, balsamy do ust, próbki balsamów do ciała, żeli chłodzących. Często dostajemy nowości albo produkty firm niszowych lub mniej popularnych. Jest to super opcja aby sobie coś nowego wypróbować. Ja w taki sposób odkryłam produkty firmy Kneipp, dostępne na przykład w Rossmannie.
Gadżety.
Te chyba lubimy najbardziej. Powód jest bardzo prosty, często są to rzeczy niedostępne w sklepach. Najpopularniejszym gadżetem, który akurat w sklepie kupimy sa oddblaski, ich chyba nigdy za dużo. Najfajniejszym gadżetem jaki dostałam jest czołówka, z którą biegłam nocne zawody. Sprawiła się bardzo dobrze. Kolejnym gadżetem, który jest bardzo funkcjonalny jest plecako-worek. Często właśnie w nich znajdują się pakiety. Ja w nich przenoszę zazwyczaj buty bo średnio wygodne są dla mnie do używania jako plecak. Kolejną fajną rzeczą są breloki i smycze na klucze, tego też nigdy za dużo. Ostatnim może nie gadżetem ale czymś fajnym są wejściówki do muzeów krakowskich. Czasem są też zniżki na noclegi w miejscowości gdzie odbywają się zawody.




Co dziwnego można znaleźć?
Lekarstwa.  Tak dobrze widzicie. Ostatnio taki trend zapanował i pojawia się w pakietach większa lub mniejsza ilość opakowań. Możemy znaleźć na przykład tabletki na ból gardła, witaminy czy leki chroniące nasz wzrok. Pozostawię to bez komentarza.
Środki na odchudzanie. Nie wiem czy ktoś nam daje do zrozumienia, że jesteśmy za grubi czy takie wielkie lobby jest na suple i lekarstwa. Ostatnio miałam nawet tabletki, które hamują apetyt. Biegaczom takie rzeczy? Ten kto biega regularnie prędzej czy później i tak straci na wadze i to w zdrowy sposób a nie faszerując się chemią.

Warto wspomnieć, że podstawową rzeczą jaką znajdziemy w pakiecie jest koszulka i medal. Nie wszędzie bo już nie raz biegłam gdzie medali nie było ale w 80% są i są bardzo fajną nagrodą za ukończenie biegu.



Niestety im bieg bardziej fejmys tym pakiet gorszy. Dlaczego tak się dzieje nie wiem? Przecież zawsze organizatorzy wspominają setki razy o sponsorach a gdybyśmy czasem zapomnieli to ich loga mamy umieszczone na przykład na koszulkach. 

Szczerze napiszę Wam, że dziwie się sponsorom, którzy skąpią na zawartości pakietu. Często nie mamy pojęcia, że dana firma ma w swojej ofercie dany produkt. Nie trzeba dawać od razu pełnego wymiaru na przykład kosmetyku ale próbki. Firma informuje za jednym zamachem setki lub tysiące osób o swoim zajebistym produkcie. Zamiast tego jesteśmy zasypywani ulotkami, które nawet nie przejrzane od razu lądują do koszy. Ulotki są oczywiście z najlepszego papieru, pięknie wykonane i zapewne o wiele droższe niż wrzucenie do torby z pakietem jakiegoś gadżetu czy batona. 
Wiem, że koszty zawodów potrafią być wysokie, to opłacenie kateringu, wynajmu sali pod biuro zawodów, zabezpieczenie trasy i zapewne wiele innych wydatków. Jednak tu pojawiają się sponsorzy i nie zdziwie się jeśli jest sporo sposobów na pozyskanie pieniędzy na organizację zawodów.


Nowa Huta w czterech smakach


Na koniec, wymienię krótko zawody, gdzie dostaniecie fajne pakiety i te najuboższe.
Najfajniejsze to na pewno z biegu Fundacji Tesco, Biegu Kobiet - Zawsze Pierwsi, Biegu Pamięci (super wyżerka po zawodach), Biegu Wilczym Tropem w Krakowie (wejściówka do Muzeum Lotnictwa) i półmaratonu nocnego we Wrocławiu, zapewne maratonu też. Oczywiście jest mase innych biegów w Polsce z fajnymi pakietami, w których nie biegłam. Wymieniam te, które znam.
Teraz Ci najgorsi czyli organizowane w Krakowie przez ZiS, oprócz maratonu bo w nim nie biegłam, więc nie wypowiadam się. Reszta to kompletna klapa za nie małe pieniądze a ze sponsorami takimi wielkimi, że ho ho ho. Sprawdza się tutaj zasada, że kto bogatszy ten bardziej skąpy a kto biedniejszy ten bardziej hojny. Wychwalę tu jeszcze Koleżeński Krak Maraton w Krakowie. Raz wzięłam udział, wpisowe jakieś 10 zł, super orginalny medal (ZiS daje medale zazwyczaj jakby były wyrąbane siekierą), biegniesz ile chcesz czyli od 1 okrążenia Błoń do ilości dającej dystans maratonu. Na zawodników czeka świetna wyżerka, ja pamiętam, że wybór był przeogromny, w końcu walczymy o maraton to energie trzeba uzupełniać. Da się i nawet fajny medal można dostać w tych 10 zł. 

Jestem bardzo ciekawa Waszych poleceń zawodów ale może nie z Krakowa. Okolice jak najbardziej i te dalsze rejony zarówno z Polski i zza granicy. 


Pakiet z zawodów organizowanych przez ZiS. Jeden z droższych biegów z jednym z najuboższych pakietów

3 pomysły na mega pyszne panierki do kotletów

3 pomysły na mega pyszne panierki do kotletów



Kotlet należy do najczęściej przygotowywanych mięs w naszych domach. Ja osobiście wolę drobiowe niż schabowe. Aczkolwiek nasze schaboszczaki nieco różnią się od tych przygotowywanych na Śląsku. Nigdy nie zapomnę jak przyjechała do nas ciocia, rodowita ślązaczka i zrobiła takie ogromne, cieniutke, chrupiące schabowe, niebo w gębie! A jak jeszcze ktoś Ci ugotuje to wiadomo, że smakuje najlepiej. Wracając na ziemię, mam dla Was dziś 3 genialne panierki do kotletów, drobiowych, wieprzowych i jakich tylko chcecie.
Wakacje z dzieckiem to jeszcze wakacje?

Wakacje z dzieckiem to jeszcze wakacje?



Wiele osób twierdzi, że wakacje z dzieckiem to nie wakacje. Przepraszam bardzo a czego się spodziewaliście? Dla mnie wakacje to ucieczka od codzienności, od rutynowych czynności, zmiana otoczenia, czasem klimatu.. Z dzieckiem czy bez? No przecież dziecko już jest jakiś czas członkiem rodziny to co nie przyzwyczailiście się jeszcze do tego? Może lepiej nie mieć dzieci i problem z głowy.
Ciasto bez pieczenia z musem jabłkowym

Ciasto bez pieczenia z musem jabłkowym



Kto nie lubi szybkich i pysznych ciast? Do tego moje ciasto jest mega dobre ale niestety nie dla osób odchudzających się. Osoby, którym ciasta nie wychodzą też będą zadowolone ponieważ nic nie pieczemy, więc Wam nic nie opadnie, nie zrobi się zakalec i inne tragedie ciastowe. A jeśli nawet bita śmietana nie chce Wam się ubić jak trza, to na samym końcu podaję jej mniej kaloryczny zamiennik. Wymówek już nie macie, więc czas przeczytać przepis i robić swoje własne pyszne ciasto.

Składniki:
- 1 małe opakowanie krakersów;
- 1 duże opakowanie herbatników;
- 1/2 opakowania dowolnego kremu czekoladowego;
- 1 słoik  (pół litrowy) pieczonych jabłek o konsystencji gęstego musu;
- 1 śmietana kremówka;
- 1 serek śmietankowy;
- 3 łyżki cukru pudru;
- kakao do dekoracji.



Przygotowanie:
Wykładamy formę do ciasta papierem do pieczenia. Układanie zaczynamy od krakersów. Proponuję brać po jednym, smarować kremem czekoladowym i układać obok siebie do momentu zapełnienia całej blachy. Nie radzę najpierw układać krakersów czy herbaników bo zacznie Wam się to wszystko kleić i lepić do sobie. Nie musicie też równiemiernie smarować krakersów, wystarczy grubsza warstwa. Dopiero teraz możemy ułożyć drugą warstwę ciacha czyli herbatniki. Mus nie jest gęsty, więc 3/4 śmiało wylewamy na ciasto i rozmarowujemy. Znowu układamy herbatniki i smarujemy je, pozostałym musem.
Teraz czas na ubicie śmietany. Nie wyjmujcie jej wcześniej z lodówki, dopiero przed samą obróbką. Ubijamy ją na sztywno razem z cukrem podrem. Dodaj serek i wymieszaj masę na niskich obrotach. Wyłóż kolejną warstwę na mus i posyp kakao. 
Ciasto najlepiej smakuje po kilku godzinach lub na następny dzień. W lecie koniecznie trzymaj je w lodówce aby bita śmietana przetrwała.

Jeśli chcesz trochę odchudzić moje ciasto zamiast bitej śmietany użyj serka ricotta albo samego serka śmietankowego, wtedy zużyj dwa opakowania. Koniecznie dodaj na przykład erytrol bo w połączeniu z kwaśnymi jabłkami ciasto może być nieco mdłe.
Zamiast kremu czekoladowego możesz użyć roztopionej gorzkiej czekolady.


Smacznego!


Jak trenować nie trenując?

Jak trenować nie trenując?



Pewnie zastanawiacie się co autor ma na myśli? Użyłam oksymoronu bo idealnie opisuje o co mi chodzi. Nie zawsze możemy zrobić trening z różnych względów. Nie mamy czasu, nastąpiło załamanie pogody a poruszać się chcemy, co wtedy robić? O tym przeczytacie poniżej.
Zapiekana molwa pod jajeczną chmurką

Zapiekana molwa pod jajeczną chmurką



Ciekawe ile z Was wie co to jest molwa? Ja do niedawna też nie wiedziałam. Jeśli mam wybór między produktem nie znanym a znanym, zazwyczaj wybiorę ten nowy bo uwielbiam kulinarne eksperymenty. Ten był bardzo udany i tak mi to danie zasmakowało, że będzie równie często gościło na mym stole co makarony. A teraz do dzieła.
Makaron wege #1

Makaron wege #1


Ostatnio ciągle na moim stole królował makaron. Na pewno jest obecny na stołach wielu biegaczy. Jest szybki w przygotowaniu, daje dużo energii i możemy go dowolnie komponować z warzywami, mięsem, na słodko, w formie zapiekanki. Możliwośći są ogromne. Do tego jest prosty i szybki w przygotowaniu, nie musimy go obierać jak ziemniaki ;) Na pewno w najbliższym czasie będzie się często przewijał przez bloga.
Nowa Huta w Czterech Smakach - jesień

Nowa Huta w Czterech Smakach - jesień



To już ostatni bieg w tym roku z tej serii. Wzięłam udział w dwóch startach z czterech. Z jednego zrezygnowałam bo pewnie nie miał mi kto zostać z dzieckiem a drugi to śmieszna sprawa. Nie zapisałam się, pojechałam pewna, że to zrobiłam i dupa. Na miejscu zapisów nie było, więc obeszłam się smakiem. Teraz upewniłam się dwa razy zanim pojechałam. I bardzo dobrze bo bym mogła stracić ekstra bieg.

13. PZU Bieg Trzech Kopców

13. PZU Bieg Trzech Kopców



Zdobyłam medal z najbardziej lansiarskiego biegu w mieście polskich królów, oł je! A tak na poważnie, nie no na poważnie się nie da. Miejsca na ten bieg rozchodzą się w kilka godzin, kto się spóźni ten trąba, nie ma przepisywania uczestnictwa ani nic w tym stylu, więc deydujesz się od razu. Ja trochę sobie przegapiłam zapisy i jak zobaczyłam, że zostało już nie wiele miejsc zaczęłam klikać jak szalona aby zdążyć i zatrzymał mnie dopiero widok ceny ale tylko na chwilę. Zaczęłam dalej szybko klikać i udało się, zapisałam się. Przez wiele lat unikałam tego biegu bo nie widziałam w nim nic specjalnego a do tego trzeba pamiętać kiedy zaczynają się zapisy i w tym samym dniu zarejestrować się. Wiecie no, różnie bywa, będziesz na wakacjach na księżycu bez zasięgu i dupa nie zapiszesz się, jak wrócisz za kilka dni. Do konkretów zatem.
Bieg Kobiet - Zawsze Pier(w)i

Bieg Kobiet - Zawsze Pier(w)i



To mój drugi start w tym biegu ale jakże inny. Rok temu wystartowałam jakieś 2 miesiące po porodzie. Było zimno, szaro, buro i ponuro. Ten rok to zupełne przeciwieństwo. Wystartowałam z córą i było mega ciepło, nawet za ciepło, jak na bieganie. Trochę się bałam tego startu bo to pierwszy raz kiedy pojechałyśmy zupełnie same, więc teoretycznie na nikogo pomoc nie mogłyśmy liczyć w razie potrzeby. Czy była potrzebna? Odpowiedź w tekście.
Co jeść w podróży? Jedzenie dla małych i dużych

Co jeść w podróży? Jedzenie dla małych i dużych



Nie wiem jak Wam ale mi wyjazdy na wakacje kojarzą się z domowej roboty kanapkami. Gdy byliśmy mali na każdy wyjazd, dłuższy lub krótszy zabieraliśmy ze sobą bułki. Z czym one były zależało od wyjazdu. Jeśli rodzice zabierali nas na wycieczkę jednodniową to były z wędliną i serem. Jeśli jechaliśmy gdzieś dalej to oczywiście królowały bułki z kotletem. Pewnie wiele z Was to pamięta. Ja jeszcze pamiętam najlepsze bułki z podróży jakie przywozili moi dziadkowie jak wracali z Wiednia. Były to kajzerki z wędliną i masłem, smak pamiętam do dziś. Takich kajzerek jak tam nie było w Polsce, zresztą w ogóle ich nie było, wędlina też jakoś tak wyjątkowo smakowała. A teraz czym się zajadacie? Hot dogami z Orlenu, hamburgerami z Maka albo obiadkami w chłopskich zajazdach. Taaak, sporo zmieniło się od kiedy byłam dzieckiem ale ja Wam pokażę o ile łatwiej teraz możecie przygotować posiłki do podróży dla całej rodziny. Pod względem jedzenia na wyjazdach nawyki z dzieciństwa mi zostały. Oczywiście nie mogę napisać, że nie jadam "na mieście" bo czasem jadam ale jednak wolę te domowe buły z kotletem, a co jeszcze? Czytajcie.

Gulasz z pepsi

Gulasz z pepsi



Ciekawe kogo zaskoczę takim połączeniem ale nie chodzi mi o popicie napojem z tytułu, tylko ugotowanie go razem z nim. Pewnie wiele osób już jadło mięso gotowane z pepsi czy coca colą. Mnie taki sposób pokazała mama a ja poszłam o krok dalej a nawet dwa i dodałam do mojego gulaszu jeszcze inne ciekawe przyprawy. I już Wam napiszę, że wyszło obłędne połączenie. Nie pozostaje Wam teraz nic innego jak zrobić go samemu.
Najlepsza pomidorowa

Najlepsza pomidorowa



Ostatnio pisałam Wam, że w zimie najbardziej brakuje mi świeżych pomidorów. Oczywiście są one dostępne cały rok w sklepach ale mnie nie zachęcają do jedzenia, więc i rzadko je kupuję. Póki jeszcze są korzystajmy z nich. Dziś mam dla Was kolejną zupę pomidorową, z pomidorów, nie przecieru czy koncentratu. Z naszych pięknych, cudownych, pysznych, domowych pomidorów. Czemu domowych? Bo pochodzą z mojego ogródka i koleżanki. 
Jak przeżyć z dzieckiem poza domem - cz. IV jedziemy do UE

Jak przeżyć z dzieckiem poza domem - cz. IV jedziemy do UE



Pierwszy raz za granicę pojechałam mając 3 lata, Diana wyprzedziła mnie o 2, skończyła roczek i zaliczyła swoje pierwsze poważne wakacje. Oczywiście wakacje w Polsce nie są mniej poważne ale wyjeżdżając za granicę musimy pamiętać o kilku rzeczach, np. o wyrobieniu dziecku dowodu osobistego. O czym więcej trzeba pamiętać i jak się przygotować, przeczytacie poniżej.

Thulem przez świat czyli recenzja wielofunkcyjnej przyczepki

Thulem przez świat czyli recenzja wielofunkcyjnej przyczepki



Najwyższa pora aby napisać co nieco o naszej sportowej przyczepce, która umożliwia mi bieganie z Dianą. Używam jej już ponad pół roku, przebiegłyśmy razem setki kilometrów, więc opinie o niej już mam. Czy mi się sprawdza, czy drugi raz kupiłabym ją znowu a może inną albo wózek biegowy? O jej wadach i zaletach dowiecie się z tekstu.
8 Bieg Charytatywny Fundacji Tesco

8 Bieg Charytatywny Fundacji Tesco



W końcu mogłam sobie pobiec z Dianką, co prawda tylko 3,5 km w mega tłoku bo ponad 1500 osób ale zawsze coś. Obawiałam się tego startu ze względu nawet nie dużą licznę osób ale dzieci, które wiadomo, że biegają w kółko, przód, tył, prawo, lewo i nie trudno wjechać w takie dziecko i je rozjechać. O dziwo nikogo nie rozjechałam, nie mogę napisać, że nie potrąciłam bo to jest chyba mało realne ale dałyśmy radę. Zapraszam na pełną relację.

Chcesz zostać mamą a o tym ktoś Ci już powiedział?!

Chcesz zostać mamą a o tym ktoś Ci już powiedział?!



Jeśli kobieta jest w pewnym wieku z każdej strony słyszy pytania o dziecko, czy planuje, kiedy będzie etc. Widzimy reklamy cudownych i uśmiechniętych rodziców i jeszcze bardziej uśmiechniętych i wspaniałych dzieci. Od znajomych i rodziny słyszymy jak to cudownie być mamą. Kiedy zajdziemy w ciąże dostajemy mnóstwo rad z każdej strony. Jednak o tej ciemnej stronie rodzicielstwa mało co słyszymy. Poród przeżyjesz, cc również, dziecko dorasta to przecież będzie coraz lżej i lepiej. No dobra a czego nam nikt nie mówi?
Meksyk na talerzu czyli chilli con carne!

Meksyk na talerzu czyli chilli con carne!



Moje popisowe imprezowe danie. Dlaczego imprezowe? Bo idealnie smakuje odgrzane na następny dzień, gdy wszystkie składniki doskonale połączą się ze sobą. Szybko tego danie nie zrobicie ale jest warte zachodu, zwłaszcza jeśli lubicie dania pikantne. 
Jeśli macie szybkowar może je w nim zrobić, to na pewno przyspieszy cały proces. Tylko nie wiem czy fasola i kukurydza nie rozpadną się. Może ktoś już tak robił, to proszę o odpowiedź. A tymczasem przechodzimy do standardowego wykonania.

Zaje..fajne rolsy na imprezę

Zaje..fajne rolsy na imprezę



Impreza kojarzy nam się oprócz alkoholu z przekąskami. Popularne są korecczki, kanapeczki, sałatki, chipsy, paluszki, orzeszki... Znacie to prawda? Mniej znane są tak zwane rolsy, robione z tortilli i ulubionych składników. Są pyszne bo robione z tego co lubicie i bardzo szybkie.

Nocny bieg premium - Grand Prix Krakowa

Nocny bieg premium - Grand Prix Krakowa



Nie wiem czy wiecie ale strasznie boję się lasu nocą, raz biegłam w zimie z kolegą i to nie w nocy ale wieczorem po zmroku i myślałam, że zostanę w tym lesie. Ze strachu ja ledwo co ruszałam nogami, gdy wybiegliśmy z niego dosłownie odetchnęłam z ulgą. Pierwszy raz w życiu strach dosłownie paraliżował mnie. 
Na nocny bieg po lasku Wolskim namówiła mnie koleżanka, ja bardzo lubię wyzwania ale tego się bałam. Raz, że ja jestem ślepa a dwa, że się zgubie lub wywrócę. Upadek już nie jeden zaliczyłam na tamtejszej trasie, więc obawy miałam uzasadnione. A jak w końcu było i czy warto, tego dowiecie się czytając dalej.
Tagliatelle ze szpinakiem i czarnuszką

Tagliatelle ze szpinakiem i czarnuszką



Chyba jeden z prostszych i szybszych obiadów. Jeśli nie lubicie szpinaku to danie Was przekona do niego. Wszystkie składniki razem tworzą pyszną całość. Ja dziś prezentuję wersję bez mięsa ale śmiało możecie wrzucić kurczaka i już Wasi mężczyżni będą zadowoleni. Jednak jest jedno ale danie nie będzie już takie szybkie. Zapraszam po mój przepis.

Jak przeżyć z dzieckiem poza domem - cz. III jedziemy na wycieczkę za miasto

Jak przeżyć z dzieckiem poza domem - cz. III jedziemy na wycieczkę za miasto



Nasza pierwsza wycieczka poza miejsce zamieszkania była w góry a dokładniej nad Morskie Oko. Mnie bardzo ciągnęło w Tatry a jedyne miejsce dostępne wózkiem było właśnie takie. Uparłam się, że wypcham tam wózek i udało mi się to 2 miesiące po porodzie. Pewnie ludzie patrzyli sie na mojego męża jak na gbura, który nie pomoże kobiecie ale taki był mój cel. Wypchać ją tam samej, bez niczyjej pomocy. Wiecie co było najcięższe? Nuda, tak każdy kto kocha chodzić po górach przyzna mi rację. Droga na Morskie Oko jest strasznie nudna. Drugie co było najgorsze to patrzenie na te biedne konie ciąnące tych idiotów na górę. Jak im nie wstyd? Ludzie z laskami tam wchodzą, wjeżdżają na wózkach inwalidzkich, otyli się wspinają a tu jadą. Strzelałabym do każdego z nich osobna. 
Napisałam co chciałam to teraz przejdźmy do konkretów, jak się przygotować do wyjazdu z niemowlakiem.
Biegowe patenty na upały

Biegowe patenty na upały



Bieganie w upalne dni super przyjemne nie a mogę napisać, że wręcz super męczące. Wiadomo, że w zimie nie zamarzniemy ale już w lecie roztopić się możemy i po prostu paść, co miało miejsce już niejednokrotnie na zawodach. Podczas afrykańskich upałów nie ma czegoś takiego jak: nie ma złej pogody, są tylko słabe charaktery. Raz też przeczytałam u jednej biegaczki, że ma dość tego jak ludzie narzekają na upały, mamy się wziąć w garść, znaleźć trochę cienia i biegać bo jest zajebiście. No ja mam na przykład problemy z krążeniem, więc nawet w cieniu jest mi za duszno i gorąco. Dodam, że kilka miesięcy wcześniej pisała, że zdecydowanie jest "team" wiosna a zima i lato to beznadziejne pory roku do biegania, tak więc widzicie, że upały na główkę źle działają i należy się jakoś przed nimi chronić. Aby bieganie choć trochę było lżejsze i główka nie ucierpiała jak wyżej, napiszę Wam kilka rad. 
Jak przeżyć z dzieckiem poza domem? Cz. II w mieście

Jak przeżyć z dzieckiem poza domem? Cz. II w mieście



Chodziliśmy po lesie i terenach wiejskich to teraz udamy się do miasta. Tu będziemy mieli zadanie bardzo ułatwione, chociażby ze względu na to, że jak czegoś zapomnimy to bez problemu kupimy. O to chyba zawsze się martwimy i sprawdzamy po dziesięć razy czy wszystko spakowaliśmy. O tym co zabrać na spacer już dobrze wiemy a jak zaplanować dzień w mieście? Czytaj dalej.
Pychotki drożdżowe zawijane z polskimi jagodami

Pychotki drożdżowe zawijane z polskimi jagodami



Polskie jagody to cudowne owoce, nie dość, że bardzo smaczne to również bardzo zdrowe. Pewnie nie wiecie ale są świetnym źródłem witaminy C, która nieodzownie kojarzy się z cytryną, która... akurat nie zawiera jej dużo. Jagody będą idealne dla osób przebywających dużo na słońcu ponieważ zawierają antocyjany tworzące naturalny filtr słoneczny. Kolejny powód aby iść do lasu i ich poszukać lub udać się na bazar. Ja dziś pokażę jak zrobić z nich genialne drożdżówki.
Jak przeżyć z dzieckiem poza domem? Cz. I - wieś

Jak przeżyć z dzieckiem poza domem? Cz. I - wieś

Nasz pierwszy wspólny spacer


Pamiętacie swoje pierwsze wjśćie z domu/mieszkania z dzieckiem? Ja się bałam jakby miała nastąpić jakaś apokalipsa. Wiadomo nie od dziś, że człowiek boi się tego co nieznane a spacer z dzieckiem jak najbardziej był nieznany. Okazało się, że strach był niepotrzebny bo Diana cały spacer przespała, taki psikus a mama całą noc wcześniej nie spała ze zdenerwowania ;)
Torba małej podróżniczki

Torba małej podróżniczki



Doskonale wiecie, że razem z Dianą przemierzyłam już sporo kilometrów czy to biegając czy spacerując. Nasze wyjścia są zazwyczaj dobrze zorganizowane i zaplanowane. Zwłaszcza te dłuższe. Aczkolwiek spacerując z nią po mieście jest mniejszy stres gdybym czegoś zapomniała bo ogrom galerii handlowych czy Rossmann'ów ratuje zapominalskich. Torba Diany jak i przyczepka są zawsze spakowane, dokładam do nich jedynie picie i jedzenie. Co zawiera torba Diany i moja? Odpowiedź w tekście.
Kruche ciasto z renklodą

Kruche ciasto z renklodą



Czy wy też macie problem z zapamiętaniem poprawnej nazwy tej śliwki? Dla niewstajemniczonych podpowiem, że łatwiejsza nazwa to ulena. I już do razu lepiej, prawda? Już za kilka tygodni będą dojrzałe i gotowe do spożycia. Niestety ta śliwa jest mało popularna i w wielu hipermaketach tak łatwo jej nie dostaniecie, prędzej na targowikach albo.... na drzewie pod domem. U mnie rośnie ona pod oknem odkąd pamiętam i właśnie dzięki temu ją znam. Zachęcam do spróbowania jej bo w przeciwieństwie do znanych śliw nałęczowskich jest mega słodka i po prostu rozpływa się w ustach. Ja dziś Wam proponuję zrobić z nią najprostsze na świecie kruche ciasto.
O tym jak nie powinny zachowywać się Mamy!

O tym jak nie powinny zachowywać się Mamy!



W poprzednim tekście pisałam o tym, jak mamy powinny się zachowywać, jakie mamy utarte wzorce... Dziś skupię się na tym czego ewidentnie nie powinny robić czy mówić. Niestety kobiety nie mają łatwo w życiu, mężczyźni też co prawdą muszą pewne rzeczy (na przykład spłodzić syna, zasadzić drzewo i wybudować dom ;) ale nadal uważam, że od nas wymaga się więcej i tym samym więcej zabrania. Mężczyzna jako ojciec może iść na impreze i wrócić za 2 dni a kobieta? Łolaboga ale by się działo!
Tagliatelle z cudownymi warzywami

Tagliatelle z cudownymi warzywami



Miał być kolejny przepis z tofu i byłam pewna, że wylądowało ono w tym makaronie ale oglądając zdjęcia nie jestem tego taka pewna... Robiłam to danie jakiś czas temu, więc stąd moje zwątpienie. Wiecie również, że ja mam podejście do tofu ambiwalentne, więc tym bardziej chciałam mu dać kolejną szansę aby powaliło mnie smakiem. Nie ma tofu ale na pewno to danie jest wege :)
O tym jaka powinna być Mama

O tym jaka powinna być Mama



Każda osoba żyje w kulturze, w której utarły się pewne wzorce/schematy do naśladowania, ludzie postępują w pewniem sposób i to jest ok. Istnieją pewne stereotypy. Nikt z tym nie dyskutuje, przynajmniej z pewnego kręgu ludzi. Podążamy ślepo za modą, jemy konkretne produkty, oglądamy popularne seriale, bywamy tam gdzie bywać trzeba etc. Mogę tak wymieniać bez końca. Praktycznie każdy z nas coś "musi" (bardzo nie lubię tego słowa), musi się w jakiś sposób zachowywać i mówić pewne rzeczy. Przechodząc do konkretów, w tekście poniżej rozwodzę się nad tym, jaka musi/powinna być mama, według tego co obeserwuje i sama słyszę.

VIII Bieg AGH

VIII Bieg AGH



Kolejny start za mną, kolejny raz o 16 i znowu upał. W sumie to uczestniczyłam 4 rok pod rząd w tej imprezie (rok temu kibicowałam) i co roku mamy taką samą pogodę. Niby fajnie bo odbywa się w tym czasie piknik AGH, więc zawsze to miło chłodzić się zimnym piwem niż rozgrzewać w czerwcu herbatą. Biegacze mają trochę gorszą sytuacje ale wiadomo, że to twardzi zawodnicy, więc nawet w skwarze dadzą sobie radę.
Jak rozszerzam dietę Dianie?

Jak rozszerzam dietę Dianie?



Chyba najwyższa pora coś o tym napisać bo pojawiają się przepisy z tajemniczą końcówką w tytule "+ Diana". Znaczy to tylko tyle, że oprócz przepisu na konkretne danie dla dorosłych czy też starszych dzieci, pokazuję również jak je przekształcam dla mojego niemowlaka. 
Na początku temat rozszerzania diety był dla mnie ciężki i nie wiedziałam z której strony się za to zabrać. Oczywiście wiedziałam, że trzeba powoli wprowadzać po jednym produkcie, najlepiej wszystko zblendowane. Czytałam również o metodzie BLW ale jakoś mnie nie przekonywała i w sumie Diany też. Mimo to, że wiedziałam jak to robić to jednak nie wiedziałam... Wydawało mi się to jakieś abstrakcyjne aż do momentu zakupienia pewnego e-booka. 
Jajecznica z boczniakami i młodą cebulką

Jajecznica z boczniakami i młodą cebulką


Jeśli obserwujesz moje InstaStory to doskonale wiesz, że moim hitem od kilku miesięcy są boczniaki. Zaraziła mnie nimi Pani Marta Dymek i moja miłość do nich trwa już kilka miesięcy. Dodawałam je na przykład do zupy ale takie smażone smakują najlepiej. Są bardzo mięsiste, nie robią się takie kapcie jak innne grzyby.

Zapiekany makaron z kolorowymi warzywami + Diana

Zapiekany makaron z kolorowymi warzywami + Diana



Nie wiem jak Wy ale ja uwielbiam zapiekany makaron pod każdą postacią. Jeśli poleje go sosem beszamelowym to już jet totalny odlot. W takiej zapiekance możecie też przemycić składniki, które niekoniecznie lubią Wasze dzieci albo rodzina. Do takiego dania możecie również użyć mięsa, które zostało z drugiego dania czy zupy. Nadacie mu drugie lepsze życie ;)  
Jak oszczędzić na bieganiu?

Jak oszczędzić na bieganiu?



Pisałam Wam ostatnio ile wydacie na bieganie, kupując w popularnych sklepach sportowych. Jeśli nie widziałeś/łaś postu, link masz tutaj. Najniższa kwota wyszła nieco ponad 2 tys pln, szczerze, to myślałam, że będzie wyższa ale to też nie mało. Jednak pod uwagę trzeba wziąć to, że wszystkiego na raz nie kupujemy, więc nasze koszty rozłożone są w czasie. Mimo wszystko nadal to trochę pieniędzy jest, więc może spróbujmy trochę oszczędzić na tym bieganiu. Podpowiem Wam, jak to zrobić. 
Sałatka z kaszą jaglaną

Sałatka z kaszą jaglaną



Kasza jaglana nie kojarzy mi się zbyt dobrze. Chyba wszysko dlatego, że raz na próbę zmieniłam swój sposób odżywiania, prościej mówiąc przeszłam na dietę, której głównym składnikiem była właśnie ta kasza. To było coś w rodzaju oczyszczania... Nie kojarzę dokładnie co to było ale pamiętam doskonale, że mogłam jeść tej kaszy ile chciałam. I wiecie jak coś takiego zazwyczaj się kończy, obrzydzeniem po kilku dniach. Po tą kasze sięgam chyba najrzadziej bo najbardziej kojarzy mi się z deserami a nie obiadami ale kobieta zmienną jest i ostatnio naszła mnie ochota na sałatkę z tą kaszą. Pomysł też wziął się stąd, że chciałam zrobić sałatkę bardziej sycącą... Zazwyczaj gdy zjem samą, bez dodatku pieczywa czy mięsa jestem tak do pół godziny głodna. Postanowiłam, że więc, że dodam trochę węgli do niej. A o tym czy była bardziej syta dowiecie się na końcu :)
Czy bieganie jest obciachowe?

Czy bieganie jest obciachowe?



Tak sobie czytam co piszecie w internetach i odnoszę wrażenie, że zamiast cieszyć się bieganiem to wpadacie w dołek. Należę do kilku grup biegowych, czytam komentarze i posty innych osób w różnych miejscach, rozmawiam z ludźmi na zawodach i odnoszę często wrażenie, że prawie przepraszacie za to, że zrobiliście wolny trening albo przebiegliście "tylko' 3 km. Takich wpisów przepraszających jest mnóstwo. Czego jeszcze się wstydzicie? Czytajcie dalej.

Ile tak na prawdę kosztuje bieganie?

Ile tak na prawdę kosztuje bieganie?



Z każdej strony słyszysz jakie to bieganie nie jest super, oglądasz zadowolonych biegaczy i chcesz poczuć się jak oni... Chcesz biegać jak oni, tak szybko i tak dużo. Chcesz poczuć te  osławione endorfiny, cieszyć się każdym kilometrem. Chcesz jechać na zawody, biegać na równi z innymi, dostać medal... Ale zaraz, zaraz. Najpierw to musimy kupić buty, a może do tego te ładne kolorowe getry z najnowszej kolekcji? A na zawodach to widziałam, że biegli z jakimiś plecakami a inni mieli takie fikuśne opaski. No dobra, idę do sklepu i co początkujący biegacz dostaje widząc ceny sprzętu biegowego? Zawału. Bieganie stało się "modne" więc ceny poszybowały w górę. Przejdźmy zatem do konkretów i zobaczmy ile co kosztuje.
Pyszne pesto z pokrzywy

Pyszne pesto z pokrzywy



Sezon na pokrzywę powoli się kończy, więc postanowiłam szybko dodać ten przepis. Ja ogólnie za takim oryginalnym pesto z bazylii nie przepadam... Już dawno miałam sama je zrobić w domu ale z rzeżuchy (napisałam bezbłednie :P), plany planami a wyszło z pokrzywy. Ostatnio siedziałam z Dianą na polu i zauważyłam pod drzewem właśnie takie piękne młode pokrzywy. Najpierw pomyślałam o zupie ale to już było a raczej już zrobiłam a pesto to coś nowego. Wyszło niewiarygodnie dobrze, jestem nim zachwycona jest tylko jedno ALE mało zrobiłam a reszta pokrzyw zakwitnęła więc więcej nie dorobię.
Copyright © MamaBiegaczka , Blogger