Przejdź do głównej zawartości

Zupa krem z buraków i ziemniaków + Diana



Dziś mam dla Was specjał mojej córki. Jak na razie najbardziej smakuje jej właśnie ta zupa i dobrze bo buraki są bardzo zdrowe a stanowczo za rzadko je jadamy. I to nie tyczy się tylko nas ale zapewne i Was :>Przejdźmy do wykonania.
Składniki:
- około 1 l bulionu warzywnego lub mięsnego;
- 3 średniej wielkości buraki;
- 3 średniej wielkości ziemniaki;
- śmietanka kremówka;
- natka pietruszki;
- dowolne nasiona, ja mam jakąś mieszankę z Biedronki;
- pieprz, sól, słodka czerwona papryka.




Przygotowanie:
Obieramy, myjemy i kroimy w kostkę buraki oraz ziemniaki. Do garnka z wodą wrzucamy najpierw buraki a gdy odrobinę zmniekną dokładamy ziemniaki. Będziemy wszystko i tak blendować, więc nie musimy naszych warzyw rozgotować na miękko. Gdy wszystko będzie w miarę miekkie odlewamy wodę ale nie całą. W końcu mamy doskonały wywar z buraków. Ilość pozostawionej wody zależy od Was, ile zostawicie, tyle będzie zupy. Dolewamy nasz bulion, blendujemy i dodajemy naszą śmietanę kremówkę. Zagotujcie Waszą zupę i doprawcie wedle uznania.
Jeśli gotujecie również jak ja dla dziecka, po zblendowaniu i zagotowaniu wszystkiego odlejcie do innego pojemnika część dla dziecka. Potem dopiero doprawcie. Oczywiście dziecko może jeść zupy przyprawione ale nie dodawajcie niczego pikantnego. Jak gotuje również dla Diany to nie szaleje z przyprawami i unikam takich wyrazistych smaków jak curry czy garam masala.

Pamiętasz o moim Instagramie? Nie, zajrzyj tam koniecznie!



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy bieganie jest obciachowe?

Tak sobie czytam co piszecie w internetach i odnoszę wrażenie, że zamiast cieszyć się bieganiem to wpadacie w dołek. Należę do kilku grup biegowych, czytam komentarze i posty innych osób w różnych miejscach, rozmawiam z ludźmi na zawodach i odnoszę często wrażenie, że prawie przepraszacie za to, że zrobiliście wolny trening albo przebiegliście "tylko' 3 km. Takich wpisów przepraszających jest mnóstwo. Czego jeszcze się wstydzicie? Czytajcie dalej.

Co się zmienia po ślubie?

Minął pierwszy miesiąc naszego wspónego oficjalnego związku. Och ach, można by napisać ale nie napiszę. Ja dziś nie zupełnie o pożyciu małżeńskim chciałam napisać. Naszła mnie taka reflekacja o gościach weselnych.

Kruche ciasto z renklodą

Czy wy też macie problem z zapamiętaniem poprawnej nazwy tej śliwki? Dla niewstajemniczonych podpowiem, że łatwiejsza nazwa to ulena. I już do razu lepiej, prawda? Już za kilka tygodni będą dojrzałe i gotowe do spożycia. Niestety ta śliwa jest mało popularna i w wielu hipermaketach tak łatwo jej nie dostaniecie, prędzej na targowikach albo.... na drzewie pod domem. U mnie rośnie ona pod oknem odkąd pamiętam i właśnie dzięki temu ją znam. Zachęcam do spróbowania jej bo w przeciwieństwie do znanych śliw nałęczowskich jest mega słodka i po prostu rozpływa się w ustach. Ja dziś Wam proponuję zrobić z nią najprostsze na świecie kruche ciasto.