Przejdź do głównej zawartości

3 pomysły na mega pyszne panierki do kotletów



Kotlet należy do najczęściej przygotowywanych mięs w naszych domach. Ja osobiście wolę drobiowe niż schabowe. Aczkolwiek nasze schaboszczaki nieco różnią się od tych przygotowywanych na Śląsku. Nigdy nie zapomnę jak przyjechała do nas ciocia, rodowita ślązaczka i zrobiła takie ogromne, cieniutke, chrupiące schabowe, niebo w gębie! A jak jeszcze ktoś Ci ugotuje to wiadomo, że smakuje najlepiej. Wracając na ziemię, mam dla Was dziś 3 genialne panierki do kotletów, drobiowych, wieprzowych i jakich tylko chcecie.

Klasyczna ale mega chrupiąca.
Klasyka jest zawsze najlepsza, prawda? A jeszcze jak ją ulepszymy to już w ogóle super. Bułka tarta, której używam różni się pewnie od Waszej, tylko tym, że robię ją sama. Tak sama ale nie miele w młynku jak to robiła moja mama. Ja wrzucam ją do malaksera, którego de facto bardzo często używam i bardzo polecam. Dzięki użyciu właśnie malaksera moja bułka tarta nie jest bardzo sypka. Dodatkowo mieszam ją z gotową bułką, konsystencję dobrze widać poniżej na zdjęciach. Jeśli chcecie mieć grubą panierkę powtórzcie czynność obtaczania 2 razy czyli jajko, bułka tarta, jajko i znowu bułka tarta. Kotlety zawsze wkładaj na dobrze rozgrzany olej.







Prawie jak z KFC a prawie oznacza smaczniej!
Kto nie jadł ani raz kurczaków z KFC niech żałuje i szybko nadrabia zaległości. Wiem, wiem, że tam mięsa prawie nie ma ale co z tego jak to takie dobre. W domu też możemy się taką grubą, chrupiącą panierką cieszyć, potrzebujecie do tego tylko płatków kukurydzianych. Ja je rozdrabniam w moździerzu i gotowe. Jeszcze prostsze niż moja domowa bułka tarta. I tu również jeśli chcecie mieć bardzo grubą panierkę, obtoczcie swoje mięso w niej dwa razy. 








Pyszna fit posypka.
Tu Was pewnie zaskoczę jak może być coś zdrowego ale pewnie już widzicie po zdjęciach, że ostatnia panierka wcale nie będzie kaloryczna. Dlaczego nie będzie? Ponieważ tłuszcz nie ma punktu zaczepienia czyli nie ma co go wchłonąć. Jak pewnie zauważyliście, gdy smażycie kotlety olej jakimś cudownym sposobem znika. 
Taką "panierkę" zrobicie z dowolnych przypraw. Ja użyłam soli, pieprzu i suszonych pomidorów z oliwkami. Dianie najlepiej smakuje kurczak z odrobiną soli, pieprzu i papryki słodkiej. Możecie użyć dowolnych ziół, jeśli macie świeże, mięso będzie o wiele bardziej aromatyczne.




2 triki aby nasze mięso dosłownie nie obciekało tłuszczem.
Pierwszy trik na pewno znacie. Usmażone mięso układamy na ręczniku papierowym i czekamy jak "odpocznie". 
Drugi trik znam od królowej polskiej kuchni czyli Pani Magdy Gassler. Jeśli smażycie dowolne mięso nie bójcie się tego robić w dużej ilości tłuszczu czy to masła klarowanego czy oleju. Tylko pamiętajcie, że i jedno i drugie musi być bardzo dobrze rozgrzane, wtedy nasza panierka nie wchłania tyle tłuszczu. I nie wkładajcie od razu wszystkiego bo obniżacie temperaturę. 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy bieganie jest obciachowe?

Tak sobie czytam co piszecie w internetach i odnoszę wrażenie, że zamiast cieszyć się bieganiem to wpadacie w dołek. Należę do kilku grup biegowych, czytam komentarze i posty innych osób w różnych miejscach, rozmawiam z ludźmi na zawodach i odnoszę często wrażenie, że prawie przepraszacie za to, że zrobiliście wolny trening albo przebiegliście "tylko' 3 km. Takich wpisów przepraszających jest mnóstwo. Czego jeszcze się wstydzicie? Czytajcie dalej.

Co się zmienia po ślubie?

Minął pierwszy miesiąc naszego wspónego oficjalnego związku. Och ach, można by napisać ale nie napiszę. Ja dziś nie zupełnie o pożyciu małżeńskim chciałam napisać. Naszła mnie taka reflekacja o gościach weselnych.

Kruche ciasto z renklodą

Czy wy też macie problem z zapamiętaniem poprawnej nazwy tej śliwki? Dla niewstajemniczonych podpowiem, że łatwiejsza nazwa to ulena. I już do razu lepiej, prawda? Już za kilka tygodni będą dojrzałe i gotowe do spożycia. Niestety ta śliwa jest mało popularna i w wielu hipermaketach tak łatwo jej nie dostaniecie, prędzej na targowikach albo.... na drzewie pod domem. U mnie rośnie ona pod oknem odkąd pamiętam i właśnie dzięki temu ją znam. Zachęcam do spróbowania jej bo w przeciwieństwie do znanych śliw nałęczowskich jest mega słodka i po prostu rozpływa się w ustach. Ja dziś Wam proponuję zrobić z nią najprostsze na świecie kruche ciasto.