Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2020

Obiad z resztek #1

Brzmi stasznie a w rzeczywistości wyszedł mi bardzo smaczny obiad. Problem resztek jedzenia dotyczy każdego, tutaj każdy z nas jest taki sam. Jednak nie jesteśmy tacy sam pod kątem ich wykorzystania. Ja będę Was zachęcać do nie wyrzucania a przekształcania Waszych starych obiadów i resztek jedzenia w same pyszności. Absolutnie nie namawiam do jedzenia czegoś zepsutego, to od razu wyrzucamy.

Najlepszy sos pieczarkowy

Nie wiem czy jesteście zwolennikami sosu pieczarkowego ale mojego staniecie się. Do tej pory sos pieczarkowy nie królował na moim stole jednak to się zmieni. Przypadkowo zrobiłam tak oszałamiający sos z pieczarek, że miałam ochotę zjeść go w całości sama. Do czego taki sos wykorzystać? Na przykład do placków ziemniaczanych, które ostanio Wam pokazywałam.

Moje sposoby na pogodzenie biegania z pracą

Najlepszy i najszybszy sposób to... zrobić z biegania obowiązek domowy jak na przykład odkurzanie :D Najszybszy i bezbolesny sposób bo czemu odkurzanie ma być ważniejsze od biegania albo innej aktywności fizycznej? Może kiedyś o tym napiszę a teraz zajmijmy się wplątaniem tego biegania między wszystkie Wasze obowiązki domowe i Waszą pracę. Jeśli jesteś mamą i nie pracujesz na jakikolwiek etat to umówmy się masz więcej czasu. I niech mi się tu zaraz nie odzywają Panie, że praca w domu to praca jak każda inna bo umówmy się nie jest. A skoro ja pracuję na pełen etat a potem jeszcze w domu to mam dwa etaty czyli pracuje około 16 godzin dziennie? No chyba nie i nikt mi nie wmówi, że jest inaczej. A tak się składa, że siedziałam w domu z dzieckiem przez ponad rok a potem wróciłam do pracy, więc swoje stanowcze zdanie o jakże "ciężkiej" pracy kobiet siedzącyh w domu z dzieckiem wiem. Jeśli pracujesz albo nie i nie wiesz jak pogodzić wszystko z bieganiem (albo inną aktywnością) to z…

Makaron na słodko #1 - z czekoladą i bananem

Powoli nadchodzi ten czas kiedy zaczniemy znowu startować w zawodach sportowych. Nie wiem jak Wy ale ja przebieram już nogami i nawet szukam biegu, który odbędzie się najszybciej. Taka jestem spragniona. Jednak zanim wystartujemy to musimy się najeść, prawda? Co jeść przed? Każdy z Was zapewne wie, ja natomiast mam dla Was typowy obiad dla biegacza, polecany szczególnie kiedy ładujecie węgle. Oczywiście jak to u mnie jest szybko i prosto :) Zapraszam po przepis.


Moje zawody biegowe - top of the top

Dzisiaj coś wyjątkowego, coś co wspominamy latami czyli moje najwspanialsze zawody w jakich wzięłam udział. Każdy ma w swoim dorobku biegi o których zawsze będzie pamiętać i wspominać i takie o których lepiej zapomnieć. Dzisiaj powspominam moje najlepsze starty co nie koniecznie oznacza, że za każdym razem padały życiówki.

Podrasowany makaron ze szpinakiem

Makaron ze szpinakiem zna każdy ale nie każdy musi go lubieć. Mam nadzieję, że jednak większość go lubi bo mam dla Was dobrą wiadomość, udoskonaliłam to danie. Na początku miałam je ulepszyć tylko o dodanie filetu z piersi kurczaka. Życie jednak zmusiło mnie do większej zmiany bo gdy wszystkie składniki już czekały to okazało się, że w domu nie mam ani śmietany ani mleczka kokosowego. I co tu zrobić? Przecież makaron bez sosu to nie makaron. Trzeba było wymyślić coś na szybko i coś z tego co mam w mieszkaniu. A o tym co mi wyszło dowiecie się z wpisu.

Studencka grochówa

Nie pomyliłam się, studencka nie wojskowa. Wojskowa ma być podobno na wypasie a studencka z tego co mamy w domu/akademiku. Obiady z resztek niekoniecznie muszą być byle jakie, wystarczy trochę wyobraźni i wyjdzie nam coś wspaniałego, jak na przykład moja grochówka.

Bieg Górski Nawoja - etap II

Moje pierwsze zawody w tym roku i mój największy koszmar. Zapisałam się i zastanawiałam co dalej i co tu zrobić aby nie wystartować. Ach ta pokrętna logika kobiet, prawda? Czemu bałam się wystartować? Czekały tam na mnie moje prywatne demony, które trzeba było pokonać. Prawie do ostatniej chwili nie wiedziałam czy wystartuje i po cichu liczyłam, że jednak nie ale los chciał inaczej. A co było dalej o tym poniżej.

Pasta z awokado i kozim serem

Czy Wy też lubicie sobie wymyślać lub urozmaicać wszystkim znane przepisy? Ja uwielbiam, aczkolwiek stawiam na klasykę, która oczywiście nie jest zła. Jednak jak połkne bakcyla to kuje żelazo póki gorące i tworzę coś nowego i smacznego. Do gotowania też trzeba mieć wenę bo nie wszystkie produkty pasują do siebie i tworzą smaczne danie. Jeśli jej nie mam, idę na prościznę i robię to co znam i to samo Wam radzę, zwłaszcza jak spodziewacie się gości. W każdym innym przypadku eksperymentujcie, nie tylko w kuchni. Mnie z ostatniego eksperymentowania wyszła mega dobra pasta zrobiona m. in. z awokado i twarogu koziego. Łapcie przepis.

Endomondo - super sprawa czy gwóźdż do trumny?

Endomondo to wciąż najpopularniejsza aplikacja do mierzenia swoich aktywności fizycznych. Mimo, że każdy producent zegarków sportowych ma swoją, gdzie widzimy o wiele więcej danych to i tak wchodzimy na Endo. Ostatnio więcej słychać o dosyć popularnej Stravie ale nadal nie wysunęła się na prowadzenie. Gdziekolwiek gdy ktoś zapyta na publicznych forach jaką apkę wybrać przoduje Endomondo. Sama z niej korzystam a czy mi pomaga czy przeszkadza o tym dzisiaj.

Zapiekane ziemniaki i bataty

Bardzo jestem ciekawa czy robicie sami w domu frytki lub zapiekane ziemniaki. Ja od pewnego czasu stawiam właśnie na opiekane ziemniaki do obiadu zamiast standardowych gotowanych. Czas wykonania jest chyba ten sam, ziemniaki tak czy siak trzeba obrać i pokroić a czy wrzucimy je do garnka z wodą czy na blachę nie jest już chyba taka dużą różnicą. Oprócz ziemniaków możemy również zapiec inne warzywa jak bataty czy buraki. Świetne wyjdą z nich również frytki, które będą dużo zdrowsze od tych smażonych w oleju a w domu zamiast smrodu tłuszczu będzie roznosił się wspaniały zapach ziół i pieczonych frytek. 

Poradnik początkującego biegacza - faszyn from raszyn

Ostatnio opisałam Wam pokrótce moją historię biegania a raczej początki. Teraz początkujący biegacz jest zupełnie inny a raczej biega w czymś innym. Bieganie jest bardzo modne a firmy sportowe to bardzo dobrze wykorzystują. Kuszą nas z każdej strony a to butami o kosmicznym wyglądzie, które same biegają, odjazdowymi ciuszkami, gadżetami rodem z innej galaktyki a na końcu tego wszystkiego stoi oczywiście super zdrowe jedzenie i suple. Jak nie zbankrutować na początku swojej przygody biegowej i kupić to co jest rzeczywiście niezbędne i potrzebne? O tym dzisiaj piszę.

Sałatka z groszkiem cukrowym

Mam 34 lata i dopiero teraz wpadłam na to aby kupić groszek cukrowy, nie wiem czemu ale zawsze omijałam go z daleka. Zawsze też ciekawił mnie i w końcu nadszedł ten dzień gdzie przez przypadek go kupiłam. Ja sałatki robię zazwyczaj z tego co mam w domu albo z tego na co mam ochotę. Dzisiejsza sałatka to taki spontan na zasadzie chce to i to i to co będzie w sklepie a był groszek i on właśnie wychodzi na pierwszy plan.

Pasta kanapkowa z grochu

Dziś mam przepis niezwykle oryginalny. Jak już wiecie pasty kanapkowe uwielbiam, zarówno te kupne jak i robione w domu. Tutaj mamy ogromne pole do popisu, co widać po półkach sklepowych. Pojawiają się coraz to nowsze kompozycje smakowe. Moja propozycja nie powstała dlatego, że jakoś szczególnie uwielbiam groch ale dlatego, że mam go sporo. Zaczęłam, więc zastanawiać się w jaki sposób można przyrządzić go oprócz standardowej grochówki. Tak oto powstał pomysł aby zrobić z niego pastę na kanapki.

Jak zacząć biegać? Moja historia, rodem ze średniowiecza

Tyle tu tekstów o  bieganiu a nie napisałam nic o najważniejszej rzeczy czyli jak zacząć biegać? Jak się do tego przygotować o czym wiedzieć? Wiele razy słychać, że bieganie jest banalne bo wystarczy włożyć stare dresy, buty sportowe i po prostu wyjść z domu i zacząć biec. Czy na pewno tak jest, odpowiedź poniżej.
Napiszę ten tekst nieco inaczej niż się spodziewasz. Opiszę swoje początki przygody z bieganiem, więc nie zobaczysz tutaj odjechanych gadżetów ani ciuchów, nie będzie też skrojonych na miarę planów treningowych. Będzie za to czysta radość z biegania bez pomiaru tętna, czasu, tempa i o zgrozo dystansu. Będzie bieganie w butach za UWAGA! 120 zł, dobrze widzisz, za moje pierwsze biegowe buty kupione jakieś 10 lat temu dałam tylko 120 zł. Biegałam w zwykłych bawełnianych spodniach dresowych, podkoszulku i bluzie również bawełnianej. Bez zaawansowanych technologii sprawiających, że nasza odzież sama się chłodzi, ociepla, jest prawie niewyczuwalna, nie poci się, nie męczy i w końcu…