Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2021

Z wizytą nad Jeziorem Turawskim

Jeżdżąc palcem po mapie dojechałam do Jeziora Turawskiego w województwie opolskim i tam postanowiliśmy spędzić zeszłoroczny urlop w wakacje. Miało być blisko od domu i miała być woda. Do tego udało znaleźć się ośrodek nad jeziorem z opcją HB (śniadania i obiadokolacje), więc czego chcieć więcej? Jedziemy na wakacje! 

Krakowskie spacery - Planty Bieńczyckie

Założę się, że Planty kojarzą się większości z Was z tymi otaczającymi Stary Kraków, czyli mówiąc po teraźniejszemu Krakowski Rynek. Kiedyś już wyjaśniałam na tym blogu co to są planty z punktu widzenia botanicznego ale wytłumaczę jeszcze raz. Według Wikipedii, to rodzaj terenów zielonych, które były zakładane w miejscach gdzie likwidowano fortyfikacje miejskie. W Krakowie mamy Planty Krakowskie, Bieńczyckie i Mistrzejowickie. Dzisiaj pokażę Wam te drugie czyli Bieńczyckie.

Makaron wege #4

Widzę, że makarony bez mięsa cieszą się Waszą popularnością. W ogóle dania wegetariańskie i wegańskie. Nie będę dociekać czy to moda czy przekonania, ważne aby Wam się podobało i smakowało! Zapraszam po kolejny przepis :)

Makaron wege #3

Kolejna makaronowa, wegetariańska propozycja. No napiszę Wam, że o wiele bardziej smakują mi makarony bez mięsa. Jakoś lepiej mi się to łączy smakowo. Jako, że nie gotuje tylko dla siebie to z mięsem też muszą być. Makaron początkowo miał być wegański ale nie było mleczka kokosowego, więc kupiłam śmietanę. Przepis polecam szybko wykonać bo jeden ze składników za chwile nie będzie dostępny. O czym mowa? Odpowiedź w przepisie.

Z wizytą u alpak - Gospodarstwo Jeziorkowo

Od dawna chciałam zabrać Dianę aby zobaczyła alpaki, nie będę kłamać, że ja również miałam na to wielką ochotę. Niestety zawsze coś stawało na przeszkodzie albo cena takiej wizyty i długa podróż albo mała dostępność czasowa otwarcia takiego miejsca (tylko niedziela 14-18). Drugie miejsce, które było czynne tylko w niedziele niestety już nie istnieje. Na Jeziorkowo trafiłam przez przypadek oglądając profil IG wycieczkowelove.pl. Od razu wiedziałam, że musimy tam jak najszybciej pojechać, tym bardziej, że to gospodarstwo znajduje się w Krakowie.

Wycieczka po swojej okolicy #1

Czasem zamiast wybierać się gdzieś dalej poza miejsce swego zamieszkania warto wyjść z domu na mały spacer po okolicy. Na pewno odkryjecie piękne, dotąd nieznane miejsca warte zobaczenia. Czasem nie widzimy tego co mamy pod samym nosem a zachwycamy się miejscami jakże odległymi. Ja na przykład wychodząc już na balkon widzę w oddali piękny zamek Tęczyn, który postanowiłam   odwiedzić robiąc sobie mały spacer. Was też do tego zachęcam, na pewno nie pożałujecie. Wystarczy Wam osoba towarzysząca, picie, aparat fotograficzny aby uwiecznić zwiedzane miejsca i dobry humor.

Licheń Stary

Miejsce idealne dla chrześcijan, ale nie tylko. Ja czasem odwiedzam takie miejsca, bo warto zobaczyć na co idą pieniądze państwa, ludzi etc. Widząc Sanktuarium Maryjne w Licheniu można się zastanowić czy jest to potrzebne ludziom? Czy za te miliony, które zostały wykorzystane do budowy tego miejsca modlitewnego nie można było przeznaczyć na przykład na wybudowanie nowego, nowoczesnego domu dziecka lub schroniska dla zwierząt. Podobno osoba wierząca może modlić się w każdym miejscu a Bóg jest Wszechobecny, więc po co budować takie monumentalne kościoły na wzór Cielca Złotego? To jest jednak moja opinia i chętnie wysłucham innych zdań. Jest to miejsce idealne na jednodniowe zwiedzanie, poza miejscami sakralnymi w miejscowości nie ma nic wartego naszej uwagi.

Makaron wege #2

Całkiem przypadkowo wyszedł mi mój pierwszy makaron wegański ale zbeszcześciłam go makaronem jajecznym. Dawno nic mi tak bardzo nie smakowało, jest to kolejny dowód na to, że najlepsze rzeczy, tutaj danie powstaje z przypadku. W zeszłym tygodniu przypomniało mi się, że mam w domu fasole mung inaczej nazywaną złotą i warto w końcu coś z niej przygotować. Jeśli jeszcze nie znacie złotej fasoli to klikajcie dalej po przepis na danie z nią.

Zupa z indykiem i kukurydzą

Jakiś czas temu pisałam, że będę wrzucać Wam jednogarnkowe obiady na chłodne jesienno-zimowe dni. Są one idealne na tą porę roku bo świetnie rozgrzewają oraz macie obiad na minimum 2 dni ;) Piszę minimum bo ja zup ani obiadów jednogarnkowych nie umiem ugotować na 1-2 dni. Zawsze tego wyjdzie o wiele za dużo. Dzisiaj mam dla Was propozycję z indykiem bo zdecydowanie za mało gości w naszych kuchniach na rzecz kurczaka.