Zamek Rabsztyn



Zamek Rabsztyn jest jednym z wielu zamków, które możemy zobaczyć na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej. W tym roku, dokładnie w maju został otwarty dla zwiedzających. Przez lata był prawie niedostępny. Piszę prawie bo można było tam wejść w sposób powiedzmy nieoficjalny wspinając się po skałach. Na szczęście teraz nikt nie musi wykazywać się akrobacjami i może wejść normalnie, drzwiami co i my uczyniliśmy.

Zaczniemy standardowo od historii. Spokojnie skrócę ją ile się da a raczej ile zdołam bo ja skrótowo myśleć ani pisać nie umiem. Pójdę na łatwiznę i po prostu wezmę fragment mojej pracy magisterskiej dotyczącej tego zamku. Po co przemęczać się drugi raz. 
Zamek Rabsztyn wznosi się na niezalesionym wzgórzu zamkowym o wysokości 427,5 m. n. p. m. Góruje nad drogą prowadzącą z Olkusza do Wolbromia. Widoczny jest z daleka, więc ze znalezieniem go nie będzie problemu. 






Nazwa Rabsztyn wywodzi się od niemieckiego słowa Rabstein, co oznacza Kruczy Kamień lub Kruczą Skałę. Pierwszą budowlą, która powstała w miejscu dzisiejszego zamku, był prawdopodobnie gród. Zamek nie jest przypisywany Kazimierzowi Wielkiemu, więc nie można dokładnie określić jego powstania ani jego budowniczego. Przypuszcza się, że w XII lub XIII wieku istniał tu gród, który został przebudowany na zamek. W przybliżeniu powstanie zamku datuje się na drugą połowę XIV w. Z 1396r. pochodzi pierwsza źródłowa wzmianka o Rabsztynie, gdzie wspomina się o kapelanie Grzegorzu z zamku. Następnie w 1398r. pojawia się Iwo z Rabsztyna a dwa lata później Jan Lork. Następnie zamek przeszedł w ręce Melsztyńskich herbu Leliwa, którzy o warownie nie dbali. Już w 1431 roku zamek wymagał gruntownego remontu. 10 lat później gdy zamek przeszedł w ręce Andrzeja Toporczyka, rok później został wyremontowany. Dzięki niemu zostały odbudowane mury obronne i powstała ceglana nadbudówka gotyckiej wieży. W 1461r. Andrzej został zabity przez mieszczan krakowskich, za swoje długi. Po śmierci starostwo rabsztyńskie przejął syn, Jan Rabsztyński. Przyjmując nazwisko Rabsztyński dał początek linii genealogicznej tej rodziny. Jan Rabsztyński przez cały okres dziejów zamku, najdłużej sprawował w nim władzę – 38 lat. W 1489r. Jan umiera a dziedziczy po nim jego syn. Niestety kolejni z rodu Rabsztyńskich nie doczekali się potomka i nazwisko nie przetrwało. Następnym władcą zamknu został Jan Bodnar bankier króla Zygmunta Starego. W 1523r. Jan umiera a największą część majątku razem ze starostwem rabsztyńskim odziedziczył jego bratanek Seweryn Bodnar z Balic. Kolejni władcy na zamku to kolejny... Seweryn Bodnar, Mikołaj Wolski (zaczął on przebudowę zamku starego, od strony wschodniej wybudowano reprezentacyjny pałac), Zygmunt Myszkowski (zakończył prace poprzednika), Mikołąj Komorowski, Tomasz Zamoyski, Samuel Rylski herbu Ostoja,  Aleksander Płaza, Stefan Koryciński (za jego panowania zamek został spalony i splądrowany przez Szwedów w 1657r.), Piotr Koryciński, Kazimierz Radziwiłł ... Bogusław Bielski herbu Ostoja.



Zamek przez wiele lat nieremontowany oraz spalony przez Szwedów, pod koniec XVIII w. stał się ruiną. Kolejni starości rabsztyńscy zmieniali się równie często jak w poprzednich latach. Do dewastacji zamku przyczynili się poszukiwacze skarbów, wysadzając w 1901r. basztę zamku górnego. Była to najstarsza część warowni. Po zakończeniu II wojny światowej, Rabsztyn przeszedł na własność Gminy Olkusz. W lipcu 2000 r. powstało Stowarzyszenie Zamek Rabsztyn. 
Początkowo Rabsztyn składał się z górnego zamku, pałacu, dziedzińcu zamkowego oraz bramy. Zamek górny został zbudowany na nieregularnym planie. Na zboczu skały stała cylindryczna wieża. Jest to też najstarsza część warowni. Zamek dolny, czyli pałac został wybudowany w XVIII w. Pełnił głównie funkcje reprezentacyjne. Obecnie jest to najlepiej zachowana część zamku. Wejście znajduje się od strony północnej. Zachowały się ślady mostu zwodzonego, fosy oraz szańce artyleryjskie.





Zamek Rabsztyn po licznych perypetiach w końcu doczekał się solidnego remontu i w maju tego roku (2021) został oficjalnie otwarty dla turystów. Można go zwiedzać cały rok ale radzę wcześniej sprawdzić sobie godziny otwarcia. Ja się bardzo cieszę, że zamek dostał drugie życie i można go zwiedzać. Aczkolwiek wydaje mi się, że jeszcze wszystko nie jest gotowe a sugeruje to przeszklony, pusty, szklany pawilon. Może tam będzie część muzealna. Zamek to nie tylko ruiny ale też zobaczycie makietę warowni, wystawę prac malarskich oraz znalezionych artefatktów.  





Z wieży jest piękny widok na okolice bliższe i dalsze. Zamek jest również wkomponowany w skały, więc warto zobaczyć jak to zostało wykonane. Na zamku bardzo dużo się dzieje, organizowane są m. in. turnieje rycerskie. Warto sprawdzić oficjalną stronę Zamku lub FB. 



Organizacja miejsca.
Na miejscu czeka na Was ładna kawiarnia oraz toalety. Nie musicie się martwić gdzie się załatwicie, przebierzecie dziecko czy nakarmicie. Bardzo fajny jest taras w górnej części zamku gdzie możecie się rozkoszować widokami ruiny, popijając kawę czy herbatę. Do zamku z każdej strony podjedziecie z wózkiem. 
Obok zamku znajduje się mały plac zabaw oraz mała średniowieczna gastronomia. Możecie spróbować kutasika, pysznych konfitur oraz zakupić nalewki. Nie wiem tylko czy w każdy weekend jest ten średniowieczny food truck dostępny.
Na przeciwko Chaty Kocjana były reklamy grilla i nawet udałam się zobaczyć co tam podają ale cena nie zachęciła mnie do zakupu. Polecam spróbować jednak coś z kuchni rycerskiej. 






Praktyczne informacje.
Zwiedzanie zamku nie jest dostosowane dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich. Dojechać do bramy można ale już po zamknu poruszanie się będzie niemożliwe. My naszą Kornelie nosiliśmy po prostu na rękach. 
Zaparkowaliśmy dosłownie pod zamkiem ale lepszy parking (płatny) jest niedaleko Chaty Kocjana, którą możecie zwiedzić na tym samym bilecie co Zamek. Polecam się tam udać.
W upalne dni pamiętajcie o nakryciach głowych dla dzieci. 





Czy polecam dla rodzin z dziećmi?
Pewnie, że tak! Diane straszył tam uwięziony smok, więc i Wy go poszukajcie ze swoimi dziećmi. Jeśli planujecie przyjazd z daleka polecam sprawdzić kiedy na zamku organizowany jest turniej rycerski. Z doświadczenia wiem, że często są atrakcje dla dzieci, więc na pewno nie będą się nudzić. 
Jeśli akurat nie będzie żadnej imprezy, polecam poszukać skarbów a gwarantuje, że na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej jest ich sporo oraz białej damy. 





Jak dojechać.
Zamek Rabsztyn znajduje się kilka kilometrów na północ od Olkusza. Dojedziecie tam drogą nr 783. Zresztą co ja Wam będę tłumaczyć, sami znajdziecie sobie dogodną trasę. Z Krakowa dojazd zajmie Wam około godzinę. 



Jeśli będziecie mieć więcej czasu polecam udać się do podziemnego Olkusza. Tutaj macie oficjalną stronę miasta. 

Facebook Zamku.

Strona Zamku.

Jeśli chcesz zobaczyć wszystkie miejsca odwiedzone przez Dianę obserwuj #diankamałapodróżniczka. Jeśli podoba Ci się ten wpis poślij go dalej. Dziękuje :) Jak odwiedzasz miejsca z mojego polecenia nie bój się mnie oznaczać na zdjęciach abym mogła je zobaczyć i udostępnić :) 
Zapraszam do śledzenia mnie na IG (mama_biegaczka) oraz FB (mama_biegaczka)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © MamaBiegaczka , Blogger